FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek
Kraków w gronie 18 europejskich miast ubiegających się o tytuł Zielonej stolicy Europy 2022 znalazł się w listopadzie zeszłego roku. Wtedy też wyszło na jaw, że miasto zgłosiło w ogóle swoją kandydaturę. Wśród części mieszkańców i aktywistów pojawiła się jednak konsternacja. Zwracano uwagę, że choć w mieście od kilku lat działa Zarząd Zieleni Miejskiej, pojawiają się nowe tereny zielone, to jednak miasto wciąż boryka się z problemem smogu, wiele terenów zielonych nadal jest zabudowywanych, a do ścisłego centrum wciąż mogą wjeżdżać samochody ze starymi silnikami, kopcące na potęgę.
Władze miasta przekonywały jednak, że o nagrodę warto się starać, bo "tytuł ten to nie tylko prestiż i wyróżnienie, ale przede wszystkim ogromne zobowiązanie oraz odpowiedzialność".
"Zakwalifikowanie się do grona kandydatów do tytułu Zielonej stolicy Europy to sygnał, że podjęte działania, mające na celu poprawę jakości życia mieszkańców, wpisują się długofalową strategię, jaką powinny podejmować współczesne miasta. W kwietniu 2020 r. poznamy grono ścisłych finalistów konkursu, którzy na przełomie maja i czerwca zaprezentują komisji swoje działania. Będzie to moment podjęcia przez jury ostatecznej decyzji. Niezależnie od wyników konkursu, miasta-kandydaci otrzymają rekomendacje dotyczące już podjętych oraz kierunku przyszłych działań" - informowali w listopadzie urzędnicy.
Czas wyłonienia finalistów nieco się wydłużył, ale już wiadomo, że w tym gronie zabraknie Krakowa. Do ścisłego finału dostały się dwa miasta francuskie - Dijon i Grenoble, stolica Estonii Tallin oraz włoski Turyn. "Miasta z Polski, w tym Kraków nadal w poczekalni. #workinprogress. Gratulacje dla finalistów. Zwycięzcę poznamy jesienią w Lizbonie" - napisał na Facebooku Piotr Kempf, dyrektor ZZM.
"Po latach zaniedbań i niedoinwestowania działań w obszarze zieleni miejskiej, Kraków w szybkim czasie nadrobił straty – 3% budżetu miasta przeznaczone jest na zieleń. To precedens w tej części Europy. Zdecydował o tym jednobrzmiący, wspólny głos mieszkańców, aktywistów, radnych i prezydenta. Krakowska zieleń w krótkim czasie i w każdym wymiarze – od parków kieszonkowych aż po największe zielone inwestycje w Polsce – stała się powodem do dumy dla krakowian. Jednocześnie Kraków najszybciej w Polsce powiększa ogólnodostępne zasoby zieleni należące do miasta, czyli do nas wszystkich. W 2016 r. miasto wykupiło tereny pod zieleń za kwotę około 9,2 mln euro, co jest 15-krotnym wzrostem w stosunku do roku 2014. To prawdziwa zielona rewolucja w tej części Europy!" - pisał we wstępie do wniosku aplikacyjnego prezydent Jacek Majchrowski.
Z polskich miast kandydowały jeszcze Katowice, Poznań i Gdańsk. Pierwszą Zieloną stolicą Europy w 2010 roku był Sztokholm. W tym roku jest nią Lizbona, a w przyszłym będzie Lahti. Konkurs organizuje Komisja Europejska.
Kraków powalczy za rok?
Do wyników opublikowanych przez KE odniósł się Jacek Majchrowski. Prezydent Krakowa uważa, że kandydatura miasta została oceniona wysoko, co utwierdza go w przekonaniu o słuszności podjętych działań.
"Kraków w ocenie ekspertów zajął piąte miejsce, tuż za ścisłym finałem, zajmując w niektórych kategoriach bardzo wysokie miejsca, a rozdział dotyczący wody został oceniony najlepiej spośród wszystkich miast kandydujących" - napisał na Facebooku prezydent Krakowa.
"To utwierdza mnie w przekonaniu, że droga, którą rozwija się Kraków, jest dobra, a ocena naszej kandydatury daje podstawy o ubieganie się o ten zaszczytny tytuł w przyszłym roku" - zapowiada prezydent.
