FLESZ - Rządowa tarcza antyinflacyjna

W przypadku zarówno drogi od Brzeska do Nowego Sącza jak też linii kolejowej z Podłęża do Piekiełka oraz złączenia jej z istniejącą od 138 lat trasą z Chabówki do Nowego Sącza mówienie o tych inwestycjach jako o wyłącznie komunikacyjnym przybliżeniu Nowego Sącza do "świata" jest co najmniej nieporozumieniem.
Oba szlaki przede wszystkim radykalnie skrócą czasy przejazdów na południe Europy. Tak pasażerskich jak też towarowych. Autami przez przejścia graniczne na Słowację Muszynka / Kurov oraz Piwniczna - Zdrój / Mniszek nad Popradem. Pociągami przez stacje graniczne Muszyna / Planec. Jak mocno podkreślają eksperci portalu "rynek-kolejowy.pl" taka inwestycja w linię Podłęże - Piekiełko wypełni także lukę w Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T).
Dogodne skomunikowanie Nowego Sącza z Krakowem będzie ważnym, ale jednak zaledwie ubocznym efektem, wydania wielkich pieniędzy. W przypadku kolei będzie to także znaczące skrócenie podróży do Zakopanego (odnoga trasy Podłęże - Piekiełko przez Mszanę Dolną do Chabówki).
Według analiz studyjnych, realizacja projektu kolejowego umożliwi wygodne i bezpieczne podróżowanie na trasie Kraków – Zakopane w czasie krótszym niż 2 godziny, a na odcinku Kraków Główny - Nowy Sącz poniżej 1 godziny.
O ile w przypadku Sądeczanki wciąż tylko się mówi, bo niezmiennie "komuś nie po drodze" z proponowaną nową trasą tej drogi, to z linią, umownie nazywaną Podłęże - Piekiełko, mamy już niemalże "wbijanie łopat w ziemię".
Wiadomo, że dla powstania nowej trasy trzeba zbudować nowe tory (pomiedzy Podłężem i, umownie określając, Piekiełkiem), ale też zmodernizować już istniejące (biegnące od Nowego Sącza do Chabówki).
Nowe połączenie – określane jako „Podłęże – Piekiełko”, składa się bowiem z modernizowanej 75-km linii między Chabówką i Nowym Sączem oraz nowej 58-km trasy Podłęże – Szczyrzyc – Tymbark / Mszana Dolna.
Całość szlalu musi zostać zelektryfikowana i od tych energetycznych inwestycji kolejarze zaczynają realne budowanie.
W lipcu 2021 r. PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetargi na budowę 4 podstacji trakcyjnych, ślących prąd do "drutów nad torami". Punkty te powstać mają w miejscowościach: Przymłynie, Mszana Dolna, Pisarzowa oraz Limanowa. Teraz przetargi te zostały rozstrzygnięte.
Jeżeli ktoś twierdzi, że te cztery "transformatorki" to błahostka w całym przedsięwzięciu, to niech uwzględni kwoty, które budowa tych obiektów pochłonie. Łącznie około 200 mln zł (bez uwzględnienia obecnej i przyszłej inflacji)
Zwycięzcą w przetargu na budowę podstacji Przymłynie jest konsorcjum, które tworzą: Zakład Wykonawstwa Sieci Elektrycznych Rzeszów i spółka PKP - Przedsiębiorstwo Napraw i Utrzymania Infrastruktury Kolejowej. Cena to 44,3 mln zł brutto. Za podstację w Mszanie Dolnej PLK zapłaci temu samemu konsorcjum ponad 50 mln złotych.
W przetargu na zbudowanie podstacji Limanowa i Pisarzowa zwycięzcą została spółka PKP Trakcja. Za te obiekty PKP PLK zapłaci ponad 102.8 mln.zł.
- Grzechy, za które nie dostaniesz rozgrzeszenia. Ksiądz nie będzie miał wyboru
- Te znaki zodiaku wzbogacą się w 2022 roku
- Podwyżki opłat i cen w 2022 r. Nie tylko prąd i gaz. Co zdrożeje i o ile?
- Sylwestrowa zabawa w klubie Energy 2000 w Przytkowicach
- Nowy rok przynosi duże podwyżki w aptekach. Więcej zapłacimy za 500 lekarstw [LISTA]
- Ruszyła rozbiórka wiaduktu w centrum miasta. Wielkie zmiany w organizacji ruchu!