Pogoń - Cracovia. Papadopoulos pojedzie z "Pasami" do Szczecina

Jacek Żukowski
Giannis Papadopoulos.
Giannis Papadopoulos. fot. Andrzej Banaś
Nowy nabytek Cracovii, Grek Giannis Papadopoulos ma za sobą już dwa treningi z zespołem. Wczoraj dotarł do Krakowa jego certyfikat.

Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by zatwierdzić go do gry w Polsce, jest to już tylko formalność. Czy pomocnik dostanie szansę debiutu w Szczecinie w niedzielę, w meczu "Pasów" z Pogonią?

- Na pewno wezmę go do kadry meczowej - deklaruje szkoleniowiec Cracovii Wojciech Stawowy. - A czy dostanie szansę gry od początku? Tego nie wiem. Musi jednak zobaczyć, jak wygląda nasza gra i polska ekstraklasa. W meczu w Szczecinie nie mogę sobie pozwolić na eksperymenty, doprowadzić do sytuacji, że na nim będzie spoczywał ciężar gry. Musi on spoczywać na tych zawodnikach, którzy są u nas od dłuższego czasu.

Na razie piłkarz uczestniczył tylko w grach wewnętrznych. - Bardzo pozytywnie oceniam tego zawodnika, jest to piłkarz ewidentnie "pod naszą grę" - mówi szkoleniowiec. - Techniczny, kreatywny, do gry kombinacyjnej, czyli to, co my preferujemy. W dłuższej perspektywie może być to zawodnik, który mocno się zakorzeni u nas. Wiadomo, że jest jeszcze trochę zagubiony, bo dopiero poznaje nasz styl gry, poznaje się z kolegami, to jest normalne. Chociaż jak bardzo doświadczonym by ktoś był zawodnikiem, to i tak potrzebuje czasu, by wejść w zespół. Jest to na tyle dobry zawodnik, że nie będzie miał z tym problemów, bo dużo widzi na boisku.

Jaką rolę przewiduje dla niego szkoleniowiec "Pasów"? Wiadomo, że Grek w swoim ostatnim klubie, Arisie Saloniki, grał jako defensywny pomocnik.

- Będzie to pozycja defensywnego albo ofensywnego pomocnika - mówi Stawowy. - Muszę go zobaczyć w meczu. Trening nigdy nie odda tego, co spotkanie o stawkę. Nie mamy zbyt komfortowej sytuacji, ale też nie taką, by nie ryzykować. Kto nie ryzykuje, nie zdobywa tego, co chce.

Piłkarz jest na tyle uniwersalnym zawodnikiem, że powinien dać sobie radę w obu miejscach drugiej linii.

Do Krakowa po meczu reprezentacji Burundi wrócił już Saidi Ntibazonkiza. W spotkaniu z Rwandą strzelił gola, ale też zszedł z boiska w 40 min, po tym jak został uderzony w twarz. Ma podbite oko, lecz jego występ przeciw Pogoni nie jest zagrożony.

Program 25. kolejki: Korona - Lechia (pt. 18), Zawisza - Górnik (pt. 20.30), Jagiellonia - Zagłębie (s. 15.30), Wisła - Ruch (s. 18.30), Pogoń - Cracovia (n. 13), Piast - Podbeskidzie (n. 15.30), Śląsk - Legia (n. 18), Widzew - Lech (pon. 18).

Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie