Kraków. Radni zdecydowali: dorożki bez zakazu funkcjonowania na terenie miasta

Ewa Wacławowicz
Ewa Wacławowicz
Archiwum
Archiwum Andrzej Banas / Polska Press
Udostępnij:
12 stycznia Rada Miasta Krakowa pochyliła się nad obywatelskim projektem uchwały autorstwa KSOZ. Zobowiązuje on prezydenta Jacka Majchrowskiego m.in. do wprowadzenia zakazu wjazdu dorożek konnych na Rynek Główny oraz likwidacji postoju dorożek na Rynku, a jako ostateczny termin wprowadzenia postulowanych zmian wskazano 31 grudnia 2022 roku. Aktywiści KSOZ uzasadniają konieczność realizacji w/w postulatów m.in. licznymi wypadkami z udziałem koni, które stanowiły zagrożenie dla mieszkańców bądź turystów czy nadmiernym eksploatowaniem zwierząt w trakcie upałów. Za wprowadzeniem zmian ma też ich zdaniem przemawiać fakt, że podobne zakazy obowiązują już m.in. "w Londynie, Paryżu, Rzymie czy Barcelonie i wielu innych miastach świata". W trakcie dyskusji jaka się wywiązała nie brakowało emocji. Nerwy puściły choćby radnemu Wantuchowi, który nazwał aktywistów "szalonymi ekologami" a samą dyskusję określił jako absurdalną. Radny Stanisław Zięba zawnioskował zaś o wprowadzenie trybu drugiego czytania. Decyzją Przewodniczącego ten punkt obrad został zawieszony aż do głosowania (które miało miejsce po zamknięciu obecnego wydania gazety), które przyniosło ostateczne rozstrzygnięcie w postaci odrzucenia projektu uchwały.

FLESZ - Wyższe mandaty działają. Kierowcy jeżdżą wolniej

Obywatelski projekt uchwały zakazującej funkcjonowania dorożek konnych na terenie Krakowa, pod którym podpisało się 835 mieszkańców miasta, przedstawiła Prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt Agnieszka Wypych.

- To jest wstyd i hańba, że ten proceder istnieje, choć żadne argumenty za nim nie przemawiają - mówiła między innymi Agnieszka Wypych

Do jej wystąpienia w imieniu prezydenta Krakowa odniósł się dyr. Popiołek, który w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na fakt, że projekt uchwały autorstwa KSOZ otrzymał negatywną opinię prawną ze względu na zbyt dyrektywny charakter użytych w projekcie sformułowań. Przedstawił również kilka najważniejszych kwestii poruszonych w negatywnej opinii autorstwa Prezydenta Miasta.

Prezydent zaznaczył, że miasto monitoruje pracę dorożkarzy i koni oraz dba o stan zdrowia zwierząt. Argumentował to m.in. pozytywnymi wynikami badań zarówno warunków pracy zwierząt, jak i samych koni z 2013, 2014, 2017 i 2018 roku. Prezydent zwrócił też uwagę, że regularnie prowadzone są też spotkania i konsultacje z udziałem ekspertów i dorożkarzy, na których na bieżąco ustalany jest kierunek działań w zakresie funkcjonowania dorożek. W swoim wystąpieniu dyr. Popiołek przypomniał ponadto, że w umowach z dorożkarzami zawarto już 50 obowiązków, które obejmują m.in.: posiadanie przez dorożkarzy aktualnych badań weterynaryjnych i paszportów zwierząt, regularne pojenie i karmienie zwierząt czy odbywanie obowiązkowych szkoleń.

Radny Marek Sobieraj zwrócił uwagę, że dorożki to nie tylko konie, ale również ludzie, w tym całe rodziny, które za nimi stoją i dla których dorożki są głównym środkiem utrzymania. Zauważył też m.in., że kontakt z końmi zbawiennie wpływa na dzieci.

Radna Małgorzata Jantos zaznaczyła w swoim wystąpieniu, że konie, które nie będą pracowały, trafią do rzeźni. Zgłosiła też poprawkę do druku, w której zawnioskowała o odsunięcie realizacji zapisów obywatelskiego projektu uchwały o 5 lat co ma dać czas dorożkarzom na znalezienie rozwiązania.

Do słów radnych odnieśli się aktywiści Michał Dobrzyński oraz Monika Kohut, aktywistka grupy "Wio z Krakowa", która oceniła,, że słowa Marka Sobieraja działają na niekorzyść koni, zaś argumenty radnej M. Jantos dot. wylądowania koni w rzeźni oceniła jako kontrowersyjne. Michał Dobrzyński zwrócił natomiast uwagę na zachowanie dorożkarzy podkreślając, że nie raz dopuszczali się oni zarówno ataku fizycznego jak i słownego względem aktywistów np. szarpiąc i obrażając ich w niewybredny sposób.

Dorożkarze w tym m.in. Jarosław Madej i Ryszard Klimowski odnieśli się do wystąpienia Prezes KSOZ twierdząc zgodnie, że 95% argumentów zawartych w projekcie to bzdury. Podnosili też m.in., że koni do rzeźni nie oddadzą, a zwierzęta są w świetnej formie i żadna krzywda im się nie dzieje.

W miarę trwania dyskusji napięcie rosło. Wzburzenia nie krył Radny Łukasz Wantuch, który ocenił projekt uchwały jako kuriozalny, a dyskusję jako absurdalną. Aktywistów nazwał też "szalonymi ekologami".

Po jego wystąpieniu jaki czas trwała jeszcze zażarta walka na argumenty choćby między Prezes Agnieszką Wypych a dyrektorem Popiołkiem, ale koniec końców dyskusję zawieszono do momentu głosowań. Po ich wznowieniu (które miało miejsce już po zamknięciu obecnego wydania gazety) pod głosowanie poddano wpierw: wniosek radnego Stanisława Zięby, o wprowadzenie projektu do drugiego czytania oraz poprawkę Małgorzaty Jantos. Wnioski odrzucono. W głosowaniu nad uchwałą wzięło udział 41 radnych, 12 było za przyjęciem projektu, 25 było przeciw a 4 radnych wstrzymało się od głosu. Tym samym uchwała nie została przyjęta.

W czwartek 13 stycznia Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt wydało oświadczenie w tej sprawie, w którym czytamy:
"Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt dziękuje Radnym, którzy podczas ostatniej (12.01) sesji Rady Miasta poparli zgłoszony przez nas obywatelski projekt uchwały w sprawie wprowadzenia zakazu funkcjonowania dorożek w Krakowie. Za projektem głosowało 12 Radnych, przeciwko 25, a 4 wstrzymało się od głosu. Tym samym obywatelski projekt uchwały, pod którym podpisało się 835 mieszkańców naszego miasta nie został przyjęty; ale nie ulega dla nas najmniejszej wątpliwości, że jest to początek końca biznesu dorożkarskiego w Krakowie i wykorzystywania cierpienia koni w celach rozrywkowych. Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt podejmie wszelkie możliwe działania, aby stało się to jak najszybciej".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
grzeg
"Dorożkarze w tym m.in. Jarosław Madej i Ryszard Klimowski odnieśli się do wystąpienia Prezes KSOZ twierdząc zgodnie, że 95% argumentów zawartych w projekcie to bzdury."

Oczywiście, jak mogłoby być inaczej. Skoro sformułowali je "aktywiści", to niejako z definicji musiały być nonsensowne.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie