https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kraków: studencie! Zabronią ci kopiować książki

Katarzyna Jasińska
archiwum Polskapresse
Wydawnictwa naukowe mają dość bezradności policji i władz uczelni, które nie radzą sobie z problemem kopiowania podręczników. Wynajęły detektywów, żeby sprawdzali punkty ksero oraz internet w poszukiwaniu nielegalnych kopii i darmowych skanów książek. Podpisały też umowę z kancelarią prawną, która będzie pisać pozwy cywilne, tak by sąd nie mógł - tak jak robił do tej pory - orzekać niskiej szkodliwości społecznej kopiowania książek naukowych.

Gra toczy się o niemałe pieniądze. Wydawnictwa szacują, że ich straty związane z nielegalnym kserowaniem sięgają ok. 9 mln zł. Do wspólnej walki z piractwem przystąpiły Wydawnictwo Naukowe PWN, LexisNexis, C.H. Beck, Scholar, Wolters Kluwer i Universitas. W ramach stowarzyszenia Polska Książka założyły Grupę Walczącą o Przestrzeganie Prawa na Uczelniach.

Aleksander Król z Księgarni Naukowej cieszy się z akcji wydawnictw: - To wspaniała wiadomość! Może wreszcie skończy się łamanie praw autorskich. Studenci są sceptyczni. - Dopóki podręczników nie będzie można kupić za rozsądną cenę, dopóty będą kopiowane. Najwyżej punkty ksero zejdą do podziemia - mówią studenci.

Zgodnie z prawem można skopiować 50 stron druku, nie więcej jednak, niż 10 proc. całej książki. W dziesięciu punktach ksero sprawdziliśmy, że przepis ten jest martwy. Nikt też nie przejął się specjalnie planowanymi nalotami detektywów wynajętych przez wydawnictwa.

Idziemy do biblioteki naukowej. Z wypożyczalni można wziąć na chwilę książkę. - Uprzedzamy studentów, że mogą kopiować tylko fragmenty, ale oddając im książkę, tracimy nad nią kontrolę - wyznaje bibliotekarka. Pytamy pana w punkcie ksero, czy skopiuje cały podręcznik. - To zależy, ile ma stron, bo mogę nie mieć czasu - odpowiada, ale na następny dzień jest mi gotów skserować całość. Kiedy go informujemy, że nie można kserować całej książki, przestraszony zaczyna mówić, że on myślał, iż można kserować do 70 procent publikacji, a tak w ogóle to on tylko wynajmuje punkt od biblioteki, która jest odpowiedzialna za przestrzeganie prawa, a on nic nie wie…

Kraków: złodzieje grasują w święta

Policja, jak zapewnia, nie może stosować prowokacji. - Możemy interweniować tylko w konkretnych, uzasadnionych sytuacjach - mówi Michał Kondzior z zespołu prasowego krakowskiej policji. Zapewnia, że pracownicy punktów ksero znają prawo. - Nie jesteśmy od tego, żeby łapać złodziei - irytuje się Łukasz Kocój, dyrektor Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Parę razy próbował zgłaszać sprawę na policji, ale nie przyniosło to skutku. - Prawo musi być przestrzegane i egzekwowane. W przeciwnym razie jest bezużyteczne - dodaje. - My walczymy z tym procederem inaczej - mówi Barbara Korta-Wyrzycka, kierownik Wydawnictwa Politechniki Krakowskiej. - Tak obniżamy ceny książek, żeby się nie opłacało ich kserować. Różnica w cenie oryginalnego skryptu i kopii sięga ok. 3 zł, za to ksero nie jest kolorowe i jest gorszej jakości, więc trudniej jest się z niego uczyć.

Pytani przez nas studenci twierdzą, że nie mają żadnych kłopotów z kopiowaniem całych podręczników. Nie mają też wątpliwości, że problem nie zniknie, jeśli ceny książek będą tak wysokie. - Za podręcznik do portugalskiego trzeba zapłacić 130 zł, a skserować można za 20 zł. Rachunek jest prosty - kwituje Alicja, studentka iberystyki. Studenci już zapowiadają, że jeśli punkty ksero będą ściśle przestrzegać przepisów, to rozpocznie się kopiowanie na raty, żeby w końcu mieć całość książki. - Zresztą kupienie ksero to nie taki wielki wydatek i zawsze można to robić metodą chałupniczą - komentują. Księgarnia Naukowa akcją "Kupuj, nie kseruj" wprowadziła rabaty na najdroższe podręczniki. I obroty wzrosły. - To bardziej skuteczny sposób niż represje - twierdzi Aleksander Król z działu marketingu "Naukowej". - Kserowanie to strata nie tylko dla wydawców. Tracą również autorzy książek - dodaje.

Wybierz małopolską miss internetu. Zobacz zdjęcia pięknych dziewczyn!
Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Podrobili 17 tys. ton paliwa, staną przed sądem
Najciekawsze świąteczne prezenty, wigilijne przepisy, pomysły na sylwestra - wszystko w serwisie świątecznym**swieta24.pl**.

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomasz Morus
Z jednej strony rozumiem, że wydawnictwa starają się za wszelką cenę walczyć o swoje, ale niestety, nie żyjemy w Utopii. Smutna rzeczywistość jest taka, że przeciętnego studenta po prostu nie stać na zakup średnio 8 podręczników, co pół roku.

Dla tych jednak, których gryzie sumienie i mimo wszystko nie chcą kserować, świetną alternatywą są czytelnie online, jak np. www.ibuk.pl. Za naprawdę drobną opłatą, a w niektórych przypadkach całkowicie za darmo, możemy korzystać przez wybrany okres czasu z wypożyczonych materiałów. Co więcej, serwis umożliwia także drukowanie wypożyczonych pozycji !

Jako student III roku, który właśnie zakończył swoją 5 sesję i to całkiem przyzwoicie, mogę ibuka śmiało polecić ;)
E
Elche
prawnicze. Taki podręcznik do rachunkowości, w praktyce co roku ma nowe wydanie, bo cośtam się zmienia.
r
ryter
"...here is a land that never gave a damn about a brother like me and myself..."
A
Ala
Studiowałam i korzystałam z podręczników, które ostatni raz były wydane 20 lat temu. Ciekawe gdzie je mam kupić. Jeżeli coś pojawia się na Allegro, to znika zaraz i osiąga ceny astronomiczne. Dwa lata temu robiłam dodatkowe uprawnienia. I znowu ta sama bajka. Potrzebowałam dość sporo książek. Albo wydane 10 lat temu i do kupienia tylko na Allegro za ciężkie pieniądze albo wydane współcześnie w mikro nakładach i książki wydane dwa, trzy lata wcześniej już nie były absolutnie do kupienia. Zostawało tylko ksero. Nie dlatego że wolę, nawet nie dlatego że taniej, tylko nie było innego wyjścia.
Uwaga do wydawców. Zapewnijcie książki które są potrzebne, dajcie je w rozsądnych cenach to będziemy kupować. Na razie zostaje tylko ksero. Bardzo utrudnicie korzystanie z ksero - no to zaczną być na potęgę wykorzystywane domowe kopiarki, skaner + drukarka.
f
foksmolder
spowoduje tylko tyle, ze na akademikach pojawią się "biznesmeni" z własnym kserem w pokoju (jeżeli potrwa to dłużej). Szkoda nawet sobie tym d zawracać takimi akcjami, niedawno jechałem busem na przedniej szybie i co zostało po tych wielkich kontrolach?
a
audiotele
ich obecnej wartości. przynajmniej o tyle. wtedy będzie można zacząć rozmawiać o zaniechaniu kserowania książek przez studentów!
Y
Yahoo
A co z książkami których na rynku księgarskim nie są dostępne od blisko 20 - 30 lat?? Z nich też prowadzący korzystają, i wymagają ich posiadania. A na rynku wtórnym ze względu na mala ilość osiągają astronomiczne ceny. Prowadzący nie chcą nowych książek bo coraz więcej w nich błędów i pomyłek, nawet z tych znanych wydawnictw.
Druga sprawą jest cena tych wszystkich książek, kogo będzie stać na nową?? Już teraz ciężko kupić coś taniej, a podręcznik akademicki do jednego przedmiotu zaczyna się od ok 50 zł. Nawet biblioteki akademickie nie dysponują takimi funduszami żeby kupić i wypożyczać studentom choć pewnych partii podręczników.
Więc jak w tym kraju można się rozwijać i kto za to zapłaci jak ludzi powoli już nie stać??
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska