Pieniądze pochodzą z programu "Małopolskie boiska", który zakłada likwidację niebezpiecznych nawierzchni: asfaltowych, betonowych, żużlowych itp. Ich dysponentem jest Urząd Marszałkowski. Każda gmina może ubiegać się o dofinansowanie jednego obiektu na swoim terenie.
W przypadku Proszowic wybór padł na tzw. górne boisko przy SP nr 2 (wcześniej Gimnazjum). - W tej chwili uczą się tam jeszcze gimnazjaliści, ale też uczniowie szkoły podstawowej. Zapotrzebowanie na taki obiekt jest duże, zwłaszcza że szkolna sala gimnastyczna jest niewielka - mówi burmistrz Grzegorz Cichy.
Głównym elementem planowanej modernizacji byłoby zastąpienie dotychczasowej asfaltowej nawierzchni pochodzącej jeszcze z lat 70. ubiegłego wieku, nawierzchnią poliuretanową. - Zdajemy sobie sprawę, że wychodząc z młodzieżą na zajęcia wychowania fizycznego ryzykujemy. Cały czas jest obawa, żeby nikomu nic się nie stało - mówi nauczyciel Wojciech Marzec.
Boisko po przebudowie przypominałoby to, które w ubiegłym roku oddano do użytku przy Zespole Szkół w Proszowicach. Zadanie objęłoby też wymianę bramek, koszy i montaż piłkochwytów.
Na inwestycję można zdobyć połowę jej wartości, ale nie więcej niż 200 tys. złotych. Maksymalne wymiary nowej nawierzchni boiska to 22 na 44 metry. Jak podkreśla Jerzy Derela z Wydziału Infrastruktury, Rozwoju i Inwestycji UGiM w Proszowicach, gmina jest pod względem formalnym przygotowana do inwestycji.
Aby ta jednak mogła się rozpocząć, potrzebna jest decyzja o przyznaniu środków. - Nie wiemy, kiedy można się jej spodziewać. To już jest pytanie do Departamentu Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego. Jasne jest jednak dla nas, że skoro jest szansa na zdobycie pieniędzy na wymianę starej nawierzchni asfaltowej na nowoczesną, to grzechem było nie spróbować - przekonuje burmistrz Cichy.
Byłoby grzechem tym bardziej, że Proszowice pod względem jakości przyszkolnych obiektów zostały daleko w tyle za sąsiadami. W mieście i całej gminie jak dotąd nie ma ogólnodostępnego “orlika”, czyli boiska ze sztuczną trawą. Jedyny obiekt z nawierzchnią poliuretanową oddało do użytku Starostwo Powiatowe. Potrzeba wydaje się zatem oczywista. - Naszym marzeniem jest nowa sala gimnastyczna. Ta obecna, ze względu na swoje wymiary nie jest nawet salą, a pomieszczeniem zastępczym. Jeżeli jednak w najbliższym czasie nie ma to szans, cieszylibyśmy się również z nowego boiska - podkreśla Wojciech Marzec.
KONIECZNIE ZOBACZCIE: