NOWA WIEŚ. W Niwie przygotowują się do rywalizacji w okręgówce, ale liczą na powrót do IV ligi

Jerzy Zaborski
Kamil Żmuda, nowy trener Niwy Nowa Wieś, poprzednio pracował w Sole Łęki. Fot. Jerzy Zaborski
W Nowej Wsi nie mają czasu na zadręczanie się spadkiem z grupy zachodniej IV ligi piłkarskiej. Niwa już w środę (1 lipca) rozpoczyna przygotowania do rundy jesiennej w wadowickiej klasie okręgowej. Nowy trener Kamil Żmuda (zastąpił Andrzeja Tomalę) liczy jednak po cichu na powrót w szeregi czwartoligowców.

Szybszy od innych początek przygotowań związany jest z wyprawą w najbliższy weekend Niwy na słowacką Turzovkę. To partnerskie miasto kęckiej gminy, więc zawsze o tej samej porze organizowane są wymiany sportowe. - Samorząd daje możliwości każdemu klubowi piłkarskiemu w gminie, ale tak się składa, że tam, gdzie przychodzę, drużyna ma się zmierzyć z Turzovką _– mówi Kamil Żmuda, trener Niwy, który poprzednio prowadził Sołę Łęki w klasie okręgowej. - Dwa razy w czasach gry w Malcu miałem kontakty z Turzovką, potem w Łękach i teraz w Nowej Wsi. Owszem, w pełni okresu urlopowego trudno o szczytową formę, ale chcemy przyzwoicie wypaść u naszych południowych sąsiadów._

Po spadku z IV ligi kibice zastanawiają się, jaką kadrą będzie dysponował nowy szkoleniowiec. Wiadomo, że jego poprzednik, Andrzej Tomala, z roku na rok miał coraz młodszą i skromniejszą grupę. - Na dzisiaj wiadomo, że nie zostanie z nami Przemysław Dudzic, który ma wiele ofert z okolicznych klubów. Mówi się głównie o Osieku, ale docierają do mnie sygnały, że może wylądować w A-klasowych Jawiszowicach, czy nawet w oświęcimskiej Unii _– analizuje Kamil Żmuda. - _Jednak jego stratę uda się zrekompensować. Wraz ze mną do Niwy przyszedł mój brat Adam. Jest napastnikiem. W Nowej Wsi gole potrafią strzelać też Swarzyński, Piskorek, Klimczyński.

Pozostaje zatem uzupełnienie linii obronnej. - Prowadzimy rozmowy z jednym z doświadczonych stoperów. Wychodzę z założenia, że - jak się obronimy - to zawsze coś strzelimy _– uważa trener Żmuda. - _Na pewno trochę nowych zawodników odświeży atmosferę szatni. To też jest potrzebne do budowania korzystnego klimatu. Jeśli odejdzie bramkarz Paweł Szczepańczyk, będziemy musieli i tę lukę uzupełnić.

Póki co, w Niwie szykują się do jesieni w wadowickiej okręgówce. - Wydaje mi się, że tylko kwestią czasu jest przywrócenie nas do IV ligi, bo słyszy się o wielu problemach zespołów na wyższych szczeblach, a – otwierając strefę spadkową IV ligi – jesteśmy pierwsi w kolejce do powrotu do niej – podkreśla Adam Żmuda. - Mamy jeszcze wolne terminy na sparingi na 11 i 18 lipca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie