Kraków: wandal zniszczył wiadukt na Lubicz

Anna Agaciak
Grafficiarze zostawili na historycznych murach i barierkach swe podpisy
Grafficiarze zostawili na historycznych murach i barierkach swe podpisy Wojciech Matusik
Odnowione w 2006 roku za 7 mln zł zabytkowe mury oporowe i wiadukt kolejowy nad ulicą Lubicz zostały wysmarowane sprayem. - To wyjątkowy akt wandalizmu, niezwykle trudny i kosztowny do naprawienia - przyznaje Jacek Chrząszczewski, zastępujący małopolskiego konserwatora zabytków. - Farbę olejną bowiem bardzo trudno usunąć ze starego, chropowatego kamienia, jakim jest piaskowiec - zaznacza.

Zniszczenia dokonane przez bezmyślnych chuliganów bolą tym bardziej, że wiadukt był dla Krakowa powodem do dumy. Renowacja tego XIX-wiecznego, urokliwego miejsca, zdobyła główną nagrodę w ogólnopolskim konkursie "Modernizacja Roku 2006" w kategorii Rewitalizacja Obszarów i Zespołów Urbanistycznych.

- Nie rozumiem, dlaczego w takim miejscu, obok dworca PKP, tuż przy Starym Mieście, nie ma monitoringu - denerwuje się Henryka Banasińska, czekająca na tramwaj przy zniszczonym wiadukcie. - Można byłoby wtedy złapać wandali na gorącym uczynku! Zapłaciliby za czyszczenie i odechciałoby się im takiej twórczości na całe życie! - mówi.

Marek Anioł, rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej tłumaczy, że nie da się w Krakowie wszędzie umieścić kamer. - Wyślemy tam patrole, i zaczniemy postępowanie, może uda się rozszyfrować, kto jest autorem malowideł. Zniszczenie zabytku jest przestępstwem i skończy się postępowaniem sądowym - stwierdza.

Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu zapewnia, że stan wiaduktu i murów został już sprawdzony przez fachowców. - Będziemy chcieli je odczyścić w najbliższych dniach. Musi to jednak zrobić specjalistyczna firma - zauważa.

Wszelkie prace muszą być wykonywane za zgodą i nadzorem konserwatora zabytków.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bolek

powiesić ich za jaja i zrobić im malowane jaja

r
ren

robić gnojom "festiwale graffiti" należy łamać ręce.
Co to za sztuka syfić po ścianach?

Z
Zdenek

Każda nowa inwestycja po ledwie pół roku tak wygląda. Oprócz tych bohomazów na zdjęciu, jest jeszcze kilka innych w tym miejscu i na pewno nie powstały w tym samym czasie z ręki jednego człowieka:) Warto się przejść choćby na Rondo Mogilskie i zobaczyć jaki tam panuje syf. Nie wspomnę już o zwykłych kamienicach. Przy alejach (najbardziej chyba ruchliwa ulica w Krakowie) remont się jeszcze nie skończy a już są napisy.
Przy okazji nie trzeba chyba dodawać, że państwo ze straży miejskiej są, po prostu ślepi. Łażą po mieście i nic nie widzą - żadnych wandali, źle zaparkowanych aut, handlarzy wszelkim badziewiem, ani szalejących meleksiarzy w Krakowie po prostu nie ma:)

K
KYT

A oprócz bohomazów pan konserwator NIE ZAUWAŻYŁ JAK ODPADAJĄ KAWAŁKI PIASKOWCA!?
PO trzech latach odpadają...to powinna być chała roku 2006 a nie modernizacja roku!!!!

Dodaj ogłoszenie