Łukasz Kubik, były zawodnik Cracovii: Nie wyobrażam sobie, by "Pasy" spadły z ekstraklasy

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Cracovia musi przede wszystkim wygrywać u siebie Anna Kaczmarz
Cracovia mogła odskoczyć od ścigających ją zespołów, ale przegrała z Jagiellonią w Białymstoku 1:2 i ma bardzo niewielki zapas nad Podbeskidziem i Stalą Mielec. Do końca rywalizacji zostało raptem sześć kolejek i wszystko może się jeszcze zdarzyć. Tym bardziej więc szkoda ostatniego spotkania, bo „Pasy” prowadziły 1:0 i miały szansę na kolejne bramki.

- Szkoda, bo Cracovia była na dobrej drodze do zwycięstwa, a straciła bramki, które podcięły jej skrzydła, a dodały wiary gospodarzom - mówi wychowanek Cracovii, były jej zawodnik Łukasz Kubik. - Po zwycięskim meczu z Lechem myślałem, że przychodzą dobre momenty, a zdarzył się znów zimny prysznic. Cały sezon jest dziwny, niekorzystny dla Cracovii, coś niedobrego się dzieje.

6 meczów do końca sezonu

Do końca sezonu zostało sześć meczów, Cracovia ma 23 punkty i tylko dwa punkty przewagi nad Podbeskidziem i trzy nad Stalą, która ma jednak jeszcze zaległy mecz z Rakowem do rozegrania. Końcówka sezonu zapowiada się frapująco.
- Będzie mecz z Legią Warszawa, potem spotkania z Wisłą Płock i Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze, Lechią Gdańsk i Wartą Poznań. Przeplatane będą ciężkie mecze z tymi teoretycznie łatwiejszymi – analizuje Kubik. - Choć np. Wisła Płock też jest zagrożona i będzie mocno walczyć. Cracovia ma jednak trzy mecze u siebie, a gdzie punktować, jeśli nie na własnym stadionie? W derbach jest wszystko możliwe. Na wyjazdach na pewno będzie o wiele trudniej więc szans na punkty upatrywałbym w meczach domowych. Każda zdobycz będzie bardzo cenna. Myślę, że Cracovia musi zdobyć minimum sześć, siedem punktów, by miała koło 30 na koniec rozgrywek. To powinno wystarczyć do utrzymania. Tylko jedna drużyna spada i to z pewnością działa na plus Cracovii. Stal i Podbeskidzie nie grają rewelacyjnej piłki i mają duże problemy. Nie wyobrażam sobie, by Cracovia spadła.

Cracovia musi wygrywać u siebie

Cracovia zdobyła więcej punktów na własnym stadionie, ale nie imponuje dorobkiem na własnym boisku – ostatni raz wygrała na z Lechem przed tygodniem 2:1, a wcześniej 7 listopada z Jagiellonią 3:1. - W dobie pandemii może nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, ale gdzieś w psychice jest zakodowane, że grając u siebie powinno być łatwiej – mówi były pomocnik „Pasów”. - Wiadomo, że kibice byli dwunastym zawodnikiem, ale piłkarze znają boisko i to powinno im pomóc. W ogóle zastanawiałem się, dlaczego ten sezon w wykonaniu Cracovii wygląda tak jak, wygląda. I mam na to swoja teorię. Po pierwsze, zaczynała mając minus pięć punktów, ma najwięcej, bo aż dziesięć remisów w lidze, w ten sposób uciekło wiele punktów.

Kolejna rzecz to „wieża Babel” w drużynie, poukładać takie towarzystwo to nie jest łatwa sprawa. I w końcu to zamieszanie z trenerem Probierzem, z jego rezygnacją, na pewno nie pomogło. Atmosfera musiała „siąść”. Wyprowadzić z tego drużynę nie jest łatwo.

Trzeba było skoncentrować się na robocie, a był konkretny komunikat ze strony trenera i to z pewnością nie pomogło. Mimo wszystko jestem dobrej myśli i nie wyobrażam sobie, by Cracovia miała spaść.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Wydział Dyscypliny PZPN widać chciał, by Cracovia spadła 9te niesprawiedliwe odjęte 5 punktów, chociaż obecnie nie ma żadnego zawodnika, który grał w sezonie 2003/04 a winni zostali ukarani przez sąd). Szkoda, że nie ukarano ujemnymi punktami Wisły Kraków (milicyjny klub).

Dodaj ogłoszenie