Kraków: klinice grozi upadłość. 9-latek straci rentę?

Katarzyna Ponikowska
Klinika SPES, która zawiesiła działalność i przychodnia Arka, która nadal funkcjonuje, należą do jednego właściciela
Klinika SPES, która zawiesiła działalność i przychodnia Arka, która nadal funkcjonuje, należą do jednego właściciela Adam Wojnar
Prywatnej klinice położniczej SPES, która przestała wypłacać rentę sparaliżowanemu chłopcu, grozi upadłość. Jak się dowiedzieliśmy, został powołany tymczasowy nadzorca sądowy, który ma sprawdzić, czy jest możliwe przeprowadzenie procesu upadłościowego i jakim majątkiem firma dysponuje. Właściciel kliniki nie poczuwa się do odpowiedzialności za sytuację spółki, a pani prezes nie chce komentować sytuacji.

O sprawie pisaliśmy 29 grudnia. 9-letni Mateusz Płatek jest od urodzenia sparaliżowany od szyi w dół. To wynik błędu popełnionego przez personel medyczny podczas odbierania porodu w klinice SPES. Matka chłopca wygrała sprawę w sądzie i od trzech lat klinika wypłacała chłopcu odszkodowanie. Jednak w grudniu kwota nie wpłynęła na konto. Kobieta znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. - Muszę się zajmować Mateuszem 24 godziny na dobę. Nie mam jak podjąć pracy - ubolewa Anna Płatek.

Świńska grypa w Krakowie. Kobieta walczy o życie

Okazuje się, że nie będzie jej łatwo odzyskać te pieniądze. Właściciel firmy Andrzej Bałasz umywa ręce. - To nie jest mój dług, ale dług spółki. Proszę się kontaktować z prezesem - mówi i dodaje, że zarząd SPES-u jest w kontakcie z adwokatem Anny Płatek. Ta jednak zaprzecza. - W firmie cały czas nas odsyłają z kwitkiem. Mówią, że pani prezes jest na zwolnieniu i oddzwoni. Niestety, nie oddzwania - mówi mama Mateusza. Reporterzy "Gazety Krakowskiej" odwiedzili wczoraj siedzibę kliniki przy ul. Królowej Jadwigi 15. SPES był zamknięty, ale klinika Arka, która również należy do pana Bałasza, funkcjonowała normalnie. - SPES zawiesił działalność - poinformowała recepcjonistka z Arki. Mimo iż prezes SPES Alicja Bałasz była na miejscu, nie chciała z nami rozmawiać.

Jak ustaliliśmy, jeszcze 9 listopada SPES złożył do Sądu Rejonowego Kraków-Śródmieście wniosek o ogłoszenie upadłości. 23 grudnia sąd ustanowił tymczasowego nadzorcę sądowego, który ma za zadanie zabezpieczyć majątek dłużnika. - Sprawdzam, jaka jest sytuacja finansowa spółki i czy są pieniądze na przeprowadzenie procesu upadłościowego - informuje Witold Szumski, tymczasowy nadzorca sądowy. SPES ma już zobowiązania finansowe, m.in. wobec Narodowego Funduszu Zdrowia. Klinika przegrała z NFZ proces i musi zapłacić 1 mln 250 tys. zł. - Przez dwa miesiące po tym, jak rozwiązaliśmy z nimi umowę, wykonywali świadczenia, za które domagali się od nas pieniędzy - wyjaśnia Jolanta Pulchna z NFZ.

Fundusz zerwał kontrakt z kliniką, ponieważ nie spełniała wymogów sanepidu. - Pacjenci byli przyjmowani w warunkach zagrażających ich zdrowiu i życiu - mówi Pulchna. Obecnie nie wiadomo, jaki jest majątek spółki. Jeśli się okaże, że jest zbyt mały na pokrycie zobowiązań, Mateusz Płatek może zostać bez renty. SPES to bowiem spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, więc jej zarząd nie odpowiada za długi firmy osobistym majątkiem. Jak wyjaśnia Waldemar Żurek z Sądu Okręgowego w Krakowie, zdarzają się jednak sytuacje, w których wierzyciel pozywa członków zarządu firmy za to, że zwlekali z ogłoszeniem upadłości. - Jeśli udowodni się im winę, mogą spłacać długi z własnego majątku - mówi Żurek. - Takie sprawy są trudne, ale się zdarzają i są do wygrania - dodaje.

Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Regularna demolka w Nowej Hucie:przystanek i auta do kasacji

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
madzia
Ktos kto napisał ten komentarz ponizej nie ma zielonego pojecia jak wogole wygladalo zycie tej rodziny i widac ze zna lepiej sytuacje rodzicow mateusza niz oni sami BO ICH OBSERWOWAL 6 LAT HAHAHAAH dobre po pierwsze rodzice wcale nie musieli go zabrac do domu bo jest duzo dzieci gdzie rodzice sie na to nie decyduja i nie maja takiego obowiazku i skoro tak obserwawalas rodzine to powinnas wiedziec jak jest naprawde Po drugie Najwieksza brednia jaka tylko moze byc to to ze niby wiesz ze nie odwiedzali dziecka w szpitalu oni tam byli czesciej niz nie jeden lekarz i rodzic chyba ci sie z innymi dziecmi pomylilo masz mylne informacje bo oni siedzieli tam calymi dniami zapytaj na oddziale czy Mateuszek byl chociaz jeden dzien sam bez opieki osoby bliskiej? NIGDY TO NIE MIALO MIEJSCA wiec bardzo prosze osoby ktore nie wiedza jak to wygladalo zeby nie zabieraly glosu bo przemawia przez nich tylko zazdrosc!!!!!!!!!! I zastanow sie na drugi raz za nim cos napiszesz bo nie masz o tej sprawie zielonego pojecia i nie zycze ci zeby cie kiedy kolwiek cos takiego spotkało jak ta rodzine!!!A o kwocie mln zl to pierwsze slysze chyba masz jakies nowe wiadomosci bo rodzice mateusza takich pieniedzy na oczy nie widzieli! Co do datkow to badz spokojna nie beda prosic na pewno! I nie pisz do mojej kolezanki Aniu bo na to nie zaslugujesz!!!!!!!!!!!!!!!Chyba jej tak bardzo zazdroscisz tego wspanialego zycia ale uwazaj bo w zyciu roznie bywa i moze ty bedziesz prosic o datki!!!!
!
Aniu obserwowałam twoje zainteresowanie Mateuszkiem podczas 6 letniego jego pobytu w Instytucie Pediatrii owszem czasem pokazywalaś sie sporadycznie z swoim partnerem Dopiero po otrzmaniu oszkodowania w kwocie 1 miliona !!! zlotych i renty co miesiąc 3 tyś musiałaś zabra go do domu Odszkodowanie i renta to wlasnośc Mateuszka i nie możesz powiedziec ze po 3 latach już nie masz jego pieniędzy Teraz pewnie będziesz prosic ludzi o wplacanie datków- DOBRY SPOSOB NA ZYCIE NA MATEUSZA RACHUNEK WSTYD !!!
c
chorujacy
Zgdniez planami PO krecacymi lody maja byc tylko prywatne kliniki, i szpitale

Wybieraliscie PO placzcie i placcie.
Szkoda mi tylko dziecka i rodzicow
e
ela
Kobieto ale tu nikt nie pisze o cenie wizyty?
E
EWA
KLAMIESZ. CENA WIZYTY TO 80 ZL OD LISTOPADA 2010 R. WCZESNIEJ BYLO 70 ZL. NIE MIJAJ SIE Z PRAWDA.
n
nie-pelnosprawni.pl
A czy lekarz nie ma przypadkiem ubezpieczenia OC? Może on powinien zapłacić za zrobienie z dziecka inwalidy?
o
ona
Wszystko pięknie, SPES upadnie, sprawa przycichnie a Mateusz zostanie bez środków do życia. Nie tak powinno być. Po cichu liczę, że sprawiedliwość wygra i ten wspaniały chłopiec i jego rodzina dostaną szanse na godne życie.
c
czytelniczka
Gdzie byli państwo Bałaszowie jak wiedzieli,ze maja taki dług ???
Przecież klinika funkcjonowała jeszcze przez parę lat-to czemu chociaz w części nie spłacili tego długu!!!
Pewnie zarobiona kasa szła już na otwarcie nowej inwestycji po ogłoszeniu upadłości.
Należalo by się przyjrzeć gdzie został rozpisany ich wcześniejszy majątek i z jaka datą i wtedy wszystko pozabierać!!!!!
Skamdal!!!!!,żeby pozbawić dziecko środków do tak już ograniczonego jego życia .
Zaprosić tych prezesów na dwa dni do domu tych rodziców -niech zobacza jakie dziecko ma potrzeby!!!!
Strasburg to odpowiednie miejsce do rozstrzygnięcia tej sprawy!!!!!
Jak również Pan Prezydent Majchrowski powinien tą sprawą sie zainteresować.Przecież to sa również nasze w pieniadze ,które płacimy na NFZ
J
Jola
To jest skandal.Ci winni pewnie gdzieś pija sobie winko a PANI ANIA musi myslec skąd wziaśc pieniadze na leki środki opatrunkowe ,wyzywienie itp.A na państwo też nie może liczyc bo dadza tylko 153 pielegnacyjnego i kazą za to wychowywac dziecko niepełnosprawne.Życze duzo sił Mateuszkowi.
m
mr
Jak tak mozna, opisywac tylko czesc prawdy falszując rzeczywistosc, bardzo mi przykro z powodu Mateusza ale trzeba wiedziec dlaczego SPES upadl .... dlaczego NFZ rozwiazal umowe .... "...- Pacjenci byli przyjmowani w warunkach zagrażających ich zdrowiu i życiu ..." ludzie UJASTEK, Siemieradzki i inne szpitale nie mogły sie rownac pod wzgledem warunków i opieki przypadającej na jedną pacjentke pisze to mając własne doświadczenia w SPESIE . Sanepid , hańba !!!! stwierdził warunki zagrażające pacjentom - bluahhhaa jezeli tak to na tym samym kryterium powinno sie zamknac wszystkie szpitale. I to tylko dla tego ze otworzono nową konkurencyjną dla SPESU klinike ktora tez chciala podpisac umowe z NFZ najgorsze jesto to ze Gazeta K. przez kumtatorstwo tez bierze w tym udział niezetelnie opisując sprawe. A kto za to płaci niestety Mateusz , pozdrawiam jego i jego MAME
t
tubiś
Tak właśnie Pan Bałasz prowadził klinikę więc jego ręce to te same ręce które skrzywdziły Mateuszka!
t
tubiś
To wielki wstyd, ze pan Bałasz nie poczuwa się do odpowiedzialności. Dziecko było zdrowe pod każdym względem. To właśnie Pan Bałasz własnymi rękami, a nie klinika, żywcem można powiedzieć urwał dziecku głowę i zrobił z niego kalekę na całe życie. Majątku już na pewno się wyzbył, bo miał na to dużo czasu. Rozwód prawdopodobnie fikcyjny, aby przerzucać pieniążki na małżonkę. Nowa klinika już funkcjonuje i tam są pieniążki Mateuszka. Gdzie sumienie tych ludzi!!!!!!! Napisz Aniu do Prezydenta Rzeczpospolitej niech ufunduje dożywotnia rentę dla dziecka, które tak zmasakrowano skoro dopuszcza się w państwie prawa do takich sytuacji. NFZ też należało by sądzić, bo gdyby nie dofinansowywał to na pewno Pani Ania by tam nie rodziła. To teraz nie ma tam warunków, a wtedy, gdy rodziła to były.....? Jaka komisja tak stwierdziła i kto naraził to dziecko na to, że nie było ekipy do cesarskiego cięcia, że nie było respiratora, by ratować zmasakrowane podczas porodu dziecko. To NFZ dał przyzwolenie. To wszystko to skandal i wstyd!!!!!!!!!!!!
t
tubiś
To wielki wstyd, ze pan Bałasz nie poczuwa się do odpowiedzialności. Dziecko było zdrowe pod każdym względem. To właśnie Pan Bałasz własnymi rękami, a nie klinika, żywcem można powiedzieć urwał dziecku głowę i zrobił z niego kalekę na całe życie. Majątku już na pewno się wyzbył, bo miał na to dużo czasu. Rozwód prawdopodobnie fikcyjny, aby przerzucać pieniążki na małżonkę. Nowa klinika już funkcjonuje i tam są pieniążki Mateuszka. Gdzie sumienie tych ludzi!!!!!!! Napisz Aniu do Prezydenta Rzeczpospolitej niech ufunduje dożywotnia rentę dla dziecka, które tak zmasakrowano skoro dopuszcza się w państwie prawa do takich sytuacji. NFZ też należało by sądzić, bo gdyby nie dofinansowywał to na pewno Pani Ania by tam nie rodziła. To teraz nie ma tam warunków, a wtedy, gdy rodziła to były.....? Jaka komisja tak stwierdziła i kto naraził to dziecko na to, że nie było ekipy do cesarskiego cięcia, że nie było respiratora, by ratować zmasakrowane podczas porodu dziecko. To NFZ dał przyzwolenie. To wszystko to skandal i wstyd!!!!!!!!!!!!
k
karolina
nie wiem co slyszalas ale to najlepsze miejsce do rodzenia w Krakowie
r
regina
ciekawa sprawa-a co zrobili z tymi pieniędzmi ,które zarobili przed ogloszeniem upadłości?
Dlaczego nie spłacali tych długów?
Gdzie szły te pieniądze?
Temu trzeba by było się przyglądnąć-na kogo zostały rozpisane /może na rodzinę/
Wizyty w tej klinice to sumy z kosmosu,ciągnęli z tych biednych przyszłych rodziców ile się da-skandal.
A cesarki na żądanie pacjentek-warto się temu przyglądnąć ile ich zrobiono?
Ciekawe czy państwo Bałaszowie tak spokojnie sobie śpią po nocach ,wiedząc o tym że to dziecko tam cierpi??????
Moze jak by im się to przytrafiło to może odezwał by sie w nich ludzki odruch i zobaczyli by co takie niewinne dziecko może samo zrobić,jak się bronić!!!
Jednym słowem prawo musi być dla wszystkich jednakowo respektowane-nie ma wyjątkow-no chyba że kasa zrobi swoje .
Ale oliwa zawsze na wierzch wypływa-i muszą kategorycznie odpowiedzieć za to co zgotowali temu dziecku i rodzicom.
Za ta sume co narobili długów ,to juz powinni dawno odrabiac przy jakis kamieniołomach w ciężkim wiezieniu!!!
Dodaj ogłoszenie