Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Dramatyczna opowieść o najtrudniejszych wyborach. Krakowska premiera filmu "Biała odwaga" 26 lutego w kinie Kijów

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
"Biała odwaga"
"Biała odwaga" Monolith Films
W poniedziałek 26 lutego o godzinie 20 odbędzie się krakowska premiera filmu "Biała odwaga", opowiadającego o Goralenvolk - góralach kolaborujących z nazistami podczas II wojny światowej. W kinie Kijów pojawią się m.in. reżyser Marcin Koszałka, odtwórcy roli braci Zawratów - Filip Pławiak i Julian Świeżewski - oraz Sandra Drzymalska. Film współprodukowało Krakowskie Biuro Festiwalowe – operator Funduszu Filmowego w Krakowie.

Niemiecka akcja tworzenia ruchu separatystycznego wśród górali na Podhalu, prowadzona w latach 1939–1944, polegała na próbie wyodrębnienia tzw. narodowości góralskiej (podhalańskiej) jako rzekomo niepolskiej. Goralenvolk miał być jednym ze sposobów rozbicia jedności narodowej Polaków. Do współpracy zdołano jednak skłonić niewielką liczbę osób. Ogółem kenkarty góralskie odebrało 18% uprawnionych.

Na pomysł opowiedzenia w filmie o Goralenvolk wpadli dwaj filmowi twórcy - reżyser Marcin Koszałka i scenarzysta Łukasz A. Maciejewski. Wspólnie napisali scenariusz, który stał się zaczynem produkcji, która rozpoczęła się cztery lata temu. Projekt od razu wzbudził kontrowersje: odciął się od niego Związek Podhalański, protestował ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, a IPN ogłosił, że oficjalnie nie konsultował filmu.

- Marcin jako dokumentalista przykłada ogromną wagę do autentyzmu, nie tylko w warstwie wizualnej, ale i faktograficznej, więc konsultowaliśmy się od samego początku z ekspertami w wielu dziedzinach. Nie chodzi tylko o pietyzm, z jakim film pokazuje góralski folklor, który jest w naszym wydaniu autentyczny, surowy – to absolutne przeciwieństwo cepelii i kiczu. Konsultowaliśmy dialogi tak, by aktorzy autentycznie nauczyli się mówić z góralskim akcentem. Konsultowaliśmy nawet emocjonalność ówczesnych Górali, którzy żyli w zupełnie innych warunkach niż dziś - mówi Łukasz A. Maciejewski.

Koniec lat 30. na Podhalu. Utalentowany taternik, potomek znakomitego góralskiego rodu Jędrek Zawrat lubi życie na krawędzi. Gdy się wspina, wybiera najtrudniejsze drogi, gdy kocha, gotów jest poświęcić wszystko. Jego wybranką jest piękna Bronka, jednak na skutek rodzinnej decyzji, ręka dziewczyny zostaje oddana starszemu z braci Zawratów, statecznemu i poważnemu Maćkowi. Dumny Jędrek porzuca rodzinne strony, by szukać zapomnienia wśród krakowskiej bohemy.

Na swojej drodze spotyka niemieckiego naukowca i alpinistę Wolframa, który głosi teorię, w myśl której Górale pochodzą od starogermańskiego plemienia Pragotów. Gdy wybucha wojna, Niemcy oferują mieszkańcom Podhala współpracę. Maciej Zawrat, wspierany przez wiele wybitnych rodów, zdecydowanie odrzuca tę propozycję. Jednak przekonany przez Wolframa Jędrek, mając nadzieję na odzyskanie ukochanej i ocalenie swojej społeczności przed wojenną zagładą, podejmuje współpracę.

- Sam nie wiem, co bym zrobił, stojąc przed decyzją moich filmowych bohaterów... Czy czułbym się lepszym człowiekiem, wybrańcem, gdyby naziści powiedzieli mi, że jestem niemieckiej krwi? Czy widziałabym w tym szansę na ocalenie bliskich? Czy zdradziłbym swój kraj, by przeżyć? Czy dałbym się zabić? Jaką cenę bylibyśmy – my Polacy – skłonni zapłacić za pokój, gdyby brutalny najeźdźca przystawił nam broń do głowy? - zastanawia się Marcin Koszałka.

W rolach braci Zawratów wystąpili Filip Pławiak i Julian Świeżewski, a ich ojca zagrał Juliusz Chrząstowski. W postać Bronki wcieliła się Sandra Drzymalska, a w Wolframa - Jakub Gierszał. Na drugim planie pojawili się Wiktoria Gorodecka, Adam Woronowicz i Marcin Bosak.

- Marcin Koszałka to artysta. Jego wizja i pomysł na opowiedzenie tej dramatycznej, ale też ponadczasowej historii, porwały mnie już na samym początku, na etapie castingu. W mojej pamięci pozostanie czas spędzony w Tatrach, mroźne poranki nad Morskim Okiem, surowość i nieskazitelność polskich gór, które bez wątpienia są metaforą dla ludzkich postaw i charakterów - wspomina Sandra Drzymalska.

- Moja postać wzorowana była na prawdziwym niemieckim naukowcu, który badał kwestie rasy na społecznościach tybetańskich. To kolejny ciekawy aspekt tej opowieści i niestety wciąż bardzo aktualny – ludzie są w stanie wiele zrobić, w tym wiele złego, w imię ideologii. Są w stanie nie tylko wiele zrobić, ale i wiele znieść, wybaczyć, usprawiedliwić, a nawet pokochać. My nie moralizujemy, ale ukazujemy pewne mechanizmy, do dziś obecne w świecie - podsumowuje Jakub Gierszał.

"Biała odwaga" wejdzie do kin 8 marca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska