Podopieczni "Kliki" marzą o tym, by mieć swoje miejsce na ziemi

Redakcja
Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Klika” zbiera pieniądze na budowę domu dla swoich podopiecznych. Każdy z nas może pomóc!

- Każdy kto ma dom i rodzinę czasami wyjeżdża. Jedziemy w super miejsce, ciepłe kraje. Jednak zawsze pojawia się myśl, że chcemy wrócić do domu. Mamy tam rodzinę, oparcie emocjonalne. Gdy nasi niepełnosprawni podopieczni wyjeżdżają mówią „Nie chcę wracać”, bo nie mają swojego miejsca. Jeśli uda nam się zbudować dla nich dom, to wreszcie będą mieli gdzie wracać - opowiada Grzegorz Sotoła, prezes Katolickiego Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Klika”.

Od tej myśli narodził się pomysł na budowę domu Klikowicza , gdzie będą mogli mieszkać podopieczni Stowarzyszenia.

Znajdzie się tam miejsce dla około 20 osób: niepełnosprawnych i wolontariuszy, którzy będą pomagać im w codziennych czynnościach. W domu zamieszkają tylko ci podopieczni, którzy są w stanie pracować i sami się utrzymać. - Nie chodzi nam o to, by ciągle zbierać pieniądze na ich utrzymanie. Chcemy by to oni wyszli z inicjatywą, by był to ich dom - dodaje Sotoła.

Stowarzyszenie chce zebrać 250 tys. złotych. Te pieniądze wystarczą na zaprojektowanie domu i wybudowanie go w stanie surowym. Aktualnie na ich koncie jest zaledwie 23 tys. zł.

- To kolejny etap rozwoju naszego Stowarzyszenia. Zaczynaliśmy od pomocy osobom niepełnosprawnym w wyjściu z domu. Organizowaliśmy wyjazdy weekendowe czy sylwestrowe. Dziś marzymy o tym, by mieli swój dom - mówi prezes Sotoła.

Pieniądze na inwestycję są zbierane za pośrednictwem platformy, którą Stowarzyszeniu udostępnia kampania Kilometry Dobra. - To piąta edycja kampanii. W jej ramach Stowarzyszenia z całej Polski realizują swoje projekty pod jednym szyldem. „Kilometry Dobra” pomagają nam w promowaniu naszej akcji, jednak sami organizujemy zbiórki pieniędzy i różne imprezy towarzyszące - mówi Ewelina Miś, szefowa grupy studenckiej w Klice.

Jedną z takich imprez będzie piknik intergacyjno-rodzinny, który odbędzie się 26 maja przed klasztorem o. Franciszkanów w Krakowie. - Serdecznie zapraszamy wszystkich tych, którzy chcą nam pomóc. Będziemy do puszek zbierać pieniądze, chcemy też zorganizować loterię fantową - dodaje Ewelina Miś.

Kolejną wartością płynącą z budowy domu Klikowicza, będzie to, że Stowarzyszenie zyska swoją siedzibę. Obecnie jest zarejestrowane przy klasztorze o. Dominikanów, nie ma jednak przypisanej sobie sali. - Wreszcie mielibyśmy miejsce spotkań - przyznaje Ewelina, która w Stowarzyszeniu działa od trzech lat.

Jak mówi, początkowo podchodziła z dystansem do osób niepełnosprawnych, jednak dzięki Klice zrozumiała, że to normalni ludzie, którzy potrzebują bliskości i przyjaciół. Kogoś, kto poświęci im czas, porozmawia z nimi, wyjdzie na kawę.

Dom Klikowiczów ma nosić imię Hanny Chrzanowskiej.

- W latach 60-tych Chrzanowska zapoczątkowała ideę pielęgniarstwa domowego. Wtedy już zauważono, że osoby niepełnosprawne potrzebują pomocy. Stowarzyszenie Klika wywodzi się z kręgu osób, które pracowały z Chrzanowską, dlatego chcemy, by została patronką domu - zaznacza prezes Stowarzyszenia.

Wpłaty na budowę domu można dokonać na nr konta: 86 1240 4650 1111 0010 3971 5330. Z dopiskiem „Dom”. Każda wpłacona kwota jest cegiełką w budowie.

Pod tym linkiem można dokonać wpłaty na cel

Wideo

Materiał oryginalny: Podopieczni "Kliki" marzą o tym, by mieć swoje miejsce na ziemi - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie