Dzikie koty czekają na sterylizację

Magda Hejda
Koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi. One nikomu nie uciekły, po prostu żyją obok nas
Koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi. One nikomu nie uciekły, po prostu żyją obok nas fot. Magda Hejda
Sterylizować i wypuszczać na wolność - zaleca Główny Lekarz Weterynarii. To wbrew przepisom?

Koty wolno żyjące w mieście były od zawsze. Na widok człowieka czmychają, nie wchodzą nam w paradę, mimo to ludzie często odmawiają im prawa do życia. Zamknięte wejście do piwnicy to dla nich śmierć z wyziębienia, albo głodu, zależy po której stronie zatrzaśniętego okna zostaje kot. Szansą na ograniczenie cierpienia wolno żyjących zwierząt w mieście jest sterylizacja.

Jeśli mnożą się poza kontrolą, to najczęściej giną w okrutny sposób z ręki człowieka, albo z powodu zimna, głodu, dziesiątkujących je chorób. Do 2012 roku Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa przeznaczał niewielką kwotę na sterylizację wolno żyjących kotów. W najlepszym okresie rocznie sterylizowano 600 zwierząt. Potem pieniądze zmniejszono o połowę. Zabiegi odbywały się w lecznicach na terenie miasta, po okresie rekonwalescencji koty wypuszczano do środowiska, w którym żyły. "I jako tako wszystko szło i komu to przeszkadzało?! - wypada powtórzyć za Janem Kaczmarkiem, nieżyjącym już satyrykiem kabaretu "Elita". No właśnie, komu przeszkadzało, że wokół było trochę mniej cierpienia, mniej przeganianych i zabijanych kotów, niechcianych kociąt dogorywających z zakamarkach zapyziałych piwnic?

Po sterylizacji nie wolno wypuścić?
W 2012 r. gmina Kraków wycofała się z finansowania sterylizacji wolno żyjących kotów w lecznicach, powołując się na opinię swoich prawników oraz interpretację Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi znowelizowanej ustawy o ochronie zwierząt.

Zdaniem urzędników, wyłapywanie, sterylizacja i wypuszczanie wolno żyjących kotów jest niezgodne z przepisami, bo wszystkie wyłapane jako zwierzęta bezdomne mają trafić do schroniska. Tylko w azylu mogą być sterylizowane i tam do skutku mają czekać na adopcję. To zadziwiająca interpretacja, bo według ustawy zwierzęta bezdomne to te, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela (uoz, rozdział 1, art. 4, pkt. 16). A przecież koty wolno żyjące w mieście nikomu nie uciekły, one po prostu żyją obok nas. Dlaczego ministerstwo i krakowscy urzędnicy z uporem twierdzą, że to zwierzęta bezdomne?

Czy wyrok WSA przekona urzędników?
W uzasadnieniu wyroku wydanego w 2012 r. przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu czytamy: "Niewątpliwie kotów wolno żyjących nie można zaliczyć do zwierząt bezdomnych, w rozumieniu definicji ustawy o ochronie zwierząt, jednak z całą pewnością można je zaliczyć do zwierząt wolno żyjących, czyli dzikich."

Przedstawiłam to orzeczenie Wydziałowi Kształtowania Środowiska UMK. Krystyna Śmiłek, zastępca dyrektora przekazała je prawnikom. A krakowskie koty wciąż czekają na decyzję.

Warszawa sterylizuje na potęgę
Wszystkie warszawskie dzielnice w zeszłym roku sterylizowały i nadal zamierzają sterylizować wolno żyjące koty w lecznicach na terenie miasta. W Warszawie można, w Krakowie nie, a przecież urzędników obowiązują te same przepisy. Śródmieście, tylko jedna z 18 warszawskich dzielnic w 2013 r., wydało na sterylizację dzikich kotów 80 tys. zł, w skali całej Warszawy to 406.400 zł. W zeszłym roku stolica przeznaczyła ponad 1.6 mln zł na sterylizacje, kastracje i leczenie kotów oraz zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. Kiedy Kraków jeszcze finansował sterylizacje dzikich kotów, przeznaczał na ten cel 20 tys. zł.

Łamanie prawa czy dobra praktyka?
To, co krakowscy urzędnicy uważają za niezgodne z przepisami, Główny Lekarz Weterynarii zaleca jako dobrą praktykę.
W dokumencie "Zasady dobrych praktyk w sprawie programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt, uchwalanych przez rady gmin", dostępnym na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii, stwierdzono, że "koty wolno żyjące nie powinny być wyłapywane i przekazywane do schronisk z uwagi na duże rozprzestrzenianie się gryzoni w ekosystemie miejskim".

Wymienia też Gdańsk, Białystok, Łódź, Warszawę jako przykłady dobrych praktyk miast, które sterylizują wolno żyjące koty i wypuszczają na wolność. Oczywiście gmin, które to robią, jest znacznie więcej. Pismo zawiera również podziękowania dla instytucji, które współpracowały przy opracowaniu dokumentu. Wśród wymienionych jest Urząd Miasta Krakowa. Nic dodać, nic ująć.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić!
Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kot
wysterylizować wszystkie spuszczane ze smyczy psy
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie