Rakels był wypożyczony do końca czerwca z angielskiego Reading, Fink z tureckiego Riezesporu. Deja i Drewniak mają dwuletnie kontrakty, Stępniowski roczny, ale i oni mogą sobie szukać nowych klubów.
- Mogą rozmawiać z innymi klubami i jeśli dogadają się, mogą odejść – tłumaczy Michał Probierz, trener Cracovii. - Nasz klub też musi na tym skorzystać. Matica ciężko byłoby zatrzymać ze względów finansowych. Co do Denissa, to miał dobre i złe momenty. Wymagaliśmy od niego zdecydowanie więcej, liczyłem, że będzie motorem napędowym. Daliśmy zawodnikom możliwość urlopów. O wszystkim dowiedzieli się ode mnie, gram z nimi w otwarte karty.
Drewniak był podstawowym zawodnikiem w rundzie jesiennej, wiosną jednak zagrał tylko cztery razy.
- Z Drewniakiem rozmawiałem, bo nie zareagował na fakt bycia rezerwowym tak jak Milan Dimun – mówi Probierz. - Słowak gdy nie grał, to nie zdarzyło się, by można było mieć do niego pretensje. Szymona chwaliłem, za charakter, ale jak nie występował, to nie był już wzorem.
Nie wszyscy pozostali piłkarze mogą być pewni swego, choćby Mateusz Wdowiak.
- Dawaliśmy mu wiele szans, wyciągaliśmy do niego rękę – opowiada trener. - Życie piłkarza jest takie, że dzisiaj jest, a jutro nie. Wymagamy od niego więcej, konkuruje, ale mamy kłopot ze skrzydłowymi. Antonini Culina nie gra tak, jak byśmy chcieli, Sergei Zenjov też, mamy więc problem.
Autor: Jacek Żukowski