- Uderzenie w grupę przestępczą nastąpiło po długich i żmudnych analizach zebranych informacji jak również, zabezpieczonych dokumentów - mówi podinsp. Mariusz Ciarka z małopolskiej policji. - Funkcjonariusze od kilku miesięcy prowadzili działania i sprawdzali przestępcze środowisko - dodaje Ciarka
Cały mechanizm nielegalnej machiny polegał na tworzeniu jednoosobowych fikcyjnych firm i generowaniu dokumentów dzięki którym, można było zaciągać wysokokwotowe kredyty gotówkowe. Przestępcy dbali o każdy szczegół swojej przestępczej działalności. Dokładnie tworzyli historię firmy, podrabiali wszelkiego rodzaju zaświadczenia a finalnie, gdy firma wydmuszka wyglądała już wiarygodnie składali wnioski o kredyty.
Przedstawiciele banków we wstępnych fazach procedury kredytowej nie doszukali się żadnych nieprawidłowości w przedstawionych zaświadczeniach i dokumentach. Jednak powyższe metody działania oszustów nie poskutkowały na śledczych badających sprawy gospodarcze. Żmudna praca operacyjna i w każdym calu skrupulatna praca analityczna funkcjonariuszy pozwoliła ujawnić uchybiania w dokumentacji firmy. Taka reakcja łańcuchowa doprowadziła policjantów do zebrania materiału dowodowego i zatrzymania śmietanki grupy przestępczej wyłudzającej kredyty na szeroką skalę.
- Cała realizacja a tym samym cios w struktury nastąpiła 2 dni temu po południu, gdy oszuści niczego się nie spodziewając byli u siebie w domach. Trzej zatrzymani mężczyźni w wieku od 31 do 47 lat to "crème de la crème" przestępczej siatki - wyjaśnia podinsp. Mariusz Ciarka.
Obecnie śledczym udało się zebrać materiały dowodowe obciążające grupę oszustwami na kwotę ponad miliona złotych. Sprawa jest rozwojowa a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!