Olimpia-Beskid Nowy Sącz. Tak źle jeszcze nie było

Remigiusz SzurekZaktualizowano 
Barbara Choromańska
Barbara Choromańska Fot. Adrian Maraś
Superliga piłkarek ręcznych. Podopieczne trener Lucyny Zygmunt kompletnie nie radzą sobie w lidze i muszą drżeć o byt.

Zespół przegrywa niemal każdy mecz (zanotował tylko jedną wygraną, dwa remisy) i wizja degradacji klubu z superligi staje się coraz bardziej realna.

Sądeczanki notują czarną serię - doznały aż dziesięciu porażek z rzędu i plasują się na ostatnim miejscu w tabeli, mając na koncie tylko cztery punkty. W styczniu „Góralki” miały pokazać charakter i zapunktować ze słabszymi przeciwniczkami, dzięki czemu mogłyby na większym luzie mierzyć się z silniejszymi zespołami.

- Nie ma innej opcji. Musimy wygrywać, bo jak nie teraz to kiedy? - pytała niedawno zawodniczka sądeckiej drużyny Barbara Choro-mańska.

Niestety, już wiadomo, że ten scenariusz się nie ziści. Spotkania przeciwko UKS PCM Kościerzyna i Piotrcovii Piotrków Trybunalski, czyli dwóm najsłabszym wówczas zespołom w lidze, zakończyły się dla Olimpii katastrofalnie. Najpierw przyszła porażka 18:25 z kościerzyniankami na własnym parkiecie.

- Nie zdziwię się, jeśli nikt nie przyjdzie nas oglądać w __kolejnym meczu - mówi Marta Rosińska. - Nie wiem co się z __nami dzieje… - zawiesza głos ta doświadczona rozgrywająca. W ostatnią sobotę zespół stanął do rywalizacji w Piotrkowie Trybunalskim i po raz kolejny wrócił do Nowego Sącza na tarczy. Porażka w stosunku 20:31 jest bardzo niepokojącym symptomem. Teraz przed sądeckimi szczypiornistkami dwa mecze wyjazdowe: z KPR Jelenia Góra (dziewiąta lokata w lidze) i KPR Gminy Kobierzyce (ósma).

Gdzie szukać optymizmu?

Kapitan zespołu Agnieszka Leśniak nie traci ducha i nadal wierzy w powodzenie misji, jaką jest utrzymanie klubu w elicie.

- Po sobotnim meczu odbyłyśmy szczerą rozmowę we własnym gronie - opowiada zawodniczka. - Wiemy, że musimy się bardziej koncentrować i dawać z siebie wszystko na treningach. Jesteśmy załamane, ale nie możemy się poddawać. Musimy być silne psychicznie. Przed nikim się nie położymy. Czeka nas jeszcze wiele meczów w tym sezonie, możemy jeszcze spokojnie odrobić straty. Zwłaszcza, gdy będziemy grały w drugiej szóstce superligi. Wówczas wiele może się wydarzyć. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że spadniemy. Nic nie jest jeszcze stracone. Różnice punktowe nie są duże. W najbliższych meczach damy z siebie wszystko, to mogę obiecać - podsumowuje zawodniczka.

Sportowy24.pl w Małopolsce

polecane: Wybory 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Olimpia-Beskid Nowy Sącz. Tak źle jeszcze nie było - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3