Nowy Sącz: W mieście będą dwie synagogi

Katarzyna Gajdosz-Krzak
Katarzyna Gajdosz-Krzak
Po 75 latach torę do synagogi wprowadził rabin Aron Taitelbaum - Satmar Rebe z Nowego Jorku Janusz Miczek/TwojSacz
Żydzi powracają na starówkę Nowego Sącza. Po 75 latach uroczyście wprowadzili do synagogi torę. Swój sektor mają mieć również w Miasteczku Galicyjskim. Stanie tam zrekonstruowana bożnica

Nowy Sącz otwiera się na Żydów. Do synagogi na Starówce po 75 latach wróciła tora, a w Miasteczku Galicyjskim planowany jest sektor żydowski.

- W poniedziałek wieczór byliśmy świadkami historycznego wydarzenia. Ostatnie słowa tory, która powstawała przez kilka lat w Ameryce, sofer (osoba zawodowa zajmująca się pisaniem tory - red.) zapisał w Nowym Sączu - relacjonuje Łukasz Połomski, historyk i prezes Sądeckiego Sztetlu. Cieszy się, że miasto powoli odzyskuje przedwojenny charakter.

Drewniana synagoga

Na razie o dawnej wielokulturowości Nowego Sącza i okolic przypomina skansen i Miasteczko Galicyjskie.

- Brakuje tu tylko synagogi - zauważa Tadeusz Jakubowicz, przewodniczący Gminy Żydowskiej w Krakowie. Chciałby, aby w sądeckim skansenie znalazła się jedyna w Polsce drewniana bożnica z początku XX w. Znajduje się ona w Wiśniowej (powiat myślenicki).

- Ten zabytek idealnie wpisuje się w krajobraz sądeckiego skansenu. Stanowiłby uzupełnienie dla istniejących już tam sakralnych obiektów. Jest cerkiew, dlaczego nie ma bożnicy? - pyta Tadeusz Jakubowicz.

Zastanawia się też, dlaczego władze Wiśniowej nie zrealizowały zapowiadanego pomysłu i nie oddały niszczejącego obiektu pod opiekę sądeckiego Muzeum Okręgowego. Okazuje się, że Wiśniowej nie było stać na remont synagogi, a Muzeum nie miało środków na jej przejęcie.

- Rzeczywiście były takie plany w 2013 roku. Najpierw synagoga miała trafić do skansenu w Żywcu, później pojawiła się koncepcja Nowego Sącza. I pewnie oddalibyśmy synagogę, gdyby nie decyzja marszałka Leszka Zegzdy, że za to mamy jeszcze zapłacić. Wtedy na nic nie było nas stać - wyjaśnia Wiesław Stalmach, wójt Wiśniowej.

Wątpliwa atrakcja

Temat uważa dziś za zamknięty, bowiem gmina stara się o dofinansowanie z Ministerstwa Kultury na remont synagogi.

Zdaniem Leszka Zegzdy, członka zarządu Województwa Małopolskiego, któremu podlega Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu, drewniana synagoga z Wiśniowej nie byłaby wielką atrakcją dla sądeckiego skansenu.

- Wyglądem bardzie j przypomina szopę - nie kryje Leszek Zegzda.

Zgadza się jednak z Jakubowiczem, że w skansenie brakuje żydowskiego elementu, który podkreślałby wielość religii i mniejszości narodowych, które na początku XX wieku tworzyły społeczność Sącza. Jego zdaniem sektor żydowski powinien powstać w Miasteczku Galicyjskim.

Dyrektor Muzeum Okręgowego przymierza się do jego budowy. Ma wstępną koncepcję.

- Będzie tam zrekonstruowana bożnica z Ropczyc, dom rabina i mykwa - wylicza Robert Ślusarek.

Na to jednak trzeba poczekać. Teraz w skansenie powstaje sektor przemysłu ludowego, na który Muzeum pozyskało już 3,2 mln zł dofinansowania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co Ty wiesz o Krakowie? - odcinek 3

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, NaszeMiasto

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ż
Życzliwy

Dlaczego jesteś głupi, skoro jest XXI wiek? Darmowa edukacja na pewno CIebie objęła, do tego masz dostęp do Internetu, są biblioteki. Dlaczego zatem uparłeś się i jesteś głupi? Co z tego masz?

Olo

Jeszcze ich w Sączu potrzeba.Pejsy precz z naszego miasta

Dodaj ogłoszenie