Hokej, EIHC. Polska rozpoczęła od zwycięstwa

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Krystian Dziubiński otworzył konto bramkowe Polaków w premierze turnieju EIHC w Budapeszcie.
Krystian Dziubiński otworzył konto bramkowe Polaków w premierze turnieju EIHC w Budapeszcie. Fot. Jerzy Zaborski
Reprezentacja Polski rozpoczęła swój udział w turnieju EIHC w Budapeszcie od zwycięstwa nad gospodarzami 4:1.Tym samym wzięła rewanż za porażkę 1:5 sprzed kilku tygodni, poniesioną w meczu rozgrywanym z okazji 90-lecia węgierskiego związku hokejowego. W drugim dniu turnieju EIHC podopieczni Teda Nolana zmierzą się z Japonią.

Pierwszą okazję do zdobycia gola mieli Polacy. Marcin Kolusz dokładnym podaniem obsłużył Mikołaja Łopuskiego, który trafił jednak w bramkarza.

Gospodarze zrewanżowali się sytuacją Bartalisa. Naciskany przez Pawła Dronię, naprawiającego swój błąd, węgierski napastnik miał trudną pozycję i ostatecznie trafił w Przemysław Odrobnego.

Później Vincz przejechał niemal dwie trzecie tafli, wjechał między dwóch polskich obrońców i miał przed sobą tylko Odrobnego. Ten jednak stanął na wysokości zadania.

Odpowiedź Polaków była błyskawiczna. Lewą stroną urwał się Grzegorz Pasiut. Zagrany przez niego krążek przejął Maciej Urbanowicz. Trafił w słupek, ale poprawka Krystiana Dziubińskiego była już skuteczna.

Węgrzy doprowadzili do remisu wykorzystując liczebną przewagę, gdy karę odsiadywał Pasiut. Jednak 49 s później, po zagraniu Patryka Wajdy z linii niebieskiej, stojący przed bramkarzem Alex Szczechura najpierw żonglował krążkiem przed bramkarzem. Potem go zwiódł, lecz trafił w parkan, ale kolejna poprawka była skuteczna.

Później Polacy grali w podwójnej przewadze, lecz nie udało im się strzelić gola. Jednak przy kolejnym wykluczeniu zawodnika gospodarzy nie byli już tak pobłażliwi. Po strzale z linii niebieskiej przez Pawła Dronię w zamieszaniu przed bramką najszybciej zorientował się Filip Komorski. Zagranego przez niego krążka nie sięgnął Kamil Kalinowski, ale będący w pobliżu Aron Chmielewski postawił w końcu kropkę nad „i”.

Wynik spotkania, na początku trzeciej tercji, strzałem z bliska ustalił Marcin Kolusz, kończąc akcje Mikołaja Łopuskiego.

Najlepszym zawodnikiem w polskiej ekipie wybrano Przemysława Odrobnego. Z kolei wśród Węgrów wyróżniono Istvana Bartalisa.

Węgry – Polska 1:4 (0:1, 1:2, 0:1)
Bramki:
0:1 Dziubiński – Urbanowicz – Pasiut 15; 1:1 Dudasz – Sarauer 22, 1:2 Szczechura - Wajda 23, 1:3 Chmielewski – Komorski - Dronia 35, 1:4 Kolusz - Łopuski 42.

Węgry:
 Rajna - Dudas, Wehrs; Vas, Magosi, Bartalis - Sipsic, Szabo; Sarauer, Dansereau, Erdely - Varga, Kiss; Sebok, Benk, Vincze - Garat, Pozsgai; Pavuk, Nagy, Sarpatki.

Polska: Odrobny – Dronia, Pociecha; Urbanowicz, Pasiut, Dziubiński – Wanacki, Wajda; Wronka, Cichy, Szczechura – Kruczek, Borzęcki; Zapała, Kolusz, Borzęcki – Dąbkowski, Rompkowski; Chmielewski, Kalinowski, Komorski.

Kary: 14 – 12 minut.

W drugim meczu:

Japonia – Włochy 2:1.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie