- Stworzenie pojazdu trójkołowego było najpierw pomysłem na pracę inżynierską. Główną ideą była możliwość przerobienia zwykłego roweru na pojazd trójkołowy, który jest stabilniejszy, a jego użytkowanie przynosi więcej przyjemności osobom w każdym wieku. Przeróbka miała się odbywać bez jakichkolwiek zmian w konstrukcji roweru - wyjaśnia Wojciech Janas.
Jak dodaje, w swoim pomyśle wzorował się na francuskim pojeździe KIFFY, z tą różnicą, że francuski rower jest produkowany jako gotowy trójkołowiec. Tymczasem konstrukcja z Politechniki miała łatwo przechodzić w z dwu– w trzykołową i odwrotnie. W pracy inżynierskiej student PK przedstawił pomysł oparty na dołączeniu do roweru dwukołowej dostawki. – Montaż całości ogranicza się do dwóch czynności - zdemontowania przedniego koła, w miejsce którego mocowana jest dostawka za pomocą szybkozamykacza oraz przymocowania konstrukcji do kierownicy. Pojazd zbudowany jest w układzie tadpole – dwa koła z przodu i jedno koło z tyłu.
Obracając kierownicą obracamy jednocześnie całą konstrukcją, dzięki czemu można zmieniać kierunek jazdy. Zastosowano zawieszenie z podwójnymi wahaczami równej długości. Zastosowana belka ustalająca utrzymuje wahacze w żądanej pozycji i powoduje, że chwilowy środek obrotu trójkołowca znajduje się na ziemi, tak jak w tradycyjnym rowerze. Jest to rozwiązanie dotąd niespotykane w rowerach trójkołowych - wyjaśnia młody konstruktor. Dodatkowo pojazd jest wyposażony w demontowany koszyk zakupowy, co podnosi jego funkcjonalność w warunkach miejskich.
We właśnie obronionej pracy magisterskiej student PK, we współpracy z promotorem prof. Witoldem Grzegożkiem, rozwinął swój pomysł, przy czym aktualna pozostała główna idea - by w konstrukcji dwukołowca nie wprowadzać żadnych zmian. –Wykorzystaliśmy zawieszenie z poprzedniego pojazdu, modyfikując układ wahaczy na trójkątny. Pozostawiono koncepcję belki ustalającej. Modernizacji uległ natomiast sposób, w jaki pojazd skręca. Wzorując się na pojeździe AddBike, rower wyposażono w bardziej zaawansowany zwrotniczy układ kierowniczy. Oznacza to, że koła pojazdu skręcają tak, jak w samochodzie. Wpłynęło to na poprawę odczuć z jazdy rowerem, powodując większą łatwość w manewrowaniu – mówi Wojciech Janas.
Pojazd mocowany jest w dwóch punktach: dolne połączenie do widelca, a górne do otworów na chlapacz w tylnej części ramy roweru. Ruch kierownicy, w przeciwieństwie to poprzedniego trójkołowca, nie powoduje wychylania całej konstrukcji. Obracają się tylko same koła. Ponadto zamontowano hamulce hydrauliczne kół przednich. Trójkołowiec również można wyposażyć w koszyk zakupowy.
Ten zmodyfikowany pomysł został już zgłoszony do ochrony wzorem użytkowym w UP RP, student PK na jego podstawie obronił w ostatnich dniach pracy magisterskiej na Wydziale Mechanicznym uczelni. Wspólnie z promotorem czynią też starania, by oboma pomysłami zainteresować producentów rowerów i skomercjalizować wynalazek.
ZOBACZ KONIECZNIE:
Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!
Wideo: Co Ty wiesz o Krakowie?