Ołeksij Dytiatjew: W Polsce nie ma takich drużyn jak Szachtar czy Dynamo

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Ołeksji Dytiatjew (Cracovia)
Ołeksji Dytiatjew (Cracovia) Andrzej Szkocki
Ołeksji Dytiatjew, ukraiński obrońca Cracovii, na dobre zadomowił się w polskiej lidze.

- Czy jest Pan zadowolony ze swojej dyspozycji?

- Z formy tak, ale z rezultatów Cracovii absolutnie nie.

- Dlaczego wyniki nie są takie, jakie wszyscy kibicie i wy byście oczekiwali?

- Nie wiem, szukamy przyczyn. Wiele czynników miało na to wpływ. Nie ma co tego rozpamiętywać, musimy się zebrać w sobie, cała drużyna, słuchać trenera i realizować jego wskazówki na boisku.

- W Cracovii jest nowa drużyna w porównaniu z tą z ubiegłego sezonu. Może to jest główna przyczyna tego, że jeszcze wszystko nie funkcjonuje tak, jak trzeba. Musicie się ze sobą jeszcze zgrać, poznać się lepiej?

- Na pewno tak. Ale nie możemy na to patrzeć, musimy wychodzić na kolejne mecze z przekonaniem, że chcemy wygrać. Mam nadzieję, że szybko zaczniemy wygrywać.

- Pan gra dość często. Jak się Pan czuje w tej drużynie?

- Bardzo dobrze, wręcz wyśmienicie. Oczywiście mam nadzieję, że nadal będę występował i z mojej gry będą płynęły korzyści dla drużyny.

- Teraz występuje Pan w parze środkowych obrońców z Niko Datkoviciem. Jak układa się wam współpraca?

- Komfortowo gra mi się zarówno z Niko jak i Michałem Helikiem, nie robi mi to większej różnicy, z tym, że gdy gram z Niko, jestem bardziej prawym środkowym obrońcą, a gdy występuję z Michałem, jestem bardziej lewym. Ale nie ma to większego znaczenia.

- W polskiej ekstraklasie gra Pan już rok i cztery miesiące. Co Pan sądzi o rozgrywkach w naszym kraju?

- To bardzo silna, równa liga, w której każdy zespół może zrobić kłopot przeciwnikowi, niezależnie od tego które miejsce w tabeli zajmuje. Gra się tutaj szybką piłkę. Ogólnie, podoba i się.

Najlepsi strzelcy Cracovii w erze Janusza Filipiaka [ZDJĘCIA]

- Ogląda Pan ligę ukraińską?

- Oczywiście.

- Jak wypada porównanie jej do tej polskiej?

- Polska jest bardziej stabilna, więcej jest wyrównanych zespołów. Nie ma takich jak Szachtar Donieck, Dynamo Kijów, które dominują.

- W ubiegłym sezonie strzeliliście sporo bramek po stałych fragmentach gry – rzutach wolnych, rożnych. W tym jeszcze się wam to nie udało, dlaczego?

- Trudno powiedzieć dlaczego. Ciągle trener pokazuje nam błędy przy stałych fragmentach. Chcemy strzelać, ale póki co nie wychodzi. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach wreszcie się nam powiedzie. W każdym spotkaniu mamy okazje strzeleckie po stałych fragmentach.

- Pan też ma takie okazje.

- Tak i powinienem coś strzelić.

- W ubiegłym sezonie zdobył Pan jednego gola, w meczu z Pogonią Szczecin.

- Tak, w tym sezonie okazji miałem bardzo dużo. Powtórzę się, mam nadzieję, że wreszcie się uda strzelić do siatki.

- Mieszka Pan w Krakowie z rodziną?

- Nie, ale żona i córka od czasu do czasu do mnie przyjeżdżają. Bardzo podoba im się Kraków, pozwiedzaliśmy kilka ciekawych, historycznych miejsc w na starym mieście.

- Uczy się Pan języka polskiego?

- Tak i z kolegami rozmawiam po polsku, ale oczywiście prościej mi wypowiadać się po rosyjsku.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie