Mały szkodnik zjada wyjątkową wystawę byłego więźnia KL Auschwitz

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
Franciszkanin o. Piotr Cuber, gwardian klasztoru w Harmężach na wystawie prof. Mariana Kołodzieja
Franciszkanin o. Piotr Cuber, gwardian klasztoru w Harmężach na wystawie prof. Mariana Kołodzieja Bogusław Kwiecień
Niezwykłą ekspozycję byłego więźnia Auschwitz w klasztorze franciszkanów atakuje kołatek. Zakonnicy z Harmęż liczą, że uda się znaleźć dobroczyńcę, który pomoże im usunąć szkodnika

Wystawa „Klisze Pamięci. Labirynty” Mariana Kołodzieja, byłego więźnia pierwszego transportu do KL Auschwitz, w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach jest zagrożona przez larwę kołatka. Niewielki szkodnik zrobił sobie żerowisko w drewnianej części ekspozycji prac poświęconych osobistym przeżyciom autora w obozie. Deski mają imitować wagon bydlęcy przewożący więźniów do niemieckiego obozu Auschwitz – Birkeau.

– Nie stać nas na podjęcie kosztownych działań dezynsekcyjnych, które pozwolą usunąć kołatka z wystawy – wyznaje gwardian o. Piotr Cuber. Jak dodaje franciszkanin, już wzięli na siebie koszty utrzymania wystawy. Ślady działalności kołatka pojawiły się jakiś czas temu. Na razie widać je w części wykonanej z najstarszych desek. W niektórych miejscach ubytki drewna są już bardzo duże, a systematyczne pojawiają się kolejne.

– Poprosiliśmy o ekspertyzę specjalistyczną firmę, która sprawdziła, w jakiej części wystawa została zaatakowana i co można zrobić, żeby go usunąć. Szacunkowy koszt prac to ok. 20 tys. zł – zaznacza gwardian klasztoru franciszkanów. Skutecznym sposobem na kołatka (czyli rodzaj chrząszcza, który osiąga do 4 mm długości) i jego larwy ma być specjalny żel. Substancję nakłada się na powierzchnię drewna. W ciągu kilku godzin przenika ona do środka i eliminuje szkodnika. Jest przy tym nieszkodliwa dla ludzi. Zastosowanie tej metody oznaczałoby konieczność zamknięcia wystawy na okres maksymalnie do 12 dni.

– Przedstawiciele firmy zapewniają, że szkodnik się nie odrodzi, chyba że zostanie wniesiony ponownie. Dają przy tym 5 lat gwarancji – dodaje o. Piotr Cuber. Nie ukrywa, że czas nagli, bo istnieje ryzyko, iż mały szkodnik może zaatakować dalsze części ekspozycji, która cała wykonana jest z drewna i papieru.

Na całej wystawie porozstawiane zostały specjalne pułapki, które franciszkanie dostali od konserwatora zabytków. Ich zadaniem jest stwierdzenie, czy kołatki i inne szkodniki pojawiły się w innych pomieszczeniach. Okazuje się, że są jeszcze mole na kocach i tałesach, które tworzą aranżację ekspozycji, ale kołatek tutaj jeszcze się nie przeniósł. Mimo to wspomniana firma chce przeprowadzić na wszelki wypadek dezynsekcję także w sąsiednim pomieszczeniu.

– Jest to niezwykle przejmująca wystawa. Byłem tam dwukrotnie, raz ze znajomymi, którzy przyjechali zobaczyć obóz i wyszli z niej tak przejęci, jak po zwiedzeniu Auschwitz – mówi Tomasz Zając, mieszkaniec Oświęcimia.
Franciszkanie nie ukrywają, że liczą na wsparcie dobroczyńcy, który sfinansuje niezbędne prace dezynsekcyjne. Każdy może pomóc. Zbiórka trwa na stronie zrzutka.pl. Każdy może się do niej włączyć i pomóc.

Klisze Pamięci. Labirynty.nPonad 200 kompozycji

- Wystawa prof. Mariana Kołodzieja „Klisze Pamięci. Labirynty” trafiła do Centrum św. Maksymiliana Kolbego w 1997 roku.
Prace przedstawiają wizję gehenny obozowej w niemieckim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau. Autor przez lata uciekał od tematyki, nie chciał wracać do swoich przeżyć obozowych. Zmieniło się to w 1992 roku, gdy mieszkający wówczas w Gdańsku Kołodziej doznał udaru mózgu. Rehabilitacją w chorobie stało się tworzenie jego dzieła życia. Kolejne fragmenty wystawy powstawały w ciągu 16 lat. Dużo miejsca poświęcił pracom nawiązującym do postaci św. Maksymiliana Kolbego, który w obozie oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka.

W pierwszym transporcie

- Marian Kołodziej jako młody człowiek po wybuchu drugiej wojny światowej próbował przedostać się do polskiego wojska we Francji.
Został aresztowany przez gestapo i 14 czerwca 1940 r. w pierwszym transporcie polskich więźniów trafił do KL Auschwitz. Po wojnie był artystą i scenografem. Zmarł w 2009 roku.

WIDEO: Przez Oświęcim przeszedł 26. Marsz Żywych. Kilka tysięcy osób oddało hołd ofiarom Holokaustu

Źródło: TVN24, x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie