Lotnisko w Krakowie-Balicach: może być poślizg w budowie nowej drogi startowej. Zagadkowa decyzja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Prace związane z kluczową dla Kraków Airport budową nowego pasa startowego na podkrakowskim lotnisku w Balicach mogą się przeciągnąć z powodu decyzji wydanej właśnie przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Na wniosek grupy okolicznych mieszkańców, protestujących przeciwko tej inwestycji, uchyliła ona rygor natychmiastowej wykonalności dla lokalizacji nowej drogi startów i lądowań Kraków Airport. Zaskoczenia nie kryją nie tylko władze portu lotniczego, ale i sami skarżący, którzy stracili już nadzieję, że coś jeszcze w tej sprawie mogą wskórać.

Decyzję o budowie nowego pasa – o nieco innym przebiegu niż obecny - władze Kraków Airport podjęły wiele lat temu w związku z dynamicznym rozwojem lotniska. Przygotowany na zlecenie zarządzającej portem spółki Plan Generalny przewiduje również m.in. rozbudowę terminala pasażerskiego i budowę nowego terminala towarowego (cargo), a także zamontowanie najnowocześniejszego systemu naprowadzania samolotów. Plan ten został zatwierdzony przez Ministerstwo Infrastruktury w roku 2018.

Rekordy popularności sugerują rozbudowę

W minionych latach krakowskie lotnisko biło rekordy popularności, notując każdego roku dwucyfrowe wzrosty liczby obsłużonych pasażerów. W 2019 r. przez port lotniczy w Krakowie-Balicach przewinęło się ponad 8,4 mln osób, czyli o 1,64 mln więcej niż w roku 2018. Rekordowe były także styczeń i luty 2020 r. Od tego czasu trwa jednak pandemia, która w największym stopniu dotyka turystykę i właśnie transport lotniczy: większość lotnisk i przewoźników na świecie notuje około 90-procentowy spadek przychodów. Liczba pasażerów obsługiwanych w Krakowie jest obecnie niższa o ok. 95 proc. niż przed pandemią. Mimo to władze lotniska postanowiły konsekwentnie realizować Plan Generalny i nie zmieniły harmonogramu inwestycji – wierząc, iż modernizacja portu jest absolutnie konieczna, bo w perspektywie kilku lat pasażerowie wrócą do normalnego latania i problem ograniczonej przepustowości powróci z całą mocą.

Władze lotniska od początku tłumaczą, że realizacja Planu Generalnego służy przede wszystkim zapewnieniu jeszcze większego bezpieczeństwa i komfortu pasażerom. Kraków Airport zaliczany jest do najbezpieczniejszych i najbardziej przyjaznych portów lotniczych tej wielkości na świecie, co potwierdzają nagrody i certyfikaty prestiżowych organizacji. Dalsze inwestycje są niezbędne, by tak pozostało. W dodatku w pandemii doszedł jeszcze jeden istotny argument: powrót turystów do Krakowa i Małopolski ma kluczowe znaczenie dla gospodarki w mieście i regionie, a przede wszystkim – tempa, w jakim przedsiębiorcy będą odbudowywać swój potencjał i swe przychody. Bez rozwoju Kraków Airport nie ma rozwoju Małopolski – i na odwrót. Dlatego realizacja Planu Generalnego ma takie znaczenie.

Nie można abstrahować od faktu, że lotnisko w Balicach pełni także funkcję bardzo ważnego obiektu wojskowego i z tego powodu polska armia jest również żywotnie zainteresowana jego rozwojem.

Nieoczekiwana decyzja Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska

Tymczasem na stronie BIP Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach pojawiła się właśnie kopia „Zawiadomienia” Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotycząca decyzji, która może spowolnić realizację Planu Generalnego. Dowiadujemy się, że postanowieniem z 16 marca 2021 roku GDOŚ uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Kielcach (z 16 października 2019 r.) nakładające rygor natychmiastowej wykonalności na decyzję „określającą środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia pn. ,,Budowa nowej drogi startowej na lotnisku Kraków-Balice w wariancie północnym”.

Tłumacząc to na ludzki język: we wrześniu 2019 r. kielecki RDOŚ wydał pozytywną decyzję środowiskową dotyczącą budowy nowego pasa w proponowanej przez Kraków Airport (w Planie Generalnym) lokalizacji, a w październiku 2019 r. nadał jej tzw. rygor natychmiastowej wykonalności, czyli – mówiąc najprościej – pozwolił władzom Kraków Airport realizować inwestycję zgodnie z harmonogramem, niezależnie od złożonych w tej sprawie odwołań. To ważne, bo dzięki temu inwestor może czynić wszelkie przygotowania, zlecać projekty i inne prace związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę, nie czekając na zakończenie – trwających często latami – postępowań skargowych.

Przeciwko budowie nowego pasa od kilku lat protestuje grupa mieszkańców Szczyglic, Balic, Rząski, których domy położone są najbliżej lotniska. Przekonują, że z uwagi na hałas już teraz nie mogą normalnie żyć, a „nowa droga startów i lądowań dla samolotów ma być lekko odchylona od obecnego pasa, przez co strefa najbardziej uciążliwego oddziaływania portu obejmie inne nieruchomości niż obecnie”. Organizatorzy protestów przekonują, że można wyremontować obecny pas startowy (choć na ten czas lotnisko trzeba by całkowicie zamknąć). Wskazywali też w przeszłości inne rozwiązania, łącznie z przeniesieniem całego portu lotniczego w zupełnie inne miejsce w Małopolsce.

Przeciwnicy budowy nowego pasa zaskarżyli w 2019 r. obie ówczesne decyzje kieleckiego RDOŚ, czyli decyzję środowiskową i postanowienie o nadaniu jej rygoru natychmiastowej wykonalności. Teraz GDOŚ uchylił tę drugą, a tę pierwszą nadal bada (choć ustawowe terminy na rozstrzygnięcie minęły). Wszyscy są tym zaskoczeni.

Władze lotniska nie chcą tego szerzej komentować. W przesłanym nam komunikacie piszą: „Kraków Airport konsekwentnie realizuje inwestycje w ramach Planu Generalnego zatwierdzonego przez Ministra Infrastruktury w listopadzie 2018 roku. Uchylenie rygoru natychmiastowej wykonalności wydanego przez RDOŚ w Kielcach w roku 2019r. dla inwestycji budowy nowej drogi startowej decyzją GDOŚ wpłynie na harmonogram realizacji tej bardzo ważnej dla Małopolski i Krakowa inwestycji”.

Kluczowe dla dalszych losów inwestycji jest to, czy GDOŚ podtrzyma pozytywną decyzję środowiskową dla nowego pasa, czy też ją uchyli. Decyzja w tej sprawie może zapaść dosłownie na dniach.

Kto rządzi w GDOŚ, komu zależy na rozwoju lotniska i Małopolski

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska odpowiada za:

  • prowadzenie polityki ochrony środowiska w zakresie zarządzania ochroną przyrody, w tym m.in. obszarami Natura 2000 oraz kontroli procesu inwestycyjnego;
  • realizację zadań dotyczących zapobiegania i naprawy szkód w środowisku;
  • zarządzanie informacją o środowisku przyrodniczym;
  • rejestrację organizacji w krajowym systemie ekozarządzania i audytu (EMAS);
  • tworzenie i koordynację krajowej sieci Partnerstwo: Środowisko dla rozwoju w Polsce, odpowiedzialnej za wymianę wiedzy i doświadczeń pomiędzy krajami UE oraz instytucjami wdrażającymi fundusze europejskie.

Urząd powstał na mocy ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Generalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska jest od 2018 r. Andrzej Szweda-Lewandowski, wcześniej podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska i Główny Konserwator Przyrody, kojarzony przez organizacje ekologiczne z byłym ministrem środowiska, nieżyjącym już Janem Szyszko (był jego studentem na SGGW).

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podlega ministrowi klimatu i środowiska, którym jest od października 2020 r. uchodzący za technokratę krakowianin Michał Kurtyka (wcześniej był m.in. wiceministrem energii w rządzie Beaty Szydło, a potem jako wiceminister środowiska organizował światowy szczyt klimatyczny w Warszawie; w drugim rządzie Mateusza Morawieckiego był ministrem klimatu) .

Plan Generalny krakowskiego lotniska jest z kolei oczkiem w głowie środowiska związanego z byłą premier, a obecnie europosłanką Beatą Szydło oraz ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem. Ten ostatni uczestniczył w uroczystym podsumowaniu działań Kraków Airport w pandemicznym roku 2020. Powiedział wtedy:

- Wspólna polityka międzynarodowa m.in. w zakresie otwierania granic, a także zgodne działania całej branży mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa podróży w oparciu o jednolite standardy pozwolą odbudować rynek przewozów lotniczych i turystykę po okresie pandemii. Warunkiem jest otwarcie branży turystycznej, które stanie się realne dzięki efektywnemu szczepieniu. Koronawirus nie zatrzymuje polskich inwestycji – dotyczy to dróg, kolei i lotnisk. Kraków Airport przedstawia ambitne plany na przyszłość. Jest zatem szansa na dalszy dynamiczny rozwój tego lotniska, a wraz z nim całego regionu.

Podatek od kamperów już od lipca

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Bartuś

Co to znaczy zagadkowa? Wypadaloby moze przed napisaniem artykulu zapoznac sie z uzasadnieniem decyzcji ? Nieprawdopodobne z jaka sluzalczoscia wobec lotniska Pan pisze o sprawie. Moze czas zaczac sobie zadawac pytania w stylu ze moze warto wsluchac sie w glos mieszkancow zamiast ich terroryzowac ? Moze tobjest sygnal do wycofania sie z chorych pomyslow ? Ten oiekny teren zamieniabsie w smietnisko, ludzie chcac dorobic jakies grosze organizuja nielegalne parkingi niedostosowane do formy nakazanej przez przepisy. To tereny gdzie mieszkancy Krakowa mogliby wypoczywac w czasie weekendow. Tak trudno to Panu zrozumiec?

G
Gość

Gazeto! Redaktorze ! "Garstka" ?

G
Gość

Szokująca jest tam kaplica gdzie JP2 wisi na piedestale zamiast Boga ...to powinno być zgłoszone do papieża jako bałwochwalstwo

G
Gość
2 kwietnia, 12:58, Zbigniew Rusek:

Ja byłbym za remontem obecnego pasa startowego. Nie musi być dłuższy, gdyż wielkie samoloty transatlantyckie mogą startować z Warszawy (także w Rzeszowie-Jasionce i w Pyrzowicach jest bardzo długi pas startowy), a z podkrakowskich Balic - średnie, obsługujące rejsy europejskie, afrykańsko-bliskowschodnie (i mniejsze maszyny latające na liniach krajowych).

2 kwietnia, 16:39, Gość:

Po co wogóle budować pas, zrobić tylko lądowisko dla helikopterów, przeciesz wokoło są lotniska, w Krakowie niepotrzebne! Głupota niektórych ludzi jest porażająca!! Dodatkowo-garstka debili blokuje rozwój lotniska!!

Uspokój się Rusek to emerytowany kierowca autobusu. Nigdy (na szczęście dla pasażerów) nie oderwał się od ziemi. Innymi słowy zakonserwowany. Powinien dzwonić z budki a nie ze smartfona.

G
Gość

Włosik to człowiek Ziobry to pytanie czyim jest Kurtyka. Pytanie jest retoryczne.

A
Artur Davidson
2 kwietnia, 12:58, Zbigniew Rusek:

Ja byłbym za remontem obecnego pasa startowego. Nie musi być dłuższy, gdyż wielkie samoloty transatlantyckie mogą startować z Warszawy (także w Rzeszowie-Jasionce i w Pyrzowicach jest bardzo długi pas startowy), a z podkrakowskich Balic - średnie, obsługujące rejsy europejskie, afrykańsko-bliskowschodnie (i mniejsze maszyny latające na liniach krajowych).

👌👍👏

G
Gość
2 kwietnia, 12:58, Zbigniew Rusek:

Ja byłbym za remontem obecnego pasa startowego. Nie musi być dłuższy, gdyż wielkie samoloty transatlantyckie mogą startować z Warszawy (także w Rzeszowie-Jasionce i w Pyrzowicach jest bardzo długi pas startowy), a z podkrakowskich Balic - średnie, obsługujące rejsy europejskie, afrykańsko-bliskowschodnie (i mniejsze maszyny latające na liniach krajowych).

Po co wogóle budować pas, zrobić tylko lądowisko dla helikopterów, przeciesz wokoło są lotniska, w Krakowie niepotrzebne! Głupota niektórych ludzi jest porażająca!! Dodatkowo-garstka debili blokuje rozwój lotniska!!

G
Gość

Kurtyka z tej rodziny Kurtyków? Piękne państwo. Ja proponuję Jarosława zrobić królem (może Jezus się nie obrazi) a jego dzieci odziedziczą tron. (zaraz , nie.. ale może pomoże ta pani od Zbyszka i jakoś to się pięknie ułoży)

Z
Zbigniew Rusek

Ja byłbym za remontem obecnego pasa startowego. Nie musi być dłuższy, gdyż wielkie samoloty transatlantyckie mogą startować z Warszawy (także w Rzeszowie-Jasionce i w Pyrzowicach jest bardzo długi pas startowy), a z podkrakowskich Balic - średnie, obsługujące rejsy europejskie, afrykańsko-bliskowschodnie (i mniejsze maszyny latające na liniach krajowych).

Dodaj ogłoszenie