Pomysł sponsorowania krakowskich klubów wywołał burzę

Piotr Tymczak
Wojciech Matusik
Pomysł wspierania przez miasto komercyjnego sportu rozpalił emocje wśród radnych - czytamy w "Dzienniku Polskim. "Lepiej wspierajmy szkolne boiska i sport młodzieżowy" - proponują. Na koszulkach piłkarzy Cracovii i Wisły, koszykarek Wisły, hokeistów Cracovii i żużlowców Wandy pojawia się logo i herb Krakowa. A miasto płaci klubom za reklamę. Taką propozycję przedstawił radnym Janusz Kozioł, nowy doradca prezydenta Krakowa ds. sportu. I wywołał burzę.

Doradca prezydenta ds. sportu argumentuje jednak, że prawie wszystkie polskie miasta mające kluby w piłkarskiej ekstraklasie corocznie je wspierają. Tak jest m.in. we Wrocławiu, Zabrzu (6 mln zł), Kielcach (7,8 mln zł), Gliwicach (7 mln zł). Radnych to nie przekonuje.

- Nie zamierzamy dotować klubów, tylko reklamować Kraków. Taki program mógłby obejmować drużyny, które mają umowy z telewizją - zastrzega doradca prezydenta Janusz Kozioł.

Więcej o sprawie w "Dzienniku Polskim"

Źródło: Dziennik Polski

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cc
Przecież już oddawna wspiera się z publicznych prywatne kluby.
  Bo niiby za czyje pieniądze (ponad 700 mln zł) zostały przebudowane dwa defictyowe stadiony .
ś
św.NH
Mordercy rozwoju piłki nożnej w Krakowie!
j
jag
I nie dziwię się, że pomysł wywołał burzę. A dlaczego tylko piłka nożna. Tranzmisje są w płatnej telewizji, co ogranicza krąg osób do których dociera reklama. Czy jeśli już to dla Krakowa targetem turystycznym są kibice piłki nożnej - no nich Pan nie żartuje Panie Januszu. Pomysł jest nie tyle absurdalny, co szkodliwy dla wizerunku Krakowa. Jak dotychczas to właśnie kibice pilkarskich klubów, jakże słusznie nazywani kibolami, powodują zwiększenie kosztów miejskich i zniechęcają mieszkanców do sportu.
Jeśli v-ce prezydent miasta Krakowa ma tak niedorzeczne pomysły i wypowiada je publicznie, to ja się pytam jak taki człowiek został powołany na to odpowiedzialne i dobrze opłacane stanowisko?
Dodaj ogłoszenie