Morderstwo przy Celarowskiej. Sprawcą Litwin - podwójny zabójca?

Marta Paluch
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa przyul. Celarowskiej popełnionego w ubiegły piątek. Podejrzanym jest tajemniczy Litwin.

Śledztwo będzie prowadzone we współpracy z wymiarem sprawiedliwości Wielkiej Brytanii i Litwy, bo tam 51-letni Rolandas J. miał również popełnić przestępstwa - w tym inne zabójstwo. Na razie niewiele o nim wiadomo, bo nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Policjantom powiedział, że podarł je i wyrzucił… W Polsce miał pseudonim "Wiktor". Przyznał się, że na Litwie odsiedział wyrok za zabójstwo (ponad pięć lat więzienia), a w Wielkiej Brytanii odpowiadał za pobicie policjanta. Śledczy muszą zweryfikować te informacje.

Według tego, co mówi "Wiktor", w Polsce jest od marca 2013 roku. Wtedy to miał lecieć z Wielkiej Brytanii na Litwę przez Polskę. Został tu, mimo że nie ma dokumentów.
W 2014 roku, w lecie, Litwin poznał Alinę P., mieszkankę ulicy Celarowskiej oraz Bronisława C. To właśnie w jej mieszkaniu rozegrała się tragedia w nocy z tłustego czwartku na piątek 13 lutego tego roku.
Kilka dni wcześniej "Wiktor" przyszedł do Aliny P. i spytał, czy nie mogłaby go przenocować przez kilka dni, bo właśnie szuka w Krakowie pracy. Kobieta zgodziła się. Litwin spał na rozkładanym łóżku w jej niewielkiej garsonierze.
W czwartek 12 lutego około godz. 15 przyszli do niej Bronisław C. oraz jej były partner Zbigniew P. Ten ostatni niezbyt się lubił z Litwinem. Nie chodziło tylko o kobietę. P. miał pobić "Wiktora" kilka dni wcześniej.

Podczas zakrapianej imprezy domowej, w której brały udział te cztery osoby, Litwin i Zbigniew P. się pokłócili.
"Wiktor" odgrażał się, że nie pozwoli, żeby "młodsi go bili". Sprzeczkę pamiętają wszyscy uczestnicy imprezy. Kiedy położyli się spać, około godz. 1 nad ranem w piątek, "Wiktor" wziął nóż z kuchni, podszedł do śpiącego Zbigniewa P. i wbił mu go prosto w serce. Zadał tylko jeden cios, mężczyzna zmarł na miejscu. Potem, "Wiktor" podszedł do śpiącego kolegi, Bronisława C., mówiąc o zabójstwie. Ten jednak myślał, że to żart i spał dalej.
Policję i karetkę wezwała dopiero Alina P., która wstała po trzeciej nad ranem i zobaczyła leżącego Zbigniewa P., z nożem położonym na piersi. "Już go nie obudzisz, bo wziąłem na niego nóż" - powiedział "Wiktor".
Na razie przebieg morderstwa znamy tylko z relacji Litwina. Pozostałe osoby spały. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa, jest tymczasowo aresztowany. Pozostałe osoby przesłuchano jako świadków.
Prokuratura zwróci się teraz o pomoc i współpracę do litewskiej i brytyjskiej policji. Litwinowi, który usłyszał zarzut zabójstwa, grozi nawet dożywocie.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie