Odnowiony "Antek" wzbił się nad Krakowem [ZDJĘCIA]

Paulina Piotrowska
Paulina Piotrowska
Zaktualizowano 
"Wiedeńczyk" na lotnisku w Pobiedniku Wielkim. Michał Gąciarz
Samolot An-2, czyli popularny "Antek" wyprodukowany w 1966 r. został odnowiony dzięki zaangażowaniu Fundacji "Wiedeńczyk". Dzisiaj znów wzbił się w powietrze, pilotowany przez Zbigniewa Chłopeckiego "Funia", prezesa fundacji i Jerzego Antonkiewicza "Jerrego", wiceprezesa.

Autorka: Paulina Piotrowska, Gazeta Krakowska

Wnętrze „Wiedeńczyka” wygląda zupełnie jak sprzed 50 lat.
– Wciąż są w nim napisy w języku rosyjskim, zmienił się za to z zewnątrz, jest jak nowy – mówi pilot , kpt. Ireneusz Zawolski, który „Wiedeńczyka” sprowadził do Polski. Wczoraj po ponad 30 latach, ponownie zasiadł za jego sterami.
W Prima Aprilis 1982 roku jedna z załóg latających samolotem podjęła decyzję o ucieczce z kraju do Austrii. Po lądowaniu na podkrakowskiej łące oraz zabraniu rodzin lotników samolot szczęśliwie wylądował na wiedeńskim lotnisku. Stąd też wzięła się jego nazwa – „Wiedeńczyk”.

Do Polski wrócił po dwóch tygodniach, 13 kwietnia, pilotowany właśnie przez kpt. Zawolskiego. Załoga została za to w Austrii gdzie uzyskała azyl polityczny.
– Wielki Smok (inna nazwa samolotu) należy do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, jednak jego utrzymaniem zajmuje się fundacja Wiedeńczyka – opowiada Magdalena Jackiewicz, wolontariuszka fundacji.
Roczne utrzymanie samolotu kosztuje około 40 tys zł, nie licząc paliwa. Odrestaurowanie maszyny kosztowało 100 tys zł. – Pieniądze udało się zebrać dzięki sprzedaży cegiełek, kalendarzy, pokazom na piknikach i ofiarności sponsorów – dodaje Jackiewicz.

Dzisiaj o godz. 11 samolot miał wylądować przy Muzeum Lotnictwa Polskiego. Nie udało się to jednak ze względu na silny wiatr. Ostatecznie można go było podziwiać na lotnisku w Pobiedniku Wielkim, gdzie jest przechowywany. Pilotowali go Zbigniew Chłopecki „Funio”, prezes fundacji i wiceprezes, Jerzy Antonkiewicz „Jerry”.
– To eksponat latający, dlatego nie jest przechowywany na terenie muzeum. Na pewno jeszcze nie raz wzbije się w powietrze – obiecuje Magdalena Jackiewicz.
Niestety „Wiedeńczyka” na co dzień oglądać nie można, jest jednak udostępniany na różnego rodzaju wydarzenia, zobaczymy go m.in. w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

...

To wściekła działalność deweloperów

M
MK4

A jakież to względy techniczne uniemożliwiły jego lądowanie na terenie MLP w Czyżynach ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3