Radio Oświęcim, które działa w Miejskiej Bibliotece Publicznej, przestało na dwa dni nadawać swoje audycje w internecie. Decyzję podjął dyrektor placówki Leszek Palus w związku z rozprowadzaniem przez radiowców bezpłatnych biletów na film „Kler”.
Rozdawanie zaproszeń na kinowe pokazy to stała, cotygodniowa akcja internetowego Radia Oświęcim. W ubiegły czwartek przygotowało ono bezpłatne wejściówki do miejscowego kina Planet Cinema na seanse budzącego kontrowersje filmu „Kler”.
Dzień później głos w tej sprawie zabrał radny miejski Prawa i Sprawiedliwości Jakub Przewoźnik. Na swoim blogu zarzucał urzędowi miasta, że pozwala podległej sobie instytucji na propagowanie filmu, który w jego opinii jest upokorzeniem dla wszystkich katolików. Według niego, jest to możliwe za sprawą przyzwolenia rządzącej w mieście Platformy Obywatelskiej. Tego samego dnia, Radio Oświęcim zamilkło w internecie. - Dla wielu było to równoznaczne z tym, że powodem milczenia jest konkurs z biletami na „Kler” - mówi Łukasz Grabowski, jeden z mieszkańców.
Zaczęły pojawiać się głosy twierdzące, iż za tą decyzją może stać prezydent miasta Janusz Chwierut, obawiając się krytyki ze strony części mieszkańców. Jednak wczoraj stanowczo zdementował on te wszystkie opinie.
- To była samodzielna decyzja dyrektora Leszka Palusa. Dla mnie niezrozumiała i zła - zaznacza prezydent Oświęcimia. Jak dodaje, o decyzji szefa MBP nie był powiadomiony i o sprawie dowiedział się dopiero w niedzielę z lokalnych portali.
- Zawsze stałem na stanowisku, że instytucje miejskie, jak biblioteka czy Oświęcimskie Centrum Kultury, są miejscem prezentacji różnych punktów widzenia - dodaje Janusz Chwierut.
Według niego, to właśnie postawa radnego PiS, na co dzień pracownika wydziału promocji starostwa w Oświęcimiu, nosi znamiona cenzury oraz ogranicza prawo do swobodnego działania instytucji kultury w mieście.
Dyrektor Palus, który był autorem powołania radia w bibliotece, potwierdza, że decyzję o zawieszeniu nadawania audycji w internecie podjął samodzielnie. - Radio miało działać ponad podziałami - zapewnia Leszek Palus. Miało służyć przede wszystkim informacjami. W jego opinii konkurs z biletami na „Kler” i kontrowersje wokół niego sprawiły, że stało się inaczej.
- Zabrakło czasu, aby obgadać tę sprawę. Cała ta sytuacja nas zaskoczyła. Potrzebowaliśmy czasu, aby to wszystko przemyśleć - tłumaczy decyzję o zawieszeniu audycji.
Prezydent nie powiedział, czy wyciągnie konsekwencje służbowe wobec dyrektora MBP. Czeka najpierw na wyjaśnienia. Wczoraj znów można było słuchać radia w internecie.
KONIECZNIE SPRAWDŹ: