Justyna Kowalczyk jest warta milion

Marcin Lejko
Nawet milion złotych - tyle zdaniem ekspertów może obecnie zarobić Justyna Kowalczyk na kontraktach ze sponsorami. Na jej sportowych sukcesach bardzo wiele może również skorzystać Małopolska.

- Jej osiągnięcia na pewno wzmocnią markę naszego województwa - nie kryje Jarosław Kostrzewa z biura prasowego Urzędu Marszałkowkiego.
O wykorzystaniu potencjału naszej mistrzyni województwo pomyślało już wcześniej. Od grudnia 2009 roku jest ona najważniejszą twarzą kampanii promocyjnej Małopolski. Zgodnie z umową, która obowiązuje do końca tego roku, województwo może wykorzystywać wizerunek Kowalczyk w serwisach internetowych, na gadżetach i różnych materiałach promocyjnych.

Za wykorzystywanie wizerunku sportsmenki Małopolska płaci jej 100 tys. zł. To niewiele, biorąc pod uwagę olimpijskie sukcesy Kowalczyk.
- Można śmiało stwierdzić, że po olimpiadzie w Vancouver Justyna Kowalczyk jest najwyżej cenionym polskim sportowcem - uważa Jerzy Ciszewski, prezes agencji Ciszewski Marketing Sportowy. - Sądzę, że wartość marketingowa Justyny może wynieść od 600 tys. zł wzwyż.

Z kolei Wiktor W. Kammer, szef agencji Times Square Public Relations z Krakowa, ocenia, że wartość marketingowa naszej mistrzyni sięga obecnie miliona złotych.
Sławomir Rykowski, specjalista od marketingu sportowego z Agencji Polish Sport Promotion, nie ulega pokusie podania konkretnych kwot, ale nie ma wątpliwości, że po zdobyciu trzech medali olimpijskich wartość Kowalczyk wzrosła ostatnio kilkakrotnie.

- Justyna osiągnęła w swojej dyscyplinie już wszystko. Firmy chcące wykorzystać jej wizerunek także powinny się kojarzyć z sukcesem i z prestiżem - podkreśla Ciszewski. Fachowcy z branży PR są przekonani, że dzięki sukcesom Kowalczyk mogłaby szukać sponsora w branży ubezpieczeniowej, finansowej czy farmaceutycznej.
- Justyną powinny się zainteresować firmy stomatologiczne ze względu na jej piękny uśmiech - zachęca Rykowski.

Co ważne: eksperci są zgodni, że niezależnie od tego, kto zostanie sponsorem medalistki, na jej sukcesach najwięcej zyska region, z którego pochodzi.
- Przed olimpiadą mało kto słyszał o Kasinie Wielkiej, a dzisiaj jest na ustach wszystkich. To od lokalnych włodarzy zależy, jak wykorzystają szansę, która ich spotkała- uważa Rykowski. Jego zdaniem, Kowalczyk mogłaby popularyzować sport i przyciągać turystów do ośrodków narciarskich w Małopolsce.

Tadeusz Patalita, wójt gminy Mszana Dolna, gdzie leży Kasina Wielka - rodzinna miejscowość Kowalczyk - podkreśla, że władze lokalne nie zaprzepaszczą szansy, jaką dają im sukcesy sławnej krajanki.
- Chcemy, żeby w gminie powstały trasy do uprawiania narciarstwa biegowego z prawdziwego zdarzenia. Do końca roku mają zostać przedstawione ich projekty - obiecuje Patalita.

Sport w cenie
Sedlak & Sedlak publikuje dane na temat wartości reklamowej sportowców w oparciu o dane firmy Pentagon Research.
Robert Kubica (rajdowiec) 1 mln zł
Marcin Gortat (koszykarz) 800 tys. zł
Maja Włoszczowska (kolarstwo górskie) 400 tys.
Adam Małysz (skoczek) 400 tys. zł
Krzysztof Hołowczyc (rajdowiec) 350 tys. zł
Piotr Gruszka (siatkarz)
350 tys. zł
Agnieszka Radwańska (tenisistka) 250 tys. zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie