Jezioro Czorsztyńskie. Utonął ok. 40-letni mężczyzna. Wcześniej wypożyczył deskę surfingową

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Zdjęcia dzięki uprzejmości portalu Goral.info.pl
Zdjęcia dzięki uprzejmości portalu Goral.info.pl Goral.info.pl
Tragedia na Jeziorze Czorsztyńskim w Województwie Małopolskim. W niedzielę utonął tak ok. 40-letni mężczyzna. Mimo reanimacji nie udało się go uratować.

Dryfującego po jeziorze mężczyznę w rejonie Maniów zauważyli ratownicy Wodnego Pogotowia Ratunkowego. Z ustaleń wynika, że mężczyzna dryfował ok. 15 minut. Gdy ratownicy do niego dopłynęli, od razu podjęli reanimację. Na miejsce zostało pogotowie ratunkowe, a także policja. Jednak mężczyzny nie udało się uratować.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z innej beczki
Nad morzem dzieci/dorośli topią się bo:

1) nie czują dna pod stopami, czyli weszli/wbiegli za głęboko,

2) większość wie że przy wbitych palach mogą być wiry, ale nie wszyscy wiedza że przy palach następuje gwałtowne (pod 45 stopniami) obniżenie dna,

3) są miejscowości, które zamiast pali do stabilizacji brzegów= plaży stabilizują brzeg wykopywaniem dołów w morzu (patrz na zdjęcie satelitarne plaży w np. Ostrowo),

4) pale w morzu są widoczne, a dołów w morzu nie widać,

5) decydenci gminni =ludzie morza często kopią dziury w morzu przy brzegu tuż za umowną granicą plaży szczerzonej oznaczoną jedynie bojką w morzu , a dla oznakowania dołu wbijają w plażę jedna tyczkę z taśmą biało czerwoną, aby oznaczyć dół w morzu,

6) dzieci przyjeżdżając nad morze nie wiedzą co to bojka w morzu i co to za tyczka i mogą wbiegać w morze podobnie jak ich rówieśnicy obok (obok 10 lub 20 metrów ) i nagłe zdziwienie że po 1 kroku następuje przechylenie ciała, a drugi krok (stopa) dna już nie czuje.

Pytanie:

czy ktoś widział, aby góral jakiś budował z kamienia i cementu szczyty górskie do zdobycia dla ludzi morza i innych (chyba nie, bo wiadomo, że erozja je rozsypie, a jedynie stanowiłyby pułapki (ruchome kamienie) dla turystów.
Dodaj ogłoszenie