Nowy Sącz. Miasteczko Multimedialne dla twórców gier wideo i branży gamingowej? Petycja do premiera

Janusz Bobrek
Janusz Bobrek
Miasteczko Multimedialne kosztowało 140 mln zł, z czego unijna dotacja wyniosła 95 mln zł. Po plajcie zarządzającej nim spółki, nie ma chętnych do kupienia obiektu, mimo że jego cena spadła już do 22 mln zł
Miasteczko Multimedialne kosztowało 140 mln zł, z czego unijna dotacja wyniosła 95 mln zł. Po plajcie zarządzającej nim spółki, nie ma chętnych do kupienia obiektu, mimo że jego cena spadła już do 22 mln zł Alicja Fałek
Po tym jak siódma już próba sprzedania pustego Miasteczka Multimedialnego zakończyła się niepowodzeniem w sieci ruszyła petycja, aby obiekt przekazać podmiotom publicznym, które wspierają tworzenie projektów multimedialnych. Z takim pomysłem do premiera Mateusza Morawieckiego zwróciła się sądeczanka Zuzanna Jakowicka.

FLESZ - Rząd luzuje obostrzenia

Miasteczko Multimedialne, jedna z najdroższych inwestycji w Nowym Sączu, zostało oddane do użytku w 2014 roku. Jego koszt to 140 mln zł, z czego unijna dotacja wyniosła 95 mln zł. Budynek przy ul. Myśliwskiej 2 miał służyć innowacyjnym projektom z dziedziny multimediów oraz IT. Ulokowano w nim nowocześnie wyposażone studia graficzne, studio animacji i efektów specjalnych a także studio telewizyjne. Niestety w 2015 roku złożono pierwszy wniosek o ogłoszenie upadłości spółki, pod której drzwiami ustawiła się kolejka wierzycieli (firmy stawiające i wyposażające obiekt straciły miliony). Sąd wydał postanowienie w tej sprawie 19 października 2017 roku. Powołano syndyka masy upadłościowej, który od tego czasu bezskutecznie usiłuje sprzedać budynek.

- Obiekt wyposażony w nowoczesne technologie niszczeje, a koszt jego miesięcznego utrzymania to od 50 do 70 tys. zł. Przez to wyprzedawane są kolejne wartościowe sprzęty. To marnotrawienie publicznych pieniędzy –

zaznacza Zuzanna Jakowicka, działaczka społeczna z Nowego Sącza.

Po tym jak obiekt po raz siódmy nie został sprzedany (tym razem cena wywoławcza wynosiła 22,14 mln zł) Jakowicka w formie petycji (można ją podpisać TU) zwróciła się do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra pracy technologii i rozwoju Jarosława Gowina, aby Skarb Państwa przejął obiekt, którego głównym wierzycielem jest Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, i przekazał go w zarządzanie podmiotom publicznym, które specjalizują się we wspieraniu rozwoju branży multimedialnej.

- Miasteczko Multimedialne może nadal przyczyniać się do rozwoju Polski i regionu Nowego Sącza. Specjaliści wskazują, że obecnie funkcjonuje w Polsce spółka ARP Games, która wspiera działania polskich twórców gier. Współpracuje przy tym z Uniwersytetem Śląskim i Powiatem Cieszyńskim. Miasteczko Multimedialne w Nowym Sączu mogłoby wzbogacić te działania. Polscy producenci gier już osiągają sukcesy na świecie, więc obszar ten zasługuje na wsparcie w rozwoju

– dodaje.

Aktualnie syndyk Witold Kadłuczka przygotowuje Miasteczko Multimedialne do ósmej licytacji. Tym razem kwota za obiekt może spać już poniżej 20 mln zł.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pomyślcie o tym

Chciałbym zwrócić na ten przypadek uwagę wszystkich takich "grzegów" i podobnych zwolenników stawiania w Krakowie, bez nijakiego opamiętania kolejnych "biurwowców"... oto biurowiec, kosztowny jak jasna cholera, z którym nie ma co zrobić. Najpierw postawili, teraz dopiero zastanawiają się "do czego to komu", jak to wykorzystać, niech ktoś poratuje -- premier, czy ktoś taki.

Dodam, że w Krakowie co poniektóre biurowce zostały już zamienione na... hotele. Które też stoją puste. Nie, nie "z powodu pandemii" -- bo przed nią też miały średnie wykorzystanie na poziomie co najwyżej kilkunastu procent. No, a teraz to już wiadomo, że są puściutkie idealnie.

W biurowcach zaś, które jeszcze usiłują pozostać biurowcami, przeciętne wykorzystanie pomieszczeń jest na poziomie ok. 20-30%. Ja to wiem bezpośrednio os osób, które dowożą tam jedzenie (catering itp.), przy okazji widząc, co się dzieje. Ci ludzie dziwią się, że w Krakowie są budowane wciąż nowe biurowce.

Dodaj ogłoszenie