Oto niezwykli ludzie i miejsca w Małopolsce

Agnieszka Nigbor-ChmuraZaktualizowano 
Gala XVII finału Wielkiego Odkrywania Małopolski zgromadziła w Sękowej osoby, którym leży na sercu rozwój turystyki w naszym regionie.

Niedaleko, bo z wioski Sękowa do Gorlic, powędrowała nagroda główna plebiscytu Wielkie Odkrywanie Małopolski. Czek na 50 tys. zł dla zwycięzcy głosowania w kategorii Miejsce Niezwykłe odebrał burmistrz Rafał Kukla, który będzie gospodarzem przyszłorocznej gali WOM.

- Tylko się cieszyć - skwitował dumny starosta gorlicki Karol Górski. - W 2003 roku za miejsce niezwykłe uznano Wysową-Zdrój. Po wielu latach przerwy swój sukces w ubiegłym roku świętowała Sękowa. A dzisiaj Gorlice, to oznacza, że nasz powiat ma swoje pięć minut, żeby pokazać się nie tylko w województwie, ale i w kraju.

Turystyka jest jak więzienie, prędko się z niej nie wychodzi

Podczas uroczystej gali XVII finału plebiscytu organizowanego przez „Gazetę Krakowską”, Radio Kraków, krakowski oddział Telewizji Polskiej oraz Marszałka Województwa Małopolskiego - Jacka Krupę i Małopolską Organizację Turystyczną, przyznano nagrody najlepszym firmom, osobom, miejscom i wydarzeniom, które promują turystykę w regionie.

Wszystko to odbyło się w ramach Małopolskich Obchodów Światowego Dnia Turystyki.

O znaczeniu pasjonatów w promowaniu lokalnych atrakcji mówił prezes Polskiej Organizacji Turystycznej dr Wojciech Fedyk.

- Prawo nie zawsze nam pomaga, kołdra finansów zwykle jest za krótka i gdyby nie to, że w tym zacnym gronie jest kilkoro pasjonatów, nie moglibyśmy mówić o turystyce - zauważył. - Na szczęście ta jest jak więzienie, gdy ktoś do niej raz wejdzie, to nie może wyjść - podkreślał, dziękując wszystkim, którzy prowadzą kwatery agroturystyczne, hotele, gotują w swoich karczmach i restauracjach, oprowadzają po zabytkach.

Sękowa odkryta, teraz Gorlice, potem cała Małopolska

O tym, że organizacja plebiscytu jest potrzebna, przekonywała Małgorzata Małuch, gospodyni spotkania w Sękowej.

- Dzięki niemu dużo więcej osób wie, gdzie leży Sękowa, że nasza parafia jest jedyną na świecie, która ma dwa zabytki na liście UNESCO, że Wapienne to najmniejsze uzdrowisko w Polsce, a nasze kopanki ropy naftowej były pierwszymi na świecie - zachwalała.

Leszek Zegzda, prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej, podał, że nasze województwo co roku odwiedza o około 6 proc. więcej turystów, a poprzedni i obecny rok są rekordowe.

- Aby ich zachęcać do powrotów tutaj, musimy stale odkrywać Małopolskę na nowo - zaznaczył.

Stare - nowe punkty na turystycznej mapie Małopolski

O tym, jakie emocje towarzyszyły odbieraniu nagród, najlepiej świadczą słowa Małgorzaty Nalepy. Laureatka w kategorii Przewodnik na uroczystość przyjechała z Binarowej z rodzicami, siostrą oraz byłym proboszczem z kościoła św. Michała Archanioła, po którym oprowadza turystów. - Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali, a teraz muszę usiąść, bo chyba stracę przytomność - mówiła wywołana do odebrania nagrody.

Gratulacje złożył laureatom m.in. redaktor naczelny „Gazety Krakowskiej” Wojciech Harpula. Przy okazji przyznał się do miłości do Beskidu Niskiego i ziemi gorlickiej. Wspominał, jak 20 lat temu nocował w Banicy w studenckiej chacie.

- Andrzej Stasiuk nie był jeszcze tym Stasiukiem, bo dopiero zakładał wydawnictwo Czarne, a cmentarze wojenne były prawdziwą ruiną - dodał.

Wędrując wtedy beskidzkimi szlakami, nie mógł wyjść z podziwu, że parę godzin drogi od Krakowa są tak malownicze miejsca jak Banica, Radocyna, Krzywa, Lipna czy Nieznajowa.

Atrakcja turystyczna. Skansen Przemysłu Naftowego „Magdalena”
- Gdy tato zaczynał budowę skansenu, to tutaj były tylko nieużytki - podkreśla Marta Ziaja, córka twórcy skansenu. - Teraz to prawdziwa edukacyjna perełka.

Skansen Przemysłu Naftowego „Magdalena” został utworzony na terenie dawnej kopalni ropy naftowej Magdalena w Gorlicach przy ulicy Lipowej. Został zaprojektowany w sposób, który ma zapewnić jak najwierniejsze odtworzenie historii gorlickiego zagłębia przemysłu naftowego i zachowania jego pamiątek. Jego twórcą jest długoletni pracownik tej kopalni Kazimierz Dudek.

Wydarzenie. Zamkomania na Górze św. Marcina w Tarnowie
- Chcemy, by dzięki naszej imprezie wszyscy usłyszeli o roli zamku Tarnowskich w historii Polski - podkreśla Ewa Kropiowska, prezes zarządu Stowarzyszenia Zamek Tarnowski. - Pragniemy, aby odczuli potrzebę zwiedzania zabytków, nauczyli się właściwego korzystania z dóbr kultury.

Zamkomania to wielowątkowy program edukacyjny, zapoczątkowany przez Stowarzyszenie Zamek Tarnowski w 2007 roku. Adresowany jest głównie do uczniów i nauczycieli szkół średnich oraz mieszkańców Tarnowa zainteresowanych lokalną historią.

Smacznie i z tradycją. Karczma Skansen Smaku w Kryspinowie
- Tak naprawdę, główna nagroda to dla nas wielkie zaskoczenie - nie kryje radości Mateusz Dadał, odpowiedzialny w karczmie za salę restauracyjną. - Takie wyróżnienie mobilizuje nas do jeszcze lepszej pracy.

Skansen Smaku w Kryspinowie to przede wszystkim tradycja. Zarówno ta kulinarna, jak i budowlana. Drewniany obiekt, a w nim karta dań oparta o lokalne potrawy. Swojskie smaki to zasługa sezonowych produktów, z których powstają dania. Teraz w jesiennej karcie dominują grzyby oraz doceniane przez cały rok sery.

W gościnie. Hotel Tarnovia w Tarnowie
- To już dziesięć lat, od kiedy jestem związana z tym hotelem - podkreśla Joanna Dobroś, wiceprezes zarządu spółki Hotel Tarnovia. - Mogę z dumą podkreślić, że to nasza miniaturka krakowskiego hotelu Cracovia, ale w odróżnieniu od tamtego ma się świetnie.

Hotel po gruntownym remoncie i modernizacji świetnie sobie radzi na rynku. Położony w centrum Tarnowa, głównie nastawia się na klientów biznesowych. Obecnie zatrudnia blisko 50 osób, a noclegi w 126 konfortowych pokojach może w nim znaleźć jednorazowo 220 osób.

Chata z klimatem. Malowane Wierchy w Gładyszowie
- Gdy zadzwonili do mnie z Urzędu Marszałkowskiego z pytaniem, co bym chciała dostać, gdybyśmy wygrali, to poczułam dreszcze - opowiada Sylwia Pach, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego.- Ale do końca nie byłam pewna wyniku.

Malowane Wierchy to gospodarstwo agroturystyczne, które działa dopiero trzeci sezon. Pomimo tak krótkiego czasu już zyskało grono stałych i wiernych klientów. Jak zaznacza właścicielka, Beskid Niski, a przede wszystkim ziemia gorlicka przyciąga ludzi swoją dzikością i wspaniałą mieszanką przenikających się kultur.

Osobowość turystyki. Kazimierz Dudek, nafciarz z Gorlic
- Jestem czwartym pokoleniem nafciarzy - z dumą podkreśla pan Kazimierz. - Już moja prababcia miała w Męcinie kilka kopanek ropy naftowej. Naftę wydobywał mój dziadek i ojciec, a potem ja.

W przemyśle naftowym przepracował 44 lata. Kiedy odchodził na emeryturę, był pracownikiem kopalni Magdalena w Gorlicach. Odkupił od właścicielki zdegradowany teren i utworzył na nim skansen. Jest jego właścicielem, kustoszem i przewodnikiem, który z pasją i wielkim znawstwem opowiada zwiedzającym o ludziach i ich pracy przy wydobywaniu ropy naftowej.

Przewodnik - dwoje laureatów ex aequo:
Małgorzata Nalepa z Binarowej

- Nie robię tego dla pieniędzy, tylko dla własnej satysfakcji - mówi Małgorzata Nalepa o roli przewodnika po binarowskim kościele pw. św. Michała Archanioła

Jej przygoda jako przewodniczki zaczęła się w 2008 roku. Historia zabytku w jej ustach to nie drętwy wykład, ale pasjonująca powieść, co nie zmienia faktu, że pierwsze pytanie, które zazwyczaj słyszy od turystów, dotyczy długości jej włosów, które ma najdłuższe spośród wszystkich przewodniczek w kraju. Co roku oprowadza po kościółku kilkadziesiąt tysięcy osób, dla każdego zainteresowanego znajdzie czas.

Piotr Firlej, przewodnik beskidzki z Tuchowa
- Już sam fakt, że znalazłem się na liście nominowanych w plebiscycie Wielkie Odkrywanie Małopolski, był dla mnie wielkim wyróżnieniem - skromnie stwierdza Piotr Firlej. - Przecież zgłoszono tam wiele osób o znacznie większym dorobku i zasługach.

Pan Piotr jest przewodnikiem beskidzkim, inicjatorem ciekawych akcji promujących Pogórze oraz autorem wielu publikacji o tematyce turystycznej. Wystarczy wspomnieć przewodnik „Jej wysokość Brzanka”, który cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem od prawie trzech lat.

***

Rafał Kukla, burmistrz Gorlic: Będziemy mówili: Jestem z Gorlic - Niezwykłego Miejsca
Fajna ta nagroda, prawda?
Pewnie, że fajna. W końcu od teraz na znakach drogowych możemy dopisać sobie Gorlice - Miejsce Niezwykłe (śmiech). A już poważnie, to ważne wyróżnienie, z którego możemy być dumni. To też promocja, a przecież chodzi o to, by o naszym mieście dowiedziało się jak najwięcej turystów. Cały czas pracujemy nad tym, ale wiadomo, reklamy nigdy za wiele.

Gdyby miał Pan sam siebie zaprosić do Gorlic, to gdzie i po co?
Takich miejsc jest wiele. Pierwszy przychodzi mi na myśl skansen Magdalena, czyli miejsce, gdzie skupiła się cała naftowa historia ziemi gorlickiej.

Tylko to już dawno przeszłość.
I co z tego, że przeszłość? Byłem tam kilka dni temu. Akurat uruchomiono całą instalację do wydobywania ropy. Te wszystkie wieże, kiwony, dźwignie i koła oglądała tam grupa młodzieży. Patrzyli na wszystko z otwartymi ustami, bo nigdy czegoś podobnego nie widzieli. Dopytywali się co chwila o jakieś szczegóły.

Tylko skansen by Pan pokazał?
Jasne, że nie! Jeszcze Gorlicką Golgotę. Jest przede wszystkim pięknie położona i sprzyja nie tylko przeżyciom duchowym, ale i rekreacji. Zaprosiłbym jeszcze do Parku Miejskiego z kamiennymi misiami. Wiem, że wymaga zmian. Myślimy o tym poważnie, czekamy na kolejny etap oceny naszego wniosku. Chcemy zdobyć dofinansowanie na całościową rewitalizację parku. Za niemałe pieniądze, bo około 2,5 miliona złotych. Nie zmienia to mojej oceny - to naprawdę piękne miejsce.

Mówi Pan o tym parku tak ciepło. Czyżby jakieś wspomnienia?
Młodzieńcze wspomnienia to jedno (śmiech), ale mało kto zdaje sobie sprawę, że możemy się pochwalić największym naturalnym parkiem w Polsce.

Na co Pan przeznaczy 50 tysięcy złotych nagrody?
Pomysłów jest wiele. Raczej nie myślę o imprezie, ale o czymś, co by zostało w mieście na dłużej. Jeden z pomysłów to film promocyjny, który mówiąc kolokwialnie, wypuścilibyśmy w świat. Mam też na myśli multimedialnego Ignacego Łukasiewicza.

To znaczy?
Naturalnej wielkości postać, u nas historyczna, taki przewodnik-opowiadacz, tyle że elektroniczny. Mówiłby turystom m.in. o tym, że w naszym mieście zapłonęła pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa.

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Oto niezwykli ludzie i miejsca w Małopolsce - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
m
maxm

Niestety ale Teodor ma rację. To co się tam wyprawia z zabudowa to skandal pytam po co pchać się z domami w każdy zakątek gór przecież to niszczy całkowicie klimat tych gór kto pozwolił wybudować gościniec pod matura malastowska w rzeczywistości dom weselny kto sprzedaje działki budowlane w Radocynie. O Klimkuwce nawet nie wspomnę bo szkoda słów. Wszędzie domy i szlabany

zgłoś
T
Teodor

Beskid Niski, czarująca kraina drewnianych cerkwi, opuszczonych łemkowskich wsi, cmentarzy wojennych z I Wojny Światowej, oraz dzikiej przyrody od kilku lat jest systematycznie architektonicznie i przyrodniczo dewastowana. Gminy Sękowa i Uście Gorlickie w pogodni za kasą przeznaczają pod zabudowę bez żadnego ładu i składu kolejne obszary. Efekt jest taki, w opuszczonych że wsiach takie jak np. Czarne czy Radocyna pojawiają się wątpliwej urody budowle, krajobraz przecinają słupy z kablami (przykład dom na rozwidleniu dróg do Wołowca i Krzywej), każdy atrakcyjny i dziki skrawek jest zabudowywany (np. łąki na Uściem Gorlickim przy drodze do Leszczyn). Za niedługo taka chaotyczna i bezmyślna zabudowa zniszczy bezpowrotnie piękno tych gór.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3