Nie jeden, ale minimum pięć projektów ma szansę na realizację w ramach budżetu obywatelskiego. Prezydent zdecydował o obniżeniu wartości zadań, jakie można zgłaszać.
- Zgłaszane projekty nie mogą kosztować więcej niż 400 tysięcy złotych - informuje Wojciech Piech, wiceprezydent Nowego Sącza. Dodaje, że kwota budżetu obywatelskiego zostaje utrzymana. Do dyspozycji sądeczan będą znów dwa miliony złotych.
- Wprowadzenie limitu to pozytywna zmiana - uważa Wojciech Knapik, dyrektor Centrum Kultury i Sztuki im. Ady Sari w Starym Sączu. Jego projekt brał udział w ubiegłorocznym budżecie obywatelskim.
Kontrola za 75 tys. zł
Wojciech Knapik nie szczędził słów krytyki dla urzędu za przygotowanie i realizację tegorocznego budżetu, uznając go za mało obywatelski. Teraz chce go promować i udoskonalać. Znalazł na to sposób. Skoro miasto nie godzi się na nadzór organizacji pozarządowych, uzyskał na to przyzwolenie i pieniądze od rządu. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przyznało jego Stowarzyszeniu Inicjatyw Społecznych i Oświatowych Cumulus grant w wysokości blisko 75 tys. zł na zadanie „Budżet coraz bardziej obywatelski w Nowym Sączu”.
- Naszym celem jest wspieranie prezydenta miasta w realizacji tego zadania - mówi Knapik, zarzucając jednocześnie władzom miasta, że ogłoszenie tegorocznego naboru projektów znów nie zostało poparte żadnymi konsultacjami, choćby z organizacjami pożytku publicznego, jakie działają w mieście.
- Nie mogliśmy przez to wnieść żadnych naszych postulatów - zwraca uwagę twórca stowarzyszenia Cumulus.
Nie podoba mu się, że mimo wyraźnych postulatów ze strony mieszkańców, do zespołu weryfikującego wnioski i zajmującego się liczeniem głosów wciąż nie wprowadzono organizacji. Choćby w roli obserwatorów.
W komisji weryfikującej pilotażowy budżet obywatelski zasiadali urzędnicy z ratusza i prezydenccy radni, którzy później włączyli się w promocję jednego z projektów. Ostatecznie ten właśnie projekt wygrał i zgarnął całą pulę, czyli 2 mln zł na kilka boisk szkolnych i osiedlowych.
Prezydent nie widzi jednak potrzeby zapraszania do komisji szerszego grona mieszkańców. - Są radni, są przedstawiciele zarządów osiedli. Pod tym względem nadzór obywatelski jest jak najbardziej zachowany - uważa Wojciech Piech, wiceprezydent miasta. Obiecał jednak zastanowić się nad wydłużeniem czasu promocji projektów, które znajdą się na liście zakwalifikowanych do głosowania.
- Jest znaczna dysproporcja między czasem na promocję, który trwa około trzech tygodni, a czasem, jaki daje się urzędnikom na zliczanie głosów - prawie dwa miesiące - wylicza Wojciech Knapik.
Piech wyjaśnia jednak, że proces zliczania głosów jest skomplikowany i wymaga dużo czasu.
Za miesiąc rusza nabór
Wiceprezydent nie miał pojęcia, że Stowarzyszenie Cumulus dostało od rządu pieniądze na kontrolowanie budżetu Nowego Sącza. Twierdzi, że cieszy go zaangażowanie organizacji pozarządowych w promocję budżetu obywatelskiego. - Im więcej osób będzie o tym mówić, tym lepiej - twierdzi Piech.
Cumulus zapowiada szkolenia i warsztaty dla sądeczan na temat budżetu obywatelskiego.
Z wprowadzonych zmian do regulaminu zadowolony jest radny Grzegorz Fecko. Choć nadal uważa, że pieniądze z budżetu obywatelskiego powinny być rozdzielone między 25 osiedli. - Ale drobne zmiany, choćby limit kwot na jeden projekt, to dobry ruch - stwierdza.
Nabór projektów do budżetu obywatelskiego, które mają szansę na realizację w 2017 r., rozpocznie się już 14 marca i zakończy 29 kwietnia. Ich weryfikacja potrwa do 10 czerwca. 13 czerwca ogłoszona będzie lista zakwalifikowanych wniosków. Ich autorzy będą mieli czas do 1 lipca na prowadzenie kampanii informacyjnej.
Głosowanie potrwa od 2 do 9 lipca. Mogą w nim wziąć udział tylko pełnoletni sądeczanie. Obniżenia wieku nie udało się przeforsować, podobnie jak możliwości poparcia więcej niż jednego projektu.
Ogłoszenie wyników prezydent Ryszard Nowak zapowiada na 1 września.
