Nieudana inauguracja w Nowym Targu

Maciej Zubek
W ataku na bramkę Avii pomocnik Podhala Przemysław Piowarski
W ataku na bramkę Avii pomocnik Podhala Przemysław Piowarski Maciej Zubek
W pierwszej kolejce rozgrywek grupy IV 3 ligi piłkarze Podhala ulegli na własnym boisku 1:2 Avii Świdnik.

O losach spotkaniach zadecydowała pierwsza, bardzo słaba w wykonaniu gospodarzy, połowa. Nowotarżanie tylko raz w tej części gry zagrozili bramce Avii. W 7 min po akcji lewą stroną Petera Drobnaka i jego dośrodkowaniu w pole karne, Michał Czubin nie trafił do bramki, uderzając piłkę głową z pięciu metrów. Co więcej, chwilę potem goście objęli prowadzenie. Lewą stronę pod bramkę Podhala przedarł się Patryk Czułowski i mimo ostrego kąta oddał co prawda obroniony przez Waldemara Sotnickiego strzał, ale do dobitej na piąty metr piłki dopadł Adam Nowak i posłał ją do pustej już bramki. Kolejne minuty to dominacja gości. W 10 min od utraty drugiej bramki uratował Podhalan Mateusz Urbański, który po strzale Czułowskiego zatrzymał piłkę na linii bramkowej. W 27 min było już jednak 0:2. Goście wykonywali rzut wolny z okolic środka boiska. Sebastian Orzędowski zagrał piłkę w pole karne, a tam wychodzącego z bramki Sotnickiego uprzedził Nowak. Jeszcze w 37 min po kolejnej składnej i szybkiej akcji Avii w dobrej pozycji do oddania strzału znalazł się Orzędowski, ale uderzył w środek bramki i Sotnicki nie miał problemów z obroną.

Nadzieje na to, że nie wszystko jeszcze w tym meczu stracone, kibice Podhala odzyskali w pierwszym kwadransie gry drugiej połowy. Wtedy Podhalanie przeprowadzili szturm na bramkę przyjezdnych. W 50 i 52 min po rzutach rożnych wykonywanych przez Wojciecha Dziadzio bliscy szczęścia byli Mateusz Urbański (jego uderzenie z głowy na rzut rożny sparował Konrad Zacharski), oraz Daniel Mikołajczyk (z 5 metrów uderzył nad poprzeczką). Wreszcie w 57 min faulowany w polu karnym przez Jakuba Szymalę był Sebastian Świerzbiński i arbiter wskazał na rzut karny. Wykonał go sam poszkodowany. Co prawda jego intencję wyczuł Zacharski, ale kapitan nowotarżan zdążył z dobitką. Dwie minuty później mógł być już nawet remis. Z 20 metrów uderzył Michał Nawrot, ale piłka trafiła tylko w słupek. W odpowiedzi zapędy Podhalan mógł ostudzić Wojciech Białek, ale fatalnie przestrzelił będąc tuż przed Sotnickim. Im było bliżej końca tym napór gospodarzy słabł. Goście bardzo sprytnie „kradli” czas. W 86 min gospodarze mieli jednak kolejną okazję by uratować przynajmniej punkt. Po akcji i zagraniu w pole karne Dziadzio, Przemysław Piwowarczyk źle jednak złożył się do uderzenia i piłka przeleciała nad poprzeczką.

- W pierwszej połowie nie potrafiliśmy się przebić przez defensywę przeciwnika, w dodatku narażaliśmy się na bardzo groźne kontrataki. W drugiej połowie już byliśmy innym zespołem. Niestety zabrakło czasu na to by odrobić straty z pierwszej połowy – ocenił kapitan Podhala, Sebastian Świerzbiński.

- Gratuluje swoim zawodnikom zdobycia trzech punktów na trudnym terenie. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie też ono było. Mieliśmy rozpracowane Podhale. Widzieliśmy, że jego silną stroną są stałe fragmenty gry i to się potwierdziło. Udało się nam na szczęście unikać większych błędów, a do tego bardzo dobrze wychodziła nam gra z kontraktu i to dało efekt w postaci zwycięstwa – podsumował trener gości Jacek Ziarkowski.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani nieudaną inauguracją. Liczyliśmy na 3 punkty. Avia wylała na nas jednak kubeł zimnej wody. Dała nam lekcję przede wszystkim skutecznej gry zarówno w defensywie jak i ofensywie. Szczególnie pierwsze 45 minut było złe w naszym wykonaniu, na co na pewno wpływ miał szybko stracony gol, po którym Avia zacieśniła swoje szyki w defensywie, przez co mieliśmy bardzo mało miejsca na rozegranie piłki i szukanie prostopadłych podań. Mieliśmy duże problemy z rosłymi defensorami Avii. Drugi, bardzo nieszczęśliwie stracony gol jeszcze mocniej osłabił naszą psychikę. Widać było, że niektórzy z naszych zawodników kompletni nie są sobą. W przerwie, w szatni motywowaliśmy się nawzajem. Udało się wskrzeszać ducha walki i myślę, że w tej drugiej połowie pokazaliśmy, że jest w nas potencjał. Niewiele zabrakło abyśmy odrobili straty do przeciwnika. Niestety w decydujących momentach zabrakło nam precyzji i dokładności czy przy stałych fragmentach gry czy uderzeń z dystansu – przyznał trener Podhala, Marek Żołądź.

NKP Podhale Nowy Targ – Avia Świdnik 1:2 (0:2)
Bramki:
0:1 Nowak 7, 0:2 Nowak 27, 1:2 Świerzbiński 57.

Podhale: Sotnicki – Basta, Mikołajczyk, Urbański, Drobnak – Nawrot (72 Pająk), Jaworski (46 Piwowarczyk), Jandura, Świerzbiński, Czubin – Dziadzio.

Avia: Zacharski – Barański, Maciejewski, Szymala, Kazubski – Jeleniewski, Nowak (64 Mroczek), Orzędowski, Wołos (80 Kozłowski) – Czułowski (70 Kalita), Białek.

Sędziował Szymon Ubożak z Kielc. Żółte kartki: Urbański, Świerzbiński – Białek, Kazubski, Orzędowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie