Kraków. Akcja KTOZ. Trzeba być bestią, by zrobić psu coś takiego...

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Psi pysk pod kagańcem był owinięty mocną gumą, w taki sposób, że pies nie mógł otworzyć pyska i kaleczył sobie przez to język - to opis tego, co odkryli inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami u jednego psiaka. Zwierzę było wyniszczone, konające z pragnienia... Przeczytajcie tę historię KTOZ. Sprawa trafi do organów ścigania.

Opis interwencji z Facebooka KTOZ:

"Z cyklu "z pamiętnika inspektora", relacjonuje inspektor Beata.

Niby zwykły dzień w pracy, nie chce się powtarzać pisząc, że myślałam, iż nic mnie więcej nie zaskoczy - bo wiem, że w tej pracy, nie ma rzeczy niemożliwych...

Akurat wyjechaliśmy ze schroniska, po odwiezieniu rannego gołębia, kiedy zadzwonił nasz kolega: "słuchajcie jakieś Panie znalazły psa, krwawi z pyska a wy jesteście najbliżej "... Szybko, zmieniamy kierunek i jedziemy na miejsce interwencji. Pierwsze co nam przyszło do głowy - zapewne potrącony, trzeba działać jak najszybciej.

Kiedy pojawiliśmy się na miejscu, zobaczyliśmy biało- czarnego kudłacza na smyczy, pies był w kagańcu, na którym widać było zamrożoną krew... Po paru minutach byliśmy już w schronisku... i tu dochodzę do sedna sprawy...
Kiedy Filip ściągnął kaganiec, owłosiony pysk psa wyglądał jakby był zgnieciony...

Nagle... przetarłam oczy ze zdziwienia, rozdziawiłam usta i złapałam się za głowę... bo w życiu na myśl by mi nawet nie przyszło, że człowiek - istota rozumna, potrafi zadać takie cierpienie swojemu przyjacielowi.

Psi pysk pod kagańcem był owinięty mocną gumą, w taki sposób, że pies nie mógł otworzyć pyska i kaleczył sobie przez to język!!!
Biedna, starsza, zadredzona psina...

Po ściągnięciu gumki pies był tak spragniony, że nie mógł oderwać się od miski z wodą...
Pseudo właścicielu - pies posiada chipa, więc znamy twoje dane osobowe!
Mam nadzieję, że organy ścigana, ukażą cię odpowiednio.

Ja tylko zastanawiam się, dlaczego zrobiłeś to czującej istocie? Swojemu przyjacielowi...
My ze swej strony składamy zawiadomienie z art.35 Ustawy o Ochronie Zwierząt...

A wam kochani zostawiam to: pies biegał na obrzeżach Krakowa, ze smyczą i w obroży. Przez związany pysk, nie mógł wydać żadnego dźwięku - na myśl przychodzą mi najgorsze scenariusze...

Coś jednak sprawiło, że miał wielkie szczęście - tutaj dziękuję Paniom, które nie przeszły obok niego obojętnie, złapały go i czekały na nasz przyjazd"

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh

Najpewniej sprawa ma drugie dno. Nie karcilbym opiekunka zbyt wcześnie.

k
kasienka

właściwą kara byłoby związanie mu [wulgaryzm]a guma aż do krwi żeby sikać nie mogl.. może przez [wulgaryzm]a rozumu by nabral

G
Gość

Pies?..... A co na powiedzieć pracownik biura, gdzie szef psychopata drze ryja i zmyśla przewinienia ...i po kilku latach pracy jest się wrakiem człowieka...że stwardnieniem rozsianym...nie działa Pip...nie działa prawo...serce krwawi później na widok byle muchy z urwanym skrzydłem ...to jest dopiero cierpienie!

Dodaj ogłoszenie