Maliszewska z Pucharem Świata: To jeszcze do mnie nie...

    Maliszewska z Pucharem Świata: To jeszcze do mnie nie dochodzi!

    PS

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Natalia Maliszewska zapewniła sobie zwycięstwo w klasyfikacji Pucharu Świata w short tracku na dystansie 500 metrów. Polka w Turynie zajęła drugie miejsce w finale wyprzedzając m.in. swoją największą rywalkę Holenderkę Larę van Ruijven.
    W sobotę w Turynie Natalia Maliszewska zajęła drugie miejsce

    W sobotę w Turynie Natalia Maliszewska zajęła drugie miejsce ©Paweł Skraba

    – Nie krzyczałam po biegu, bo był on bardzo emocjonujący, strasznie długo trwał i mocno zmęczył. Aż cztery razy startowałyśmy. Myślę, że mogę powiedzieć, iż srebrny medal po tym biegu to podziękowanie za ciężką pracę – mówiła Maliszewska.

    Finał startował aż cztery razy, bo w trzech wcześniejszych próbach zawodniczki na pierwszym wirażu się przewracały – dwa razy van Ruijven i raz Włoszka Martina Valcepina. Maliszewska, która startowała z najgorszego, zewnętrznego toru, była bardzo skupiona. Gdy wreszcie zawodniczkom udało się wystartować, Polka jechała na czwartej pozycji, zaraz za van Ruijven. Po tym, jak Polka awansowała do finału stało się jasne, że tylko Holenderka może odebrać jej Puchar Świata. By tak się nie stało, Polka musiała albo z nią wygrać, albo dojechać na czwartej pozycji pod jednym warunkiem – że van Ruijven będzie trzecia.

    Holenderka walczyła jednak bardzo ambitnie, by przedłużyć swoje szanse na Puchar Świata. Przesunęła się na drugą pozycję, ale Maliszewska pomknęła za nią i jechała trzecia, przed Kanadyjką Kim Boutin. Wszystko rozstrzygnęło się przed samym finiszem. Maliszewska zaatakowała van Ruijven, wyprzedziła ją, a później jeszcze walczyła z prowadzącą w biegu Valcepiną. Ostatecznie, po sprawdzeniu fotokomórki, okazało się, że Włoszka wyprzedziła Maliszewską o dwie setne sekundy. To jednak było już bez znaczenia, bo stało się jasne, że Polka po raz pierwszy w historii sięgnęła po Puchar Świata.

    – Czuję wielkie wzruszenie i fajnie, że Natalia może cieszyć się ze zwycięstwa. Dzisiaj potwierdziła swoją wielką klasę i wybrnęła z wielu bardzo trudnych sytuacji. To mnie, jako trenera, bardzo cieszy. Dziś zdecydował jej silny charakter, wola walki i chęć wygrywania – komentowała trenerka polskiej reprezentacji Urszula Kamińska.

    Maliszewska wielkie emocje swoim kibicom zafundowała zresztą już w półfinale. Ponieważ popełniła falstart przy powtórce musiała bardzo uważać i po pierwszym wirażu była dopiero czwarta, a chwilę później nawet piąta. Rywalki miały jednak okazję, by przekonać się na własnej skórze, jak Polska niesamowicie potrafi przyspieszać. Na jednym z wiraży Maliszewska przesunęła się na trzecią lokatę, a na ostatnim wcisnęła się jeszcze przed Amerykankę Maame Biney i zapewniła sobie miejsce w finale.

    Zdobywając Puchar Świata Maliszewska zrobiła wielki krok do przodu, wchodząc do grona najlepszych zawodniczek świata i kandydatek do medalu olimpijskiego w 2022 roku w Pekinie. I pokazała, że zasługuje na wsparcie. Na razie jedynym sponsorem polskiej reprezentacji jest holenderska firma OTTO, która uwierzyła w wielki talent Maliszewskiej.

    – Może to jeszcze do mnie nie dochodzi, że jestem najszybsza, bo to jest coś, co się dzieje teraz. Może dopiero, jak usiądę i odetchnę, to powiem sobie: kurczaku, dobrą robotę odwaliłaś – śmiała się Maliszewska. A jak będzie świętować? – Jesteśmy we Włoszech, tu jest świetna pizza, więc może mała Margarita wleci. Chyba mi się należy, a do tego dziś jest dzień pizzy, czyli dwa święta w jednym dniu.

    Niespełna godzinę po szczęśliwym finale zdobywczyni Pucharu Świata musiała jeszcze raz wyjść na lód, by pojechać w sztafecie mieszanej. Maliszewska razem z Nikolą Mazur, Pawłem Adamskim i Szymonem Wilczykiem zajęła trzecie miejsce w półfinale za Francją i Stanami Zjednoczonymi i w niedzielę pojadą w finale B. Pozostali reprezentanci Polski, którzy pokazali się w sobotę na lodowej tafli w Turynie, nie zdołali przebić się przez repasaże. Kolejną szansę będą mieli w niedzielę.

    Maliszewską czeka jeszcze start na 500 metrów w niedzielę. Tego dnia Polka zakończy udział w Pucharze Świata, a już w drugi weekend marca w Sofii walczyć będzie w Mistrzostwach Świata. Czy też mierzy w złoto? – Na pewno z takim planem tam pojedziemy. Natalia pokazuje przez cały sezon równą formę. Ona już nie jest tylko pretendentem do zdobycia medalu – mówi Kamińska.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Aktualności sportowe

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 22 46 13 7 2 36-18
    2 Legia Warszawa Live 22 42 12 6 4 35-22
    3 Jagiellonia Białystok Live 22 39 11 6 5 38-29
    4 Korona Kielce Live 22 35 9 8 5 27-24
    5 Piast Gliwice Live 22 34 9 7 6 32-25
    6 Pogoń Szczecin Live 22 34 10 4 8 32-27
    7 Lech Poznań Live 22 33 10 3 9 33-29
    8 Cracovia Live 22 33 9 6 7 24-22
    9 Wisła Kraków Live 22 32 9 5 8 34-31
    10 Zagłębie Lubin Live 22 30 9 3 10 36-33
    11 Arka Gdynia Live 22 25 6 7 9 33-33
    12 Śląsk Wrocław Live 22 21 5 6 11 29-31
    13 Miedź Legnica Live 22 21 5 6 11 21-41
    14 Górnik Zabrze Live 22 20 4 8 10 26-40
    15 Wisła Płock Live 22 20 4 8 10 30-39
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 22 15 3 6 13 27-49

    Wideo