Lekarz Adam P. skazany za łapówkarstwo na rok wiezienia w zawieszeniu na trzy lata

Agnieszka Nigbor-Chmura
Agnieszka Nigbor-Chmura
Do przyjęcia pierwszej łapówki doszło przed drzwiami gabinetu na oddziale, któremu wtedy szefował Adam P. Drugą przyjął w prywatnym gabinecie
Do przyjęcia pierwszej łapówki doszło przed drzwiami gabinetu na oddziale, któremu wtedy szefował Adam P. Drugą przyjął w prywatnym gabinecie archiwum
Uprawomocnił się wyrok dotyczący sprawy łapówkarskiej, związanej z gorlickim lekarzem Adamem P. Medyka zdemaskowała pacjentka, która najpierw nagrała przebieg wizyty, a potem ujawniła śledczym fakt, że lekarz przyjął dwa razy po 1000 złotych, które zostawiła na jego biurku. Zdaniem kobiety to od wręczenia korzyści majątkowej miało zależeć przyspieszenie operacji, w której widziała nadzieję na uratowanie zgruchotanej po potrąceniu samochodowym nogi.

W lutym 2016 roku Jadwiga Drzymała, mieszkanka Sękowej pierwszy raz trafiła na prywatną wizytę do Adama P. - wówczas jeszcze szefa jednego z oddziałów gorlickiego szpitala, dzisiaj już emeryta, który pracuje tam jako lekarz kontraktowy.
- Wydawało mi się, że ordynator może więcej, ale szybko się pomyliłam - opowiada kobieta. - Z wizyty na wizytę lekarz mówił o kolejnej i obiecywał, że wtedy ustali termin następnej operacji, bo teraz nie ma miejsca na oddziale - opowiada.
W tym czasie zgruchotana kość przebiła skórę w okolicach kostki, z nogi lała się ropa z krwią. Ból był już nie do zniesienia. Infekcja szalała, bo i nie bez znaczenia było, że pani Jadwiga od 12 lat leczyła się na cukrzycę.
Potem były kolejne prywatne wizyty, zmiany opatrunków i nic więcej.
- Tak było do sierpnia. W czwartek znów byłam na wizycie prywatnej, ale doktor nic konkretnego mi nie powiedział, tylko polecił przyjść na oddział następnego dnia – opowiada.

Za łapówkę podziękował

Pod drzwiami dyżurki lekarskiej była już o siódmej. W ręce ściskała kopertę, a w niej 1000 złotych.
- Głupia byłam, teraz wiem, ale wtedy wydawało mi się, że tak łatwiej mi będzie wreszcie dostać się na oddział, że kolejna operacja powiedzie się, że wreszcie przestanie mnie boleć - tłumaczy.
Kopertę wsunęła do kieszeni doktorskiego fartucha. Kobieta twierdzi, że nie spotkała się z odmową. - Usłyszałam tylko słowo „dziękuję” - relacjonuje.
Jeszcze tego samego dnia otrzymała skierowanie na badania i do przyjęcia na oddział - zaledwie za trzy dni.
- Po operacji każda kolejna wizyta kontrolna odbywała się w prywatnym gabinecie doktora - opowiada.
Noga pani Jadwigi znów nie chciała się goić. W listopadzie zapadła decyzja o przeszczepieniu skóry, by zagoić potężną ranę, która powstała w okolicy usuniętej kostki. Kobieta, chcąc znów przyspieszyć termin przyjęcia do szpitala, zabrała ze sobą kolejną już kopertę, a w niej znów 1000 złotych.
Postawa mamy od początku nie podobała się jej synowi Krzysztofowi. Dlatego postanowił zdemaskować łapówkarza.
- Dałem mamie do kieszeni telefon z włączonym dyktafonem, by rozmowa się nagrała - opowiada mężczyzna.
Kobieta weszła do gabinetu - położyła kopertę na biurku i dodała, że jest tam tyle gotówki, ile poprzednio. Lekarz niby się wzbraniał, ale schował łapówkę. Jeszcze w tym samym miesiącu pani Jadwiga znów była pacjentką oddziału, a doktor Adam P. wykonał jej przeszczep skóry.

Adam P. zdemaskowany

W tym samym czasie nagranie z dyktafonu trafiło do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie i śledczy zajęli się sprawą.
Gdy kobieta doszła do siebie, syn uznał, że o procederze poinformuje dyrektora szpitala:
- Opowiedziałem, że jeden z lekarzy bierze łapówki za przyspieszenie terminu zabiegu.
Pan Krzysztof podejrzewa, że dyrektor z lekarzem rozmawiał, bo ten nagle zadzwonił do jego mamy, by zjawiła się w gabinecie:
- Dzwonił w sobotę i w niedzielę. Ponaglał, prosił, byśmy zjawili się w poniedziałek w jego gabinecie. Pojechałem tam z mamą - opowiada mężczyzna.
Pan Krzysztof wszedł do gabinetu z mamą, ale lekarz poprosił ją do zabiegowego i zamknął drzwi. Tam oddał kobiecie kopertę z pieniędzmi i powiedział, że przyda się jej na dalsze leczenie. Pani Jadwiga wyszła z zabiegowego i dała ją synowi. Potem wyszła na korytarz.
- Nie chciałem przyjąć z powrotem tych pieniędzy. Chciałem wyjść, ale lekarz podszedł do mnie i szamocząc się, chciał mi wcisnąć gotówkę za kurtkę. Udałem, że ustąpię, a gdy usiadł za biurkiem, rzuciłem na nie kopertę i wybiegłem z gabinetu - dodaje.

Sprawa znalazła finał w sądzie

Jak podał nam Leszek Karp, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, lekarzowi zarzucono przyjęcie dwóch łapówek po 1000 zł każda, co miało spowodować przyspieszenie przeprowadzenia operacji.
Konsekwencji za wręczenie łapówki nie poniesie natomiast pacjentka, ponieważ powiadomiła o tym fakcie policję.
To jeszcze nie koniec sprawy
Wyrok w sprawie Adama P. zapadł w gorlickim sądzie wiosną tego roku, ale został zaskarżony przez obrońcę oskarżonego. Na niewiele się to jednak zdało, bo sąd drugiej instancji utrzymał w mocy pierwszy wyrok. Ten się już uprawomocnił.
- Adam P. został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, 8000 zł grzywny, przepadek równowartości korzyści majątkowej – czyli 2000 zł. Pokryje również koszty sądowe – powiedział nam sędzia Bogdan Kijak, rzecznik prasowy do spraw karnych Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.
Jak z kolei podaje prokurator Karp, do odrębnego postępowania wyłączono materiały w sprawie ewentualnego błędu w sztuce lekarskiej. Sprawa jest nadal w toku.
Przez te trzy lata pani Jadwiga jednak straciła prawą nogę. Kończyna została amputowana w stawie kolanowym. Tylko dzięki przychylności ludzi dobrej woli, również naszych Czytelników, Fundacja Wyjdź z Domu zebrała środki na zakup protezy nogi: - Dzisiaj nie jestem już więźniem swojego domu – mówi pani Jadwiga.

Nie dla szczepionki AstraZeneca

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
F

Tera bedzie raj

f
fujarka

no ale po co to wpierdaczac goscia dala mu to i chrupnol nie wyciagalod niej na sily nie powinien nic dostac z 500 zl i tyle

w
wujek jon

adam p suuuper gosc znom go maly taki

Dodaj ogłoszenie