Klęczany. Przedszkole za ponad milion złotych oficjalnie otwarte. Były przemowy, ale też prezenty dla głównych bohaterów, czyli dzieci

Halina Gajda
Halina Gajda
Przedszkolaki z Klęczan z okazji otwarcia ich nowej siedziby odebrały w prezencie mnóstwo zabawek fot. UG Gorlice/Bogdan Malesza
Czterdzieścioro dzieci, co najmniej tyle pomieści nowy oddział przedszkolny, który właśnie został otwarty w Klęczanach. Budowa trochę trwała, pochłonęła ponad milion złotych, z czego połowę wyłożyła gmina, ale było warto. Jedna z mniejszych miejscowości w gminie Gorlice ma sprawy szkolno-przedszkolne załatwione kompleksowo. Na otwarciu były przemowy samorządowców, ale też prezenty. I z tego najbardziej zadowolone były dzieci.

WIDEO: Krótki wywiad

Mikołaj w tym roku na długo zapadnie w pamięć mieszkańców Klęczan, bo można powiedzieć, przyniósł nowy oddział przedszkolny, choć w zasadzie to już nie żaden oddział przytulony do szkoły, ale samodzielne, całkiem spore przedszkole, które ma sale zabaw dla dzieci, łazienki z armaturą przystosowaną do ich wzrostu, szatnie z kolorowymi wieszakami, malutkie stoliki i takie same krzesełka.
- Znajdzie się w nim miejsce dla co najmniej czterdzieściorga najmłodszych mieszkańców wsi – cieszy się Jan Przybylski, wójt gminy.
Budowę, jeszcze w poprzedniej kadencji samorządu rozpoczął ówczesny włodarz gminy Ryszard Guzik, obecny podczas uroczystości otwarcia. To on zdecydował o rozpoczęciu inwestycji. W pewnym sensie gmina została postawiona pod ścianą. Zmieniły się przepisy, do których trzeba się było dostosować.
- Okazało się, że nie będzie możliwości prowadzenia oddziałów przedszkolnych przy szkołach – wyjaśnia Mieczysław Skowron, mieszkaniec wsi, ale też przewodniczący Rady Gminy. - Podjęliśmy decyzję o budowie przy szkole skrzydła przedszkolnego. Gdybyśmy zlikwidowali wtedy przedszkole, to wie, co działoby się w kolejnych lata ze szkołą. Czy rodzice, którzy zdecydowaliby się dowozić dzieci do placówek w ościennych miejscowościach, czy mieście, potem nie zostawiliby tam dzieci w szkołach – zastanawia się dzisiaj głośno.
Gmina postawiła na kompleksowe załatwienie sprawy, tak by w przyszłości nie trzeba było wytaczać dział, by walczyć o byt szkoły. Jak wiadomo bowiem, demografia jest, jaka jest i raczej dzieci do już istniejących roczników nie dosypiemy. Żadną miarą.
- Inwestycja kosztowna, ale potrzebna – dodaje Skowron. - Udało nam się pozyskać zewnętrzne dofinansowanie, dzięki temu, że wprowadziliśmy w Klęczanach tak zwaną strefę rewitalizacyjną, na które z kolei była możliwość pozyskania dotacji na różne inwestycje – dodaje.

Na otwarcie przyjechała cała rzesza gości. Z prezentami. Bo przecież do maluchów inaczej nie wypada przychodzić. Worki z klockami, lego, układanki, konstrukcje do składania, zabawki sprawnościowe i wiele innych niespodzianek – to wszystko stanowiło będzie element zabawkowego wyposażenia.
- Do dyspozycji dzieci są dwie piękne sale na piętrze. Na dole mają z kolei do dyspozycji szatnię, zaplecze kuchenne, jadalnię, toalety przystosowane do potrzeb maluchów – wylicza wójt Przybylski.
Powierzchnia użytkowa liczy prawie 270 metrów kwadratowych. Dzieciaki z niecierpliwością czekają na przenosiny. Wiadomo, że będzie się to działo stopniowo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie