Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kraków. Łukasz Kmita złożył rezygnację ze stanowiska wojewody małopolskiego. Idzie do Sejmu

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Łukasz Kmita wojewodą był ponad trzy lata, od początku sierpnia 2020 roku.
Łukasz Kmita wojewodą był ponad trzy lata, od początku sierpnia 2020 roku. Wojciech Matusik
2 listopada to ostatni dzień Łukasza Kmity na stanowisku wojewody małopolskiego. W wyborach parlamentarnych wywalczył mandat poselski, dlatego musi pożegnać się z dotychczasową funkcją. Jego zadania przejmą zastępcy, którzy również próbowali swoich sił w wyborczej walce, ale mandatów posła i senatora nie zdobyli.

W październikowych wyborach parlamentarnych Łukasz Kmita wywalczył mandat poselski z list Prawa i Sprawiedliwości. To oznacza, że musi pożegnać się z pełnioną od 2020 roku funkcją wojewody małopolskiego.

Przypomnijmy, że Kmita startował z czwartego miejsca w okręgu nr 12, który obejmuje powiaty: chrzanowski, myślenicki, oświęcimski, suski oraz wadowicki. Otrzymał nieco ponad 26 tys. głosów. Taki wynik wystarczył, by otrzymał miejsce w Sejmie.

W liście rozesłanym do mediów Łukasz Kmita poinformował, że czwartek 2 listopada jest ostatnim dniem pełnienia przez niego funkcji wojewody małopolskiego. Przekazał jednocześnie, że zadania przekazuje swoim zastępcom: Ryszardowi Pagaczowi i Mateuszowi Małodzińskiemu, którzy będą je realizować w "najbliższym czasie". Pierwszy z nich podobnie jak Kmita startował do Sejmu, ale mandatu posła nie wywalczył. Drugi próbował swoich sił w wyborach do Senatu, jednak bezskutecznie.

"Nie powtórzy się ten, tak wymagający i szczególny, czas. Objąłem - jakże zaszczytną dla mnie - funkcję wojewody małopolskiego na początku sierpnia 2020 roku. Powiedzieć, że ten okres wypełniony był wyzwaniami, to nic nie powiedzieć. Państwo wiedzą o tym najlepiej" - brzmi fragment listu, napisanego przez Łukasza Kmitę. Jego kadencja jako wojewody przypadła m.in. na czas pandemii Covid-19, a także wojny w Ukrainie.

"A to przecież nie wszystko. Równolegle mieliśmy do czynienia z milionem bieżących spraw administracyjnych - mniej lub bardziej ważnych. A do tego - powodzie, wichury, pożary, osuwiska, zapadliska czy nawet, jak całkiem niedawno, skutki trzęsienia ziemi na Słowacji. Chciałoby się zapytać: co jeszcze może się zdarzyć? Jestem przekonany, że nieraz ze zdumieniem przecierali Państwo oczy" - napisał w liście.

Podkreślił, że nowa funkcja to dla niego swego rodzaju przestawienie zwrotnicy. "Ale tory są wszak te same. To, co robiłem jako wojewoda i co będę robił jako poseł, traktuję jako służbę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Tak postrzegałem i będę postrzegał swoją rolę" - stwierdził Kmita.

Na razie nie wiadomo, kto zostanie nowym wojewodą. Przypomnijmy, że wojewodów powołuje i odwołuje premier na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska