Final Six: szalony mecz w Krakowie

Artur Bogacki
Artur Bogacki
FIVB
Brazylia zagra z Serbami o złoto Ligi Światowej. W półfinale turnieju Final Six w Krakowie pokonała w sobotę Francję 3:1.

Francja - Brazylia 1:3 (16:25, 25;23, 26:28, 31:33)
Francja: Toniutti, Rouzier, Le Goff, Marechal, Ngapeth, Le Roux, Grebennikov (libero) oraz Lyneel, Clevenot, Pujol, Lafitte, Rossard.
Brazylia: Bruno, Wallace, Lucarelli, Lucas, Mauricio, M. Souza, Sergio (libero) oraz Evandro, Eder, William, Lipe.

Drugi półfinał dostarczył dużych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji, a ostatnia partia przejdzie do historii Ligi Światowej jako jedna z najbardziej dramatycznych. Po pierwszym secie nie zanosiło się na takie atrakcje, bowiem Brazylijczycy wypunktowali Francuzów. W drugim natomiast odrobili z nawiązką 6 "oczek" straty - od 13:7 do 14:16. Wydawać się mogło, że po takiej serii ciosów "Trójkolorowi" się nie podniosą. A jednak! Wkrótce wyrównali (19:19), a później wprawdzie zmarnowali setbola, ale ostatecznie wygrali.

Co więcej, w trzeciej odsłonie to oni długo dyktowali warunki: 8:4, 15:12. Na drugiej przerwie przewaga stopniała wprawdzie do jednego "oczka", lecz później znów były to 3 pkt - 21:18. To nie wystarczyło, bowiem nerwową końcówkę lepiej rozegrali Brazylijczycy, jako pierwsi mieli setbola, a szansę wykorzystali dopiero za czwartym razem.

W półfinale Serbia - Włochy też była ostra walka

To, co się działo w czwartej odsłonie, mogło przyprawić o palpitacje. Francuzi szybko złapali swój rytm gry, na przerwie technicznej prowadzili 16:10 i nic nie wskazywało, że stanie im się krzywda. Po powrocie na parkiet wszystko się zmieniło - "Canarinhos" zdobyli aż 10 punktów z rzędu! Na tym poziomie, w takim momencie tak ważnego meczu, to nieprawdopodobne. Gdy Francuzi wreszcie przełamali koszmarną passę, poszli za ciosem i po punktowej serii doprowadzili do remisu 20:20.

Końcówka to już istny horror. Francuzi obronili jednego meczbola, później drugiego (choć raz rywale przebili piłkę na ich stronę, po obronie nogą) i było 25:25. Po następnej akcji było spore zamieszanie, ale punkt został po stronie Francji, która miała setbola. Kevin Le Roux zagrał jednak w siatkę. "Trójkolorowi" mieli dwie kolejne piłki setowe, rywale się obronili (za drugim razem dopiero po wideoweryfikacji) i przejęli inicjatywę.

Znów meczbola mieli "Canarinhos", Francuzów uratował Antonin Rouzier. Przy stanie 29:29 błąd podwójnego odbicia popełnił rozgrywający Benjamin Toniutti. Kara odwlekła się w czasie, bowiem dwie kolejne piłki meczowe on i jego koledzy obronili. Ale gdy Toniutti znów zagrał niedokładnie, a tym razem był w bardzo trudnej sytuacji, i Kevin Le Roux nie trafił w boisko (31:33), porażka stała się faktem.

Zobacz, kogo do Rio zabierze trener Antiga
Najskuteczniejsi byli: Brazylijczyk Wallace De Souza (29 pkt) i Francuz Antonin Rouzier (27).

W niedzielnym finale w Tauron Arenie Kraków o godz. 20.30 Brazylia zagra z Serbią. Wcześniej, o 17.30, o brąz powalczą Włosi i Francuzi.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie