Olkusz: nowe liczniki obniżą rachunki za wodę

Małgorzata Gleń
Dawid cieszy się, że mama zapłaci mniejsze rachunki za wodę. - Będzie kasa na zabawki!
Dawid cieszy się, że mama zapłaci mniejsze rachunki za wodę. - Będzie kasa na zabawki! Małgorzata Gleń
Lokatorzy Olkuskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaczną wkrótce płacić mniej za wodę. Dzięki nowym wodomierzom mogą zaoszczędzić nawet 100 zł rocznie!

Spółdzielnia pół roku temu w kilku blokach założyła nowoczesne wodomierze. To był test. Teraz już wiadomo, że dzięki temu opłaty za wodę będą mniejsze. Nowe liczniki są o wiele dokładniejsze niż stare. Mieszkańcy będą mogli zapomnieć o tak zwanych stratach blokowych, czyli wodzie, za którą płacą, a której nie zużywają.

- W końcu będziemy płacić tylko za siebie - cieszy się Renata Czarnecka z ul. Legionów Polskich.
W jej bloku, w dwóch klatkach, wodomierze założono testowo. Tu były największe straty blokowe. Co pół roku po rozliczeniu zużycia wody okazywało się, że gdzieś wykapało ponad 100 metów sześciennych. To jak dobry basen. Straty solidarnie musieli pokryć wszyscy mieszkańcy bloku. - Płaciliśmy dodatkowo nawet do 56 złotych co pół roku - wyjaśnia Renata Czarnecka.

Lokatorzy bloków buntowali się przeciwko tym opłatom. - Po to przecież mieliśmy liczniki, żeby płacić za siebie. Tak się nie działo. Płaciliśmy też za tych, którzy wodę pobierali na lewo - denerwuje się Michał Kamiński z ul. Legionów Polskich.

Nowe liczniki wody są elektroniczne i bardzo dokładne. Stare, mechaniczne, mają duży błąd odczytu. Wystarczyło, że woda z kranu tylko lekko kapała, by licznik nie zadziałał.

- Stare liczniki pozostawiają wiele do życzenia - przyznaje Mirosław Otwinowski, prezes zarządu Olkuskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Można było nakapać pół wanny wody, a wodomierz nie wykazywał zużycia. Wielu z mieszkańców to wykorzystywało - dodaje prezes.

Straty blokowe w niektórych blokach spółdzielni dochodzą do 15 procent zużycia wody. W skrajnych przypadkach nawet do 40 procent. Prezes Mirosław Otwinowski przyznaje, że w wielu wypadkach nie chodziło tylko o wadliwe uszczelki.

- Ludzie oszukiwali wodomierze, choćby zakładając na nich magnesy. To była kradzież - często może nieświadoma - ale zawsze kradzież - zaznacza prezes Otwinowski. - Wystarczy, że w klatce jest jeden taki lokator. Straty ponieść muszą wszyscy.

Na razie nowoczesne wodomierze założono w 90 mieszkaniach i na zbiorczych przyłączach do nich.
Już podliczono zużycie wody. Woda z mieszkań i ta z licznika zbiorowego zgadzają się prawie w 100 procentach z różnicą do... kilku litrów.

Koszty założenia nowych liczników pokryją mieszkańcy. Są one droższe od mechanicznych prawie trzykrotnie. Trzeba zapłacić za każdy 90 zł. - Ta kwota zwróci nam się po roku - nie ma wątpliwości Renata Czarnecka. Za kilka dni do mieszkań trafią rozliczenia za wodę.

Dawid, syn pani Renaty, cieszy się, że mama zapłaci mniejszy rachunek. - Będzie więcej na zabawki dla mnie - śmieje się przymilając się do mamy.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie