Fruwające rzeźby na kładce Bernatka

Łukasz Gazur
Andrzej Banas / Polska Press
Udostępnij:
Kładka Bernatka stała się galerią sztuki współczesnej. Zawisły na niej - dosłownie! - dzieła Jerzego Kędziory

Ciężkie bryły rzeźb w tym wypadku pokonują prawa fizyki i... balansują w powietrzu. Wszystko dzięki Jerzemu „Jontce” Kędziorze, malarzowi, rzeźbiarzowi, pedagogowi. To jego pomysł, by rzeźby unosiły się nad ziemią. Udało się w Londynie, Madrycie, Nowym Jorku, Miami, Dubaju. Teraz przyszedł czas na Kraków.

Zawisnąć ze swą sztuką w przestworzach

Na sam pomysł stworzenia rzeźb balansujących nad ziemią artysta wpadł podczas jednej z rzeźbiarskich Nocy Kupały, których jest organizatorem. Przygotowywał się wtedy do cyklu „Portret Polaka czasów transformacji”. Sam artysta podobno na pytanie, jak to się dzieje, że jego rzeźby nie spadają, odpowiada żartobliwie, że „jest z Częstochowy i dlatego to się tak zachowuje, czyli utrzymuje na linie”.

- Są jedynymi statuami w świecie, które ustawione luźno jednym, dwoma punktami podparcia np. na linie, pręcie, szczycie piramidy, utrzymują równowagę, przecząc prawom grawitacji .W większych zestawach wystawienniczych tworzą energetyzujące spektakle rozgrywane między niebem a ziemią - tłumaczy.

Co ciekawe, na świecie prace artysty robią furorę. Dość wspomnieć, że w roku 2015 burmistrz miasta Miami, Tomas P. Regalado, proklamował dzień 27 lutego dniem Jerzego Kędziory w Miami.

Artysta brał udział w wielu wystawach w kraju i zagranicą. Jego dzieła pojawiały się w tak prestiżowych miejscach, jak m.in. MOCA w Miami. Oraz na prestiżowych imprezach świata sztuki - Art Basel Miami Beach, New York Art, Art San Diego oraz Monaco Art czy londyńskie Kinetic Art.

Dodajmy, że twórca w 1972 roku ukończył gdańską Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych). Aktualnie jest nauczycielem w częstochowskim Zespole Szkół Plastycznych im. Jacka Malczewskiego, którego jest absolwentem. Na stałe mieszka w podczęstochowskiej Poczesnej. Tam znajduje się jego pracownia, w której przygotowuje swoje rzeźby z kompozycji żywicznych wzbogaconych pyłkami metali.

Obecnie artysta jest członkiem Światowego Sympozjum Rzeźby Kinetycznej oraz członkiem Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy.

Wisząc w powietrzu sztuka wychodzi do ludzi

Jak zwraca uwagę Katarzyna Wodecka-Stubbs z fundacji Art&Balance, która pracuje nad wystawą, nie chodzi tylko o to, by promować artystę. Ekspozycja ma być okazją do pokazania, jak wiele jest sposobów prezentowania sztuki.

- Celem tej wystawy jest zaznaczenie istnienia sztuki w przestrzeni miasta - mówi.

Wernisaż wystawy „Między wodą a niebem” już jutro, o godz. 19. Ekspozycja będzie dostępna do grudnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie