Podhale: po udanym sezonie narciarskim szykują stoki na lato

Łukasz Razowski
Pojeździć można jeszcze na Kasprowym Wierchu. Warunki są tam - o dziwo - coraz lepsze
Pojeździć można jeszcze na Kasprowym Wierchu. Warunki są tam - o dziwo - coraz lepsze grzegorz sikora
Choć zima jeszcze nie odpuściła, jednak w większości stacji narciarskich zakończono sezon. Nadszedł czas na doroczne remonty i przegląd techniczny wyciągów i kolejek. Te stacje, które wciąż działają, zapowiadają koniec sezonu w najbliższy weekend. Pracowników jednak nie czeka wypoczynek. Latem - ku uciesze turystów - wyciągi ruszą ponownie.

W samym Zakopanem trudno teraz znaleźć miejsce do szusowania. Na Polanie Szymoszkowej, na Harendzie i na Nosalu sezon zakończono. Na narty również nie ma po co jechać do Małego Cichego ani do Witowa.

Natomiast na Rusin-Ski w Bukowinie Tatrzańskiej oraz na Kotelnicy w Białce Tatrzańskiej można jeszcze skorzystać z uroków zimy. Jednakże to już ostatni dzwonek dla narciarzy. Kotelnica planuje zakończyć sezon w najbliższy weekend.

Jedynie na Kasprowym Wierchu, i to tylko w Kotle Gąsienicowym, po wczorajszym opadzie śniegu warunki się poprawiły. - Spadło teraz około 40 centymetrów białego puchu - mówi Paweł Murzyn, dyrektor ds. technicznych Polskich Kolei Linowych w Zakopanem. - To najlepszy wynik w tym sezonie. Jak przestanie wiać i wyjdzie słońce, będą wspaniałe warunki do zjeżdżania na nartach i desce.

Na stokach Kasprowego pracują ratraki. Jak zapewnia Paweł Murzyn, jest też szansa na ponowne uruchomienie kolejki w Goryczkowej. - Z długoterminowej prognozy pogody wynika, że dobre warunki na Kasprowym i w kotłach powinny utrzymać się nawet do długiego weekendu majowego - dodaje Paweł Murzyn.

Tymczasem przedstawiciele stacji narciarskich wraz z Andrzejem Gąsienicą Makowskim, starostą tatrzańskim, podsumowali tegoroczny sezon. - Trzeba go zaliczyć raczej do udanych - uważa starosta. - Można było przewieźć więcej narciarzy, ale ważna jest jakość usług, a nie ilość. Chociaż i ilość się liczy.
Zatem po udanym zimowym sezonie trzeba zakasać rękawy i zamiast pójść na urlop, zabrać się do koniecznych remontów, konserwacji i zabezpieczenia kolejek. Mają być gotowe na lato.

- Teraz będzie chwila przerwy i ponownie ruszamy - mówi Monika Rabiańska z biura obsługi klienta stacji Kotelnica Białczańska. - W lipcu i w sierpniu będzie można wyjechać na szczyt Kotelnicy w celach rekreacyjnych. Mamy wypożyczalnię pojazdów kołowych, tak zwanych mountainboardów, czyli inaczej mówiąc, desek na kółkach.

Na Harendzie kolejka będzie działała latem. Tu będzie można poszaleć na rowerach górskich na specjalnie do tego celu przygotowanych trasach zjazdowych. Trasy te mają różny stopień trudności.
W lecie jak zwykle będzie działała kolej linowa na Kasprowy Wierch. W maju wprawdzie przejdzie przegląd techniczny i na kilka dni zostanie wyłączona z użycia, ale po to by w pełni sezonu można z niej było korzystać bez problemów.

- Już teraz zapraszamy, bo najlepsze powietrze do opalania jest jak wiadomo wysoko w górach - dodaje dyrektor Murzyn.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z-ne
Jaki udany sezon 30% mniej turystow ,a bedzie jeszcze gorzej ,poza Bialka T kicha .Brak nowych kompleksow wyciagow w okolicy Zakopanego ,dojazd do stolicy Tatr koszmarny .Rodcy kierunek Alpy.
Dodaj ogłoszenie