Pilecki? Nie znam. Ojciec Kolbe? Kto to taki? Wiedza...

    Pilecki? Nie znam. Ojciec Kolbe? Kto to taki? Wiedza nastolatków o istotnych faktach z najnowszej historii Polski jest bardzo słaba

    Zdjęcie autora materiału
    Zbigniew Bartuś

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Historia towarzyszy nam wszędzie: podczas uroczystości państwowych, szkolnych akademii, w kółko słyszymy o niej w mediach. Wywołuje zażarte dyskusje
    1/19
    przejdź do galerii

    Historia towarzyszy nam wszędzie: podczas uroczystości państwowych, szkolnych akademii, w kółko słyszymy o niej w mediach. Wywołuje zażarte dyskusje na internetowych forach. Ale młodzi maja problem z przyswojeniem elementarnych faktów. A szkolne progi przekroczyło właśnie kolejne pokoleni: Alfa.
    ©Andrzej Banas / Polska Press

    „Kiedy walczyli żołnierze wyklęci? W czasie II wojny lub… w stanie wojennym. Z kim? Nie mam pojęcia”. Oto odpowiedzi małopolskiej młodzieży na ważne pytania z polskich dziejów. „Kim byli strażnicy i esesmani w Auschwitz?” „Niemców” wskazała mniej niż połowa uczniów. Większość młodych nie zna podstawowych faktów, ale niemal wszyscy są przekonani, że „dobrze wiedzą", a „jakby co, jest Internet”.
    Zobacz galerię
    Historia towarzyszy nam wszędzie: podczas uroczystości państwowych, szkolnych akademii, w kółko słyszymy o niej w mediach. Wywołuje zażarte dyskusje na internetowych forach – i spotkaniach towarzyskich. Ale wiedza o faktach z okresu II wojny i po niej, będąca dotąd częścią tożsamości każdego Polaka, jest w młodym pokoleniu zerowa. Ujawnia to program Małopolska Pamięta, realizowany przez Oświęcimski Instytut Praw Człowieka we współpracy m.in. z Muzeum Auschwitz i Centrum Żydowskim w Oświęcimiu.

    Jego efekty są dobre: badania pokazują wyraźny wzrost wiedzy, świadomości i wrażliwości uczestników. Ale realizowane skromnymi środkami dwudniowe warsztaty, adresowane siłą rzeczy do ułamka młodych, nie zastąpią długofalowej edukacji szkolnej i rodzinnej. A ta, jak wynika z ankiet wypełnionych przez blisko tysiąc nastolatków, jest na ogół fatalna.

    Pamięć wyklęta: z domu nie wyniesiesz, szkoła nie nauczy


    W ciągu trzech lat w programie Małopolska Pamięta, finansowanym ze środków województwa, wzięło udział 948 uczniów szkół średnich: od Oświęcimia po Gorlice i od Poronina po Miechów. Wyniki anonimowych ankiet mówią wiele o stanie naszej edukacji, ale też historycznej (nie)wiedzy polskich rodzin.

    Opowieści o II wojnie, kształtujące tożsamość pokoleń Polaków, całkiem ucichły. Młodzi nie pytają o przeszłość rodziców, dziadków, ani pradziadków, większość nie wie nawet (bo nie pyta!), czy ktokolwiek z ich bliskich zginął w Auschwitz. Rodzice zakładają, że „dziecko dowie się tego w szkole”. Ale, jak podkreślają uczniowie i nauczyciele, na naukę historii współczesnej jest w praktyce mniej czasu niż np. omówienie obyczajów starożytnych Greków.

    Mein Kampf bije Borowskiego i Nałkowską


    Dla pokoleń powojennych ważnym źródłem wiedzy o II wojnie były głośne książki o Auschwitz, potem filmy. Teraz ponad 80 proc. młodych przyznaje, że nie czytało żadnej tego typu książki. Tylko kilkanaście procent potrafi wskazać jakiś tytuł, ale obowiązkowe przez lata „Medaliony” Nałkowskiej i „Opowiadania” Borowskiego wspomniało tylko 25 z 948 uczniów.

    W zeszłorocznej grupie najpopularniejszą lekturą okazało się „Byłem asystentem doktora Mengele” ex aequo z „Raportem Pileckiego” (wskazały je po 4 osoby). „Medaliony” (1 wskazanie) przegrały z „Mein Kampf” (2). Borowskiego w ostatniej edycji programu nie wskazał nikt.

    Połowa młodych nie widziała także żadnego filmu dotyczącego Auschwitz. Tylko jedna trzecia potrafiła wskazać konkretny tytuł, przy czym najczęściej był to alegoryczny „Chłopiec w pasiastej piżamie”, słabo oddający realia obozu; tu istotna uwaga: statystyki te są i tak zawyżone, bo niektórzy nauczyciele wyświetlają ten film na lekcjach – i wtedy wskazuje go cała klasa. Tak naprawdę przytłaczająca większość młodych nie widziała żadnego takiego filmu. „Pianistę” Polańskiego wskazało 30, a „Listę Schindlera” Spielberga – 21 z 948 uczniów.

    W efekcie młodzi nie znają podstawowych faktów o II wojnie i Auschwitz. Noszą w sobie tylko emocje typu: „My, ofiary”. Ponad połowa badanych uważa, że w czasie II wojny "Polacy cierpieli bardziej niż inne narody".

    (Nie)pamięć ofiar


    Nawet ci, którzy dwukrotnie zwiedzali były obóz z przewodnikiem, nie są pewni, kto ginął w Auschwitz: wprawdzie 94 proc. wskazało Polaków, ale już tylko 78 proc. – Żydów, 60 proc. Romów, a 43 proc. Rosjan. Bardzo niewielu potrafi podać poprawną liczbę ofiar (ok. 1 mln Żydów, 64 tys. Polaków, 21 tys. Romów, 14 tys. sowieckich jeńców wojennych i 10 tys. więźniów innych nacji): większość zawyża liczbę Polaków, a zaniża pozostałych. Część zalicza do pięciu najbardziej eksterminowanych grup narodowych… Szwedów, Meksykanów lub Irakijczyków.

    Wśród tych, którzy zwiedzili Auschwitz, tylko połowa potrafi podać nazwisko jakiegoś więźnia, choć oglądali celę Maksymiliana Kolbego i przewodnik opowiadał im jego, niegdyś powszechnie znaną, historię. Przewodnicy mówią też mnóstwo o obozowym ruchu oporu, opowiadają bohaterskie dzieje Witolda Pileckiego. Ale w ankietach wymienia rotmistrza jedynie 9 proc. uczniów.

    Wyklęci... stanu wojennego


    Uczniowie mają problem nawet z umiejscowieniem Auschwitz w czasie. Ponad 20 proc. podaje okres przed lub po II wojnie (tegoroczne kwiatki to rok 1896 i 1958). Jedna trzecia nie kojarzy Holokaustu z zagładą Żydów, choć słyszeli o tym wielokrotnie podczas zwiedzania. Wielu nie potrafi wymienić nazwy innego obozu śmierci niż Auschwitz. 17 proc. nie wie, w którym roku wybuchła II wojna, a 25 proc. – kiedy się zakończyła.

    82,5 proc. nie ma pojęcia o Jedwabnem. Tylko jedna trzecia wie, że żołnierze wyklęci walczyli po II wojnie. Prawie tylu samo uważa jednak, że było to w trakcie II wojny, a kilkanaście proc. – że przed nią. Co dwunasty kojarzy wyklętych ze stanem wojennym (!).

    W próżni


    Z badań wynika jednoznacznie, że dwudniowe warsztaty przynoszą efekty zgodne z celem programu, jakim jest zwiększenie wiedzy młodych na temat polskiej historii, Auschwitz i uniwersalnych mechanizmów zbrodni ludobójstwa oraz świadomości tego, jak ta wiedza jest dziś ważna. Mają zatem sens.
    Trudno jednak nie zauważyć, że prowadzone są poniekąd w społecznej i mentalnej próżni: młodzi nie wynoszą z domów, szkoły, ani innych źródeł elementarnej wiedzy o współczesnej Polsce i świecie; co istotne – są przy tym przekonani, że „dobrze wiedzą” („jakby co, zawsze jest internet”).

    Najwyraźniej nie udało się w rodzinach ani szkołach wypracować skutecznych metod dotarcia z tą wiedzą do głów pokolenia Z, czyli młodych w wieku od 7 do 21 lat. A szkolne progi przekroczyło właśnie kolejne pokolenie: Alfa.

    Komentuje prof. Andrzej Zoll:


    W świecie, także w Europie, także w Polsce, obserwujemy narastanie niepokojących zjawisk: nacjonalizmu, rasizmu, nienawiści do drugiego człowieka odwołującej się do jego etnicznego pochodzenia lub religii. Młodzi ludzie coraz mniej zdają sobie sprawę, że właśnie te zjawiska, złe emocje i uprzedzenia, doprowadziły do tragedii II wojny światowej, do niewyobrażalnych w dziejach zbrodni. I że historia może się powtórzyć – z fatalnym skutkiem dla nich samych. Skutecznym lekarstwem może być tylko właściwa edukacja i wychowanie.

    W miejscu takim, jak Oświęcim i Auschwitz, edukacja nabiera szczególnego znaczenia: w Auschwitz całkowicie podeptano prawa człowieka, dziś można i trzeba tutaj o tych prawach uczyć. Chodzi przy tym nie tylko o samą wiedzę, ale i głębszą refleksję służącą wychowaniu pokoleń, dla których prawa człowieka będą bardzo ważne.

    POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:



    FLESZ: Koniec papierowego L4. Twoje zwolnienie w internecie




    Komentarze (10)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    współczesny bolszewik Zoll

    kasienka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    .. aż żal czytać jak bardzo się zeszmacil

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wybór pomiędzy niedokształconym idiotą a świadomym sprzedawczykiem wydaje się być prosty!

    AJB (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Niema to jak starzy, wypróbowani towarzysze z elyty czecie rypy! Czczą stalinowskich oprawców i nazistowskich firerów (vide Rózia Thun wooooon...) mimo że WIĄ o nich wszystko! :) Brawo wy,...rozwiń całość

    Niema to jak starzy, wypróbowani towarzysze z elyty czecie rypy! Czczą stalinowskich oprawców i nazistowskich firerów (vide Rózia Thun wooooon...) mimo że WIĄ o nich wszystko! :) Brawo wy, wypełniające polecenia Herr Dekana i liżący z uPOdobaniem miejsca gdzie u pryncypałów plecy tracą swą szlachetną nazwę za wierszówkę i premie w ojro! ;)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nihil novi

    Twrafy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Nastolatkowie są byli i beda glupi. Młodzi żydzi uwazaja że Hitler utworzyl obozy w polsce ponieważ miał tam pełne wsparcie polakow. Stawiają znak równości między nazistami a polakami.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jest źle, ale czy aż tak? I czy nie za łatwo wskazujemy winnych?

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Czy ja czegoś nie rozumiem, czy autor nie wie, o czym pisze: (1) Nawet ci, którzy dwukrotnie zwiedzali były obóz z przewodnikiem, nie są pewni, kto ginął w Auschwitz; (2) Z badań wynika...rozwiń całość

    Czy ja czegoś nie rozumiem, czy autor nie wie, o czym pisze: (1) Nawet ci, którzy dwukrotnie zwiedzali były obóz z przewodnikiem, nie są pewni, kto ginął w Auschwitz; (2) Z badań wynika jednoznacznie, że dwudniowe warsztaty przynoszą efekty zgodne z celem programu, jakim jest zwiększenie wiedzy młodych na temat polskiej historii, Auschwitz; (3) Najwyraźniej nie udało się w rodzinach ani szkołach wypracować skutecznych metod dotarcia z tą wiedzą do głów pokolenia Z.
    A śródtytuł "Mein Kampf bije Borowskiego i Nałkowską" jest zwyczajną manipulacją. Bo różnica między jednym wskazaniem na 948 a dwoma to niby 100 procent, ale de facto rozmawiamy o promilach.
    Nie twierdzę, że jest świetnie, ale takie pisanie trąci demagogią. Wiedza młodego pokolenia nigdy nie zachwyca. Na początku lat czterdziestych Amerykanie bali się, że ich "chłopcy" są takimi ignorantami, że w ogóle nie pojmą, o co chodzi w II wojnie światowej. A jednak pojęli. Czy ktoś prowadził badania wśród pokolenia dzisiejszych czterdziesto- albo pięćdziesięciolatków - ale tak w całym przekroju, społecznym a nie wśród znajomych, którzy pokończyli studia, najlepiej humanistyczne, i uprawiają dziennikarstwo? Bo wśród uczniów są przyszli profesorowie uniwersyteccy, ale też rzeźnicy, grabarze i stróże nocni. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nauka nic nie da

    wikary (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

    W szkole jest do licha lekcji religii, a spytajcie ich, jakie są osoby boskie, to się dopiero dowiecie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bardzo starannie zadbano, żeby mało wiedziały i dzieciaki, i dorośli

    Polihistor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    (ze szczególnym jednak wskazaniem na te pierwsze).
    Podziękujmy architektom tzw. III RP (która jednak, tak naprawdę, dotąd nie powstała - cóż tu sobie strzępić język, mówiąc o jakiejś (sic!) IV)....rozwiń całość

    (ze szczególnym jednak wskazaniem na te pierwsze).
    Podziękujmy architektom tzw. III RP (która jednak, tak naprawdę, dotąd nie powstała - cóż tu sobie strzępić język, mówiąc o jakiejś (sic!) IV).
    I właścicieli tworu, w którym żyjemy, mamy prawie takich samych, co 30 albo 50 lat temu.
    Może tam sobie istnieć jakiś, szamoczący się rozpaczliwe, rząd w Warszawie.
    Króluje PRL-bis!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hmm

    juro (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

    a mówią tym dzieciom że zabijali takie dziaciaki jak one ? za zborze ?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie za zborze

    oo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Tylko za błędy ortograficzne.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ty to na bank z ubecji

    wnuk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

    .....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Biorąc pod uwagę poziom np Muzeum AK w Krakowie, nie ma sie co dziwić

    kaczor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    Wystarczy spojrzeć , co się w tej instytucji wyprawia w ostatnich 6 latach. Jaki jest poziom merytoryczny, jak są wydawane pieniądze.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo