Nowi patroni krakowskich ulic i skwerów. Jednym z nich Janusz Kurtyka

OPRAC.:
Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Ulica Wita Stwosza, gdzie znajduje się rondo, które będzie nosić imię Janusza Kurtyki
Ulica Wita Stwosza, gdzie znajduje się rondo, które będzie nosić imię Janusza Kurtyki Anna Kaczmarz / Polskapresse / Dziennik Polski
Udostępnij:
Krakowscy radni zdecydowali o nadaniu nowych patronów kilku skwerom, jednej ulicy i rondu. Swoje rondo będzie miał m.in. Janusz Kurtyka, były prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

FLESZ - Dozór sanitarny zamiast kwarantanny po kontakcie z zakażonymi "Deltą"

Nowych patronów w Krakowie mają od teraz trzy skwery, jedno rondo i jedna ulica. Swoją ulicę ma Maria Orwid. Z wnioskiem o nazwanie imieniem Marii Orwid jednej z ulic w obrębie Szpitala Uniwersyteckiego, łączącej ulicę Wielicką z ul. Macieja Jakubowskiego, wystąpiła Alicja Zioło. Maria Orwid urodziła 23 lipca 1930 roku w Przemyślu, zmarła 9 lutego 2009 r. w Krakowie. Straciła znaczną część rodziny w Holokauście. Po wojnie przeprowadziła się do Krakowa. Po studiach medycznych, jako jedna z pierwszych kobiet w Polsce, zdecydowała się zająć psychiatrią. Wraz ze swoim mentorem, Antonim Kępińskim, prowadziła badania i terapię byłych więźniów obozów koncentracyjnych – były to pierwsze w świecie prace dotyczące traumy poobozowej. W 1978 r. założyła w Krakowie pierwszą polską Klinikę Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, którą kierowała do 2000 r. Była wielką zwolenniczką wielowymiarowej pomocy pacjentom, angażowała w pracę profesjonalistów różnych specjalności. Zabiegała o tolerancję i pluralizm, udzielała się społecznie w wielu organizacjach.

Rondo im. Janusza Kurtyki

Z wnioskiem o nazwanie imieniem Janusza Kurtyki ronda położonego w ciągu ul. Wita Stwosza wystąpił radny miasta Krakowa Adam Kalita. Janusz Kurtyka urodził się 13 sierpnia 1960 r. w Krakowie, zmarł 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Polski historyk, doktor habilitowany nauk humanistycznych, w latach 2005-2010 prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Był absolwentem III Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego w Krakowie. Ukończył studia historyczne o specjalności nauczycielskiej na Wydziale Filozoficzno-Historycznym UJ. Jesienią 1980 r. znalazł się wśród założycieli NZS na swoim wydziale, brał udział w organizowanych przez zrzeszenie protestach. Od 1997 do 2001 r. pracował jako nauczyciel historii w V Prywatnym Liceum przy ul. Smoleńsk w Krakowie. Od lutego 2002 r. był profesorem w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Przemyślu (od 2006 r. Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej). W latach 1989-2000 pełnił funkcję przewodniczącego koła NSZZ „Solidarność” krakowskich placówek Instytutu Historii PAN. Od 2008 r. był członkiem Stowarzyszenia "NZS 1980". Po utworzeniu IPN został pierwszym dyrektorem oddziału w Krakowie.

Skwer im. Tajnej Organizacji Nauczycielskiej

Z wnioskiem o upamiętnienie Tajnej Organizacji Nauczycielskiej wystąpił Związek Nauczycielstwa Polskiego Okręg Małopolski. Skwer, który ma upamiętniać organizację, jest położony na obszarze, którego użytkownikiem wieczystym jest Akademia Górniczo-Hutnicza. Władze uczelni zaopiniowały pozytywnie propozycję nazwania skweru leżącego na jej terenie przy ul. Czarnowiejskiej, w pobliżu najnowocześniejszego kompleksu budynków AGH.

Skwer im. gen. Franciszka Ksawerego Latinika

Inicjatorem upamiętnienia postaci gen. Franciszka Ksawerego Latinika poprzez nazwanie jego imieniem skweru przy ul. Piastowskiej był Jerzy Rieger. Franciszek Ksawery Latinik urodził się 17 lipca 1864 r. w Tarnowie, zmarł 29 sierpnia 1949 r. w Krakowie. Polski wojskowy, pułkownik piechoty cesarskiej i królewskiej Armii, generał dywizji Wojska Polskiego. Od 1918 r. służył w Wojsku Polskim. W styczniu 1919 r. dowodził obroną Śląska Cieszyńskiego przed ofensywą czeską. Od lutego do sierpnia 1920 r. był wojskowym przedstawicielem rządu polskiego w sporze o Śląsk Cieszyński. W czasie bitwy warszawskiej w sierpniu 1920 r. był wojskowym gubernatorem stolicy oraz dowódcą 1. Armii, z którą odpierał bolszewickie uderzenie na przedpolach miasta. W 1921 r. objął dowództwo garnizonu w Przemyślu. Przeszedł w stan spoczynku w 1925 roku po wejściu w konflikt z piłsudczykami.

Skwer im. Ozjasza Thona

Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie wystąpiła z wnioskiem o nazwanie skweru przed wejściem do Synagogi Tempel imieniem Ozjasza Thona. Abraham Ozjasz Thon urodził się 13 lutego 1870 r. we Lwowie, zmarł 11 listopada 1936 r. w Krakowie. Polski rabin, działacz syjonistyczny, socjolog, kaznodzieja, publicysta. Poseł na Sejm Ustawodawczy i następnie Sejm II RP I, II i III kadencji. Po studiach osiadł w Krakowie, gdzie od 1897 r. pełnił funkcję rabina w postępowej synagodze Tempel. Był prezesem Organizacji Syjonistycznej Zachodniej Galicji, a następnie Małopolski Zachodniej i Śląska, członkiem Komitetu Wykonawczego Światowej Organizacji Syjonistycznej, przywódcą "Et Liwnot". Był również czołowym twórcą ruchu syjonistycznego w Galicji.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sok z dewotki !
Powinna obowiązywać zasada, że na patronów ulic, placów, skwerów, itd. wybierane są wyłącznie osoby, które żyły dawno przed laty, na pewno nie współcześnie, albo w ogóle osoby całkowicie fikcyjne. Dla przykładu Jan Paweł 3 (albo nawet 73) ! Nikt przecież nie wie kto to był, albo może jest (ja też), ani czy taka osoba w ogóle istnieje, i dlatego nie będzie to postać budząca kontrowersje, i nie trzeba jej będzie za jakiś czas tego zmieniać. Można również przyjąć zasadę, o nadawaniu nazw miło się kojarzących, wziętych z przyrody (ul. Fiołkowa,Bukowa, Lawendowa, itd...), albo jak w Usa, zamiast nazw, nadawać ulicom tylko numery. Aparatczyk kurtyka, oczywiście się nie nadaje, i kiedyś będzie zmieniony. Niektórzy z mieszkańców Krakowa już np. dodają ul. zdrajcy kukliskiego, albo ul. zbrodniarza jana kremówki pawlaka drugiego, itd., lecząc w ten prosty sposób przygłupów, chcących nadawać takie nazwy metodą "na chama", albo metodą "wkładania dziecka w brzuch" ! I po co kreować głupią fikcję i wydawać publiczne pieniądze.
G
Gość
Same pisowskie ronda - czysty kabaret
Z
Zbigniew Rusek
A kiedy patronem którejś z krakowskich ulic (lub placu) stanie się Profesor Stanisław Urbańczyk?
Dodaj ogłoszenie