Kraków. To już koniec ścieżki rowerowej na ulicy Grzegórzeckiej [ZDJĘCIA]

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
To już ostatnie chwile ścieżki rowerowej na Grzegórzeckiej
To już ostatnie chwile ścieżki rowerowej na Grzegórzeckiej Andrzej Banaś
To już koniec ścieżki rowerowej na ul. Grzegórzeckiej. Urzędnicy miejscy, którzy sami ją wyznaczyli, teraz ją likwidują. Właśnie rozpoczęło się m.in. usuwanie oznakowania. Prace mają potrwać kilka dni.

- Przygotowanie całej infrastruktury do zmian organizacji ruchu potrwa kilka dni. Usuwanie oznakowania uzależnione jest m.in. od warunków atmosferycznych. Prace mogą więc potrwać kilka dni, na ten moment jeszcze nie wiadomo dokładnie ile. Po ich zakończeniu na jedni, na której funkcjonowała ostatnio ścieżka rowerowa, przywrócony zostanie ruch samochodowy - podkreśla Michał Pyclik, rzecznik Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Przypomnijmy, że wokół ścieżki rowerowej na ul. Grzegórzeckiej narosło mnóstwo kontrowersji.

"Zmiany wprowadzone zostaną na ul. Grzegórzeckiej - na odcinku od al. Daszyńskiego do ul Rzeźniczej. W związku z oczekiwanym powrotem do nauki stacjonarnej lub hybrydowej w szkołach oraz uczelniach i przewidywanym znacznym wzrostem natężenia ruchu samochodowego na tym odcinku ulicy, przywrócona zostanie organizacja ruchu, która funkcjonowała tam przed wdrożeniem czasowych rozwiązań będących konsekwencją obostrzeń pandemicznych" - poinformowali w sierpniu urzędnicy w oficjalnym komunikacie.

Dodając, że od września ruch samochodowy zostanie tym samym oddzielony od torowiska i przeniesiony na pas ruchu w miejsce obecnie funkcjonującej czasowej drogi dla rowerów.

Tym samym urzędnicy m.in. z Wydziału Miejskiego Inżyniera Ruchu Urzędu Miasta Krakowa sami wycofują się z wcześniej (w 2020 roku) wprowadzonych przez siebie rozwiązań, które zachwalali, przekonując, że mają one na celu m.in. zachęcenie do podróży rowerem zamiast autem.

Zgodnie z zapowiedziami ścieżka na ul. Grzegórzeckiej miała zostać zlikwidowana już od początku września. Termin ten został jednak zmieniony i przesunięty od około dwa tygodnie.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
vinci
15 września, 12:26, jak_zwykle_bez_hejtu:

Nareszcie koniec debilizmu ! Teraz czas na usuniecie zygzakow z Meissnera !!! Na Mlynskiej jest duzo wiekszy ruch, 2 przejscia bez swiatel, skrzyzowania i jakos tam zahroznienia dla pieszych nie ma i ulicy zwezac nie trzeba bylo.

Oczywiście ta droga dla rowerów- DDR ( Przestańcie w końcu pisać ścieżka! Ścieżki to są w lesie!) nie powinna tam być Natomiast rowery dalej będą tamtędy jezdzić i paradoksalnie o niektórych porach samochody za nim będą jezdzić wolniej niż wtedy kiedy mogły poruszać się po torowisku,więc nie rozumiem z czego tu tak niektórzy jeżdżący samochodami się cieszą?

G
Gość
Nie martwcie się ZDM czuwa włąśnie na placu Centralnym zrobili jezdnię z 2 chodnikami przy czym jedne jest tuż obok istniejącego , szerokiego na 4 m. Brawo wy. A i jeszcze podnieśli asfalt do poziomu krawężnika, żeby samochody się zmieściły bo droga z podwodu tego chodnika extra jest za wąska. TO nie jest żart.
a
aqwa
A teraz czekam na ruch Prezydenta - nagrody dla dla wiadomych urzędników.
A
Adam Szwed
Nie ma nad czym się rozwodzić...

Wkrótce i tak Grzegórzecka będzie przecięta dla tranzytu samochodowego. Autem będzie można tylko podjechać pod nowo powstający punkt przesiadkowy (pod Halą Targową).
k
karramba
I chyba na tym nie koniec. Pomijając już niedogodność dla kierowców, zwiększoną emisję spalin z powodu korków w tym i innych podobnie przerobionych miejscach miasta należy chyba tych "mądrych inaczej" obciążyć kosztami całej tej operacji. Nie może być tak jak w bajce "Król Maciuś Pierwszy" gdzie dzieci na chwilę przejęły rządy w państwie i przewróciły je do góry nagami. W świecie dorosłych każdy ponosi konsekwencje własnych działań. Za dobre jest nagradzany a za złe karany. Ale o czym ja tu piszę. Małopolska straciła miliardy euro bo jacyś niedojrzali umysłowo ważniacy nie lubią gejów. W myśl zasady "pos ramy się a guzika i tak nie oddamy".
Dodaj ogłoszenie