Kraków. Co dalej z lądowiskiem dla śmigłowców LPR? Miasto oraz szpital odrzucają propozycję dewelopera

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Lądowisko w rejonie Szpitala im. Narutowicza UM/materiały prasowe
W sąsiedztwie szpitala im. Narutowicza w Krakowie deweloper chce wybudować wysoki budynek, który zdaniem miejskich radnych i władz placówki zagraża bezpiecznemu korzystaniu z lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Firma Angel Poland Group, która odpowiada za inwestycję, zadeklarowała modernizację całego lądowiska, aby dalej można było z niego bezpiecznie korzystać po wybudowaniu nowego obiektu. Miasto i szpital odrzucili jednak propozycję. Twierdzą, że nie ma możliwości jej przyjęcia do czasu zakończenia postępowań administracyjnych związanych z decyzjami o pozwoleniu na budowę budynku.

FLESZ - Nowy lockdown i nowe zasiłki

Wysoki budynek zagrozi lądowaniu helikopterów?

W sąsiedztwie szpitala im. Narutowicza w Krakowie deweloper chce wybudować wysoki budynek, który zdaniem miejskich radnych i władz placówki zagraża bezpiecznemu korzystaniu z lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Firma Angel Poland Group, która odpowiada za inwestycję, przekonuje, że zadeklarowała modernizację całego lądowiska, przy jednoczesnym wykonaniu zmiany trasy nalotu, tak aby po powstaniu nowego obiektu śmigłowce mogły bezpiecznie lądować.

- Zmiany tras nalotów nie leżą w interesie szpitala, o czym firma była informowana na spotkaniach, o które usilnie zabiegała - odpowiedziała placówka. Radny miejski Łukasz Wantuch dopytywał w jednej z interpelacji do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego o ofertę, złożoną przez dewelopera. Z odpowiedzi wynika, że szpital propozycję modernizacji lądowiska przez Angel Poland Group ostatecznie odrzucił.

Jak precyzują przedstawiciele lecznicy, deweloper oferował możliwość pokrycia kosztów przebudowy lądowiska, aby móc w sąsiedztwie szpitala wybudować wysoki na ponad 34 metry budynek. - Dyrektor szpitala odrzuciła propozycję spółki - czytamy w odpowiedzi na interpelację. Dlaczego? Tego już nikt w dokumencie nie precyzuje.

Dokładniejszej odpowiedzi udzielił portalowi lovekrakow.pl Dariusz Nowak, rzecznik prasowy magistratu. - Do czasu zakończenia postępowań administracyjnych związanych z decyzjami o pozwoleniu na budowę dla inwestycji realizowanej przez dewelopera, prowadzonych przez: Wydział Architektury i Urbanistyki, Wojewodę Małopolskiego oraz Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, nie ma możliwości przyjęcia przez szpital i miasto złożonej przez spółkę propozycji sfinansowania przebudowy lądowiska wraz ze zmianą jego układu - powiedział. Urzędnicy wciąż zakładają, że toczące się postępowania mogą zakończyć się uchyleniem decyzji pozwalającej na budowę nowego obiektu lub zmienić jej warunki.

W ubiegłym roku na lądowisku przy szpitalu śmigłowce ratunkowe lądowały 60 razy.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
irena

Ta sytuacja jest niebywała. Już chyba dwa miesiące, jeśli nie dłużej, miasto ze szpitalem po prostu się zastanawiają, czy rozwiązanie które zaproponował deweloper będzie dobre. I co po tym czasie? "Nie" Dlaczego? "Nie powiemy"

R
Reginald

Ach, krakowska klasyka. Pozwolenie wydane, budowa trwa i nagle ktoś się orientuje że coś jest nie tak. Więc zamiast naprawić problem, u[wulgaryzm]mia się biurokratyczną machinę. Pacjenci? Poczekają, wiadomo - przykład idzie z samej góry. Covidowcy helikopterami nie muszą latać.

G
Gość

No i dzień dobry w kolejnym dniu w polsce. Pogoda bez zmian - przelotne opady kolesiostwa i wysokie kumoterstwo, meteorolodzy zapowiadają że sytuacja nie zmieni się co najmniej do kolejnych wyborów

G
Gość

To jak z sytuacją dotyczącą ścieżki przy torach nieopodal tego szpitala. Jest proste rozwiązanie problemu, ale nie bo nie. O ile tam może "tylko" dojść do wypadku, tak tutaj mamy już czyjeś celowe działanie. Tylko czyje i po co?

G
Gość

...zagraża bezpiecznemu korzystaniu z lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Trzeba wiedzieć, że po takim (idiotycznym) 'zabudowaniu" okolicy lądowiska, stanie się ono (jedynie) " przygodnym miejscem lądowania śmigłowców LPR".

Uwaga: Ta (nadal funkcjonująca) nomenklatura post-PZPR-owska fatalnie wpływa na nasze (społeczne) samopoczucie !.

G
Gość
21 marca, 14:32, Zbigniew Rusek:

Może by tak przestano deweloperom dawać lekka ręką pozwolenia na budowę. Najwyższy czas deportować deweloperów z Krakowa! Na taczkach!!!

21 marca, 14:37, deweloper:

Jestem za.

Wtedy zostaną ludzie pokroju @ZR - i Kraków doczeka się świetlanej przyszłości. Nic nie budować, nic nie remontować, inwestorzy precz.

Swoją drogą, już poważnie, ten antybiznesowy klimat, czego zniszczenie kiedyś planów Nowego Miasta, a obecnie sytuacja na Stradomiu są wręcz podręcznikowymi przykładami, mówi sporo o naszym mieście. I nie myślcie, że ten klimat jest bezkarny.

P
Po rybach

W Krakowie rządzą osoby wybrane przez mieszkańców takie sąreguły demokracji. Niech budują są na prawie i ze zgodą władz.

d
deweloper
21 marca, 14:32, Zbigniew Rusek:

Może by tak przestano deweloperom dawać lekka ręką pozwolenia na budowę. Najwyższy czas deportować deweloperów z Krakowa! Na taczkach!!!

Jestem za.

Z
Zbigniew Rusek

Może by tak przestano deweloperom dawać lekka ręką pozwolenia na budowę. Najwyższy czas deportować deweloperów z Krakowa! Na taczkach!!!

Dodaj ogłoszenie