MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Miały być polskie, okazały się egipskie. Błędy w znakowaniu ziemniaków to poważny problem. Czy klient wie, co kupuje?

Redakcja Strefy Agro
W marketach pełno ziemniaków, ale czy to na pewno polskie?
W marketach pełno ziemniaków, ale czy to na pewno polskie? Karolina Misztal/Polska Press
Trwa sezon na nowalijki, klienci z chęcią kupują świeże rzodkiewki, sałaty i ziemniaki. Ma być smacznie, tanio i najlepiej z krajowych upraw. Okazuje się, że nie zawsze na talerzu lądują polskie warzywa. Błąd sprzedawcy czy oszustwo?

Spis treści

Jak odróżnić polskie warzywa od importowanych?

Pochodzenie produktów wciąż budzi wątpliwości. Co roku prowadzone są kontrole, czy polskie truskawki rzeczywiście zerwane zostały od lokalnych rolników, obecnie sprawdza się też sektor ziemniaków.

Czytaj więcej: Jak odróżnić polskie truskawki od zagranicznych? Na te cechy koniecznie zwróć uwagę. Rozpoczął się sezon na krajowe owoce

Nie wszyscy sprzedawcy ziemniaków umieszczają na kartkach informacje o kraju pochodzenia. Klienci, widząc hasło „młode”, od razu kojarzą je z polskimi. W rzeczywistości okazują się one importowane z krajów, gdzie sezon wegetacyjny rozpoczyna się wcześniej, tj. z Cypru lub Grecji. Podobnie może zmylić nazewnictwo. Młode w rzeczywistości mogą okazać się wczesnymi. Czasem też mylnie podaje się Polskę jako kraj pochodzenia.

Markety wprowadzają klientów w błąd

Jak przekazał w mediach społecznościowych wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, w jednej z sieci marketów egipskie ziemniaki były sprzedawane jako polskie.

Egipskie ziemniaki sprzedawane jako polskie w centrum naszej stolicy. Podrabianie pochodzenia warzyw i owoców to niestety ciągle częsty proceder, który przez lata rozmnożył się w sklepach. Obecnie razem z odpowiednimi służbami podejmujemy odpowiednie działania, by w końcu skończyła się ta samowola, czytamy we wpisie.

Znana sieć marketów wprowadzała klientów w błąd, oferując polskie ziemniaki jadalne za 5,99 zł/kg. Po sprawdzeniu okazało się, że obok znajdował się worek z oznakowaniem egipskich bulw. Zdaniem Kołodziejczaka, proceder nie tylko szkodzi klientom, ale zaburza też krajową gospodarkę.

Błędna oznakowania to problem, który od wielu lat dotyczy części sprzedawców. Niebawem, za tego typu działania, będą wprowadzane kary.

Będziemy wprowadzać zmiany w znakowaniu oraz w karaniu właśnie takich delikwentów, dodał wiceminister.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Strefę Agro codziennie. Obserwuj StrefaAgro.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ubezpieczenie maszyn rolniczych. Kiedy jest obowiązkowe?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Miały być polskie, okazały się egipskie. Błędy w znakowaniu ziemniaków to poważny problem. Czy klient wie, co kupuje? - Strefa Agro

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska