Kraków. Bolesna rekrutacja podwójnego rocznika. Wiele odwołań uczniów

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
W Małopolsce trwa rekrutacja uzupełniająca do szkół średnich. Ujawnia nowe niespodzianki i problemy
W Małopolsce trwa rekrutacja uzupełniająca do szkół średnich. Ujawnia nowe niespodzianki i problemy Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Udostępnij:
W Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie, która przeprowadza egzaminy dla trzech województw, rok temu było 148 wniosków o wgląd do prac z egzaminu gimnazjalnego, a teraz - 213. Ponad 450 osób chciało sprawdzić egzamin ósmoklasisty.

Rekrutacja do szkół średnich podwójnego rocznika ujawnia kolejne problemy. „Znikające” w szybkim tempie wolne miejsca wyświetlane przez elektroniczny system rekrutacyjny to jeden z nich. Pokazuje on zarazem, jak duża jest tym razem skala odwołań, składanych m.in. przez osoby, którym należało się więcej punktów za egzamin gimnazjalny lub ósmoklasisty.

Przypomnijmy, że w stolicy Małopolski nie dostało się do wybranych przez siebie szkół ponad 2,5 tys. młodych ludzi. Tydzień temu ogłoszono listy wolnych miejsc, które miały być dostępne w rekrutacji uzupełniającej. Łącznie - 3,9 tysiąca. Pośród nich było ponad 200 miejsc w 10 najlepszych liceach, ponad 300 - w 10 najbardziej obleganych technikach.

Do wczoraj można było składać podania o przyjęcie. Ale w międzyczasie liczba miejsc znacząco stopniała - zajmą je osoby, które się odwołały. Znacznie więcej niż zwykle jest takich odwołań. Wielu uczniów przynosi potwierdzenie lepszego wyniku egzaminu i jeśli ma teraz tyle samo lub więcej punktów niż ktoś z końca listy do danej klasy, kwalifikuje się do przyjęcia.

V Prywatne Liceum Ogólnokształcące (ul. Smoleńsk 14)* miejsce w rankingu głównym "Perspektyw", dla całej Polski - 757* miejsce w rankingu dla Małopolski (obejmuje 100 liceów) - 67

Kraków. Najsłabsze licea w rankingu "Perspektyw" [SPRAWDŹ]

Na przykład w Technikum Łączności bez brania udziału w rekrutacji uzupełniającej pięć osób zajęło miejsca po weryfikacji wyników egzaminu w OKE, a kolejne trzy - po poprawieniu błędów, do jakich doszło przy wprowadzaniu ich danych do systemu przez komisję rekrutacyjną. Zostały tylko dwa miejsca.

- W praktyce może wystąpić sytuacja, że szkoła, która 10 lipca wykazała wolne miejsca, nie będzie przeprowadzała postępowania uzupełniającego - przyznaje Dariusz Nowak z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Krakowskie licea i technika nie tylko zmagają się z rekrutacją, której finał nastąpi pod koniec wakacji. Niektóre wciąż szukają nauczycieli, których trzeba będzie więcej. II LO z kolei rozgląda się za lokalem, w którym mogłoby urządzić dodatkowe sale lekcyjne, a zamiennie rozważa wydłużenie czasu pracy szkoły.

Rekrutacja pod znakiem odwołań

We wtorek (16 lipca) minął termin składania podań w liceach, technikach i branżówkach, które po etapie naboru elektronicznego dysponowały wolnymi miejscami. W Krakowie wcześniej nie dostało się do wybranych przez siebie szkół ponad 2,5 tys. uczniów. Władze oświatowe i urzędnicy magistratu pocieszali, że w rekrutacji uzupełniającej mogą znów konkurować o miejsca nawet w najlepszych placówkach. Wielu, którzy się ucieszyli, czekał kubeł zimnej wody: liczba miejsc szybko się skurczyła.

10 lipca w południe szkoły wywiesiły listy osób przyjętych do klas pierwszych. I pojawiła się informacja, gdzie miejsca zostały lub zwolniły je osoby, które dostały się, ale nie potwierdziły tam woli nauki. Na chętnych czekało w sumie 3908 miejsc. Elektroniczny system rekrutacyjny Omikron wyświetlał ich ponad 200 w dziesięciu najbardziej obleganych liceach i ponad 300 w 10 najpopularniejszych technikach.

Jednak np. w Technikum Łączności nr 14, do którego spośród techników wpłynęło w pierwszym etapie naboru najwięcej podań - już po dwóch dniach liczba dostępnych miejsc lawinowo stopniała: do dwóch. Powód? Odwołania osób z zaświadczeniem z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, że należało im się więcej punktów za egzamin gimnazjalny lub ósmoklasisty. A dalej - odwołania tych, których pozbawiono należnych punktów przez błędy przy wpisywaniu przez komisje rekrutacyjne danych ze świadectw i egzaminów do systemu rekrutacyjnego.

- Omikron nie nadąża za zmianami - mówi Paweł Kucharczyk, dyrektor Zespołu Szkół Łączności w Krakowie, komentując wciąż nieaktualną liczbę miejsc podawanych przez system.

W tej szkole bez brania udziału w rekrutacji uzupełniającej pięć osób zajęło miejsca po weryfikacji wyników egzaminu w OKE, a kolejne trzy - po poprawieniu błędów przy wprowadzaniu ich danych do systemu.

W OKE w Krakowie, która przeprowadza egzaminy dla uczniów trzech województw: małopolskiego, podkarpackiego i lubelskiego, w zeszłym roku 148 uczniów gimnazjum postanowiło sprawdzić swoje prace egzaminacyjne, a teraz - 213. A ponadto wpłynęło ponad 450 wniosków o wgląd do egzaminu ósmoklasisty.

Część uczniów znalazła błędy egzaminatorów - złe zastosowanie kryteriów oceniania albo np. błędnie przeniesione wyniki z arkusza ucznia na kartę odpowiedzi. Gdy OKE taki błąd potwierdza i uczniowi są przyznawane dodatkowe punkty, otrzymuje on nowe zaświadczenie o wyniku egzaminu i składa w szkole odwołanie od wyników rekrutacji.

Wielu z odwołań dostanie się do wybranych klas, jeśli zostały tam wolne miejsca albo jeśli szkoła zdecydowała się powiększyć ich liczbę o 1-2. Ale nie wszędzie tak się stanie. Będą osoby, którym miejsce by się należało, bo powinny dostać więcej punktów, a odejdą z kwitkiem. Zapłacą za cudze błędy.

- Nigdy się nie zdarzyło, ani też w tym roku nie ma takiej sytuacji, aby ktoś zgłaszał do nas zażalenie, uważając, że to przez nas stracił szansę na naukę w wybranej szkole - mówi Lech Gawryłow, dyrektor OKE.

W Technikum Łączności słyszymy z kolei, że nigdy nie było sytuacji, aby ktoś np. pozywał szkołę, bo nie dostał się z powodu błędu nauczycieli przy wpisywaniu danych. - Błędy się zdarzały i nie chowam głowy w piasek. Ale w tym roku z podwójnym rocznikiem sytuacja jest wyjątkowa. Mieliśmy do wpisania dane z 1300 świadectw i 1300 wyników egzaminów, prawie 30 tys. tzw. rekordów do wprowadzenia - mówi dyr. Kucharczyk.

Dyrektor Technikum Łączności zauważa, że odwołań z korektą z OKE w jego i innych szkołach jest znacznie więcej niż zwykle: - Od 2005 roku mieliśmy u nas przez wszystkie lata łącznie tylko dwa takie przypadki, a w tym roku pięć - mówi.

Ogłoszenie list kandydatów zakwalifikowanych do przyjęcia w postępowaniu uzupełniającym nastąpi 31 lipca.

WIDEO: Praca sezonowa dla młodzieży. Co im daje i na co zwrócić uwagę?

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Bolesna rekrutacja podwójnego rocznika. Wiele odwołań uczniów - Dziennik Polski

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-07-17T09:06:31 02:00, Gość:

II LO szuka lokalu - to niech zwiększą liczebność klas (więcej uczniów w klasie - lepsze to niż nauka do wieczora, na zmiany) oraz niech mniej młodzieży pcha się do "ogólniaków", ponieważ LO nie daje zawodu. Na rynku pacy potrzeba fachowców, czyli osób po technikach i - coraz bardziej - po zawodówkach.

Rozumiem, że chodzi o to, by zmniejszyć ilość klas, a zwiększyć liczbę osób w klasie. Tak się nie da niestety zrobić. Każda klasa ma swój profil z rozszerzonymi przedmiotami. To nie są tylko klasy ogólne. Jedna klasa ma rozszerzoną matematykę i fizykę, druga historię i wos, trzecia językowa, czwarta bio-chem. Ktoś kto chce zdawać rozszerzony wos czy historię nie pójdzie do klasy z rosrzerzoną geografią, bo go w takiej klasie nie przygotują do matury i na studia np. prawnicze.

G
Gość
2019-07-17T08:05:04 02:00, Gość:

Błąd zrobiono tylko jeden - nie ograniczono ilości wniosków, które można składać do 2 lub 3. Jak zdawałam do LO to szło się do jednego, kto się nie dostał to lądował w jednym z tych najgorszych i jakoś nikt z tego sprawy nie robił.

Wniosek oraz kopię świadectwa i egzaminów można było złożyć tylko do jednej szkoły. W ten sposób tak jakby rezerwując sobie miejsce, chociaż jeżeli uzbierało się niewiele punktów, ta rezerwacja nic nie daje. Pozostałe klasy i szkoły zaznaczało się przez portal internetowy.

G
Gość
II LO szuka lokalu - to niech zwiększą liczebność klas (więcej uczniów w klasie - lepsze to niż nauka do wieczora, na zmiany) oraz niech mniej młodzieży pcha się do "ogólniaków", ponieważ LO nie daje zawodu. Na rynku pacy potrzeba fachowców, czyli osób po technikach i - coraz bardziej - po zawodówkach.
G
Gość
2019-07-17T08:05:04 02:00, Gość:

Błąd zrobiono tylko jeden - nie ograniczono ilości wniosków, które można składać do 2 lub 3. Jak zdawałam do LO to szło się do jednego, kto się nie dostał to lądował w jednym z tych najgorszych i jakoś nikt z tego sprawy nie robił.

Jakie to ma znaczenie ile podań składa uczeń? ?? System omikron kwalifikuje go do jednej szkoły i finał. Nie można dostać się do wielu szkół.

G
Gość
Błąd zrobiono tylko jeden - nie ograniczono ilości wniosków, które można składać do 2 lub 3. Jak zdawałam do LO to szło się do jednego, kto się nie dostał to lądował w jednym z tych najgorszych i jakoś nikt z tego sprawy nie robił.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie