Oświęcim. Soła okazała się słabsza od rezerw Hannoveru 96, ulegając 0:3 [ZDJĘCIA, WIDEO]

Jerzy Zaborski
Jakub Snadny (Soła, z prawej) w pojedynku z Fabianem Pietlerem z rezerw Hannoveru 96.
Jakub Snadny (Soła, z prawej) w pojedynku z Fabianem Pietlerem z rezerw Hannoveru 96. Fot. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
To miało być wielkie wydarzenie w historii oświęcimskiego klubu, któremu przyszło zmierzyć się z rezerwą zespołu z Bundesligi. Jednak Soła obecnie jest w opłakanym stanie, chodzi o braki kadrowe wynikające z urlopów, czy kontuzji, że oświęcimianie byli w zasadzie zbieraniną zawodników testowanych, mającą częściowe tylko oparcie w zawodnikach, którzy na co dzień walczą w grupie małopolsko-świętokrzyskiej III ligi piłkarskiej. Można powiedzieć, że mecz się odbył.

Autor: Jerzy Zaborski/Gazeta Krakowska

Niemieccy goście to oczywiście rezerwa zespołu Bundesligi, który w tym samym terminie rozgrywał turniej w Lublinie. Rezerwa, oparta na zawodnikach do lat 23, występuje w grupie północnej ligi regionalnej, która jest w Niemczech czwartym szczeblem rozgrywkowym, czyli odpowiada naszej III lidze, którą z kolei reprezentują oświęcimianie (zajęli w niej 3. miejsce – przyp. red.). Należało się spodziewać zatem boju pod dyktando gospodarzy.

Tymczasem okazało się, że goście szybko ustawili spotkanie pod siebie, wykorzystując proste błędy oświęcimskiej defensywy. Drugi gol był zresztą samobójczy. -_ Wyszliśmy na murawę po jednym treningu, bo po ciężkim sezonie i – przeciągającej się rywalizacji pucharowej - musiałem dać chłopcom trochę odpocząć. Poza tym, sprawdzałem wielu młodzieżowców spoza Oświęcimia pod kątem ich ewentualnej przydatności do gry w Sole _– tłumaczy Sebastian Stemplewski, trener oświęcimian.

Oświęcimianie starali się poderwać do walki. Chwilę po stracie drugiej bramki strzałem z 18 metrów popisał się Paweł Cygnar, lecz niemiecki golkiper był na posterunku.

W odpowiedzi na uderzenie z podobnej odległości zdecydował się Darius Maiotzke, lecz Bartosz Kucharski, sprowadzony z katowickiego GKS, nie dał się zaskoczyć.

Przed przerwą gospodarze mieli jeszcze jedną okazję do zdobycia kontaktowego gola; lewą stroną urwał się Szymon Brańka, dograł na 10 metr, lecz Jakub Jamróz uderzył wprost w Arkenberga.

Zaraz po przerwie goście mogli podwyższyć wynik. Lewą stroną urwał się Wolf, który dograł Krottkemu, ale ten, będąc blisko Płonki, nie mógł już oddać precyzyjnego strzału.

Po drugiej stronie, z rzutu wolnego, zagrywał Adrian Stanek, a po strzale Rafała Skrzypka jeden z obrońców wybił piłkę z linii bramkowej. W odpowiedzi Roman Piokoph główkował w poprzeczkę.

W 75 min lewą stroną urwał się Kevin Wolf, lecz – mając lepiej ustawionego Piokopha – uderzył obok bliższego słupka. Jak się rozgrywa takie okazje pokazał Później Piokoph, który urwał się wzdłuż linii końcowej boiska, a zagraną przez niego piłkę do siatki wepchnął Krottke.

Soła Oświęcim – Hannover II 96 0:3 (0:2)
0:1 Krottke 6, 0:2 Kasolik 12 samob., 0:3 Krottke 77.
Sędziował: Lucjan Wesołowski (Oświęcim). Żółte kartki: Wadas – Pietler. Widzów: 200.

Soła: Kucharski (Płonka) – Kasolik, Drzymont, Ząbek, Gleń – Stanek, Skrzypek, Wadas, J. Jamróz - Cygnar, Snadny oraz Brańka, Scąber, Urbański.

Hannover II 96:
Arkenberg – Bruning, Hoins, Jahn, Krottke – Maiotzke, Mueller, Pietler, Pinkernell – Polomka, Piokoph oraz Schwaitz, Tuna, Wilton, Wolf, Hortum.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie