Powstaje 100 nowych fotoradarów. Najwięcej w Krakowie i Małopolsce. Znamy ich lokalizację

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
W Małopolsce mamy 30 fotoradarów. Wkrótce ich liczba się powiększy o 10 Anna Kaczmarz/Polska Press
Główny Inspektorat Transportu Drogowego już w tym roku planuje montaż nowych fotoradarów oraz systemów monitorujących wjazd na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Najwięcej z nich zaplanowano w Krakowie i Małopolsce. Znamy ich lokalizację.

FLESZ - Oto nowe zasady szczepień

W Małopolsce mamy 30 fotoradarów, które rejestrują, czy nie przekraczamy dozwolonej prędkości. Podlegają one Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego (GITD). W skali roku "wyłapują" one od kilkuset do kilku tysięcy wykroczeń. Wkrótce będzie ich więcej, bo GITD planuje w całym kraju montaż nowych fotoradarów, z czego najwięcej w Krakowie i Małopolsce.

- Oceniając, czy dany fotoradar jest skuteczny, większość skupia się na liczbie rejestrowanych naruszeń przepisów. Natomiast dla nas ważniejsze jest, czy na danym odcinku drogi dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń, wypadków i kolizji. Co ważne, w każdej lokalizacji, gdzie znajdują się urządzenia rejestrujące, w dłuższej perspektywie czasu znacząco spada liczba wypadów, zwłaszcza tych śmiertelnych - mówi Monika Niżniak, rzeczniczka Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD).

Fotoradary w Małopolsce. W tych miejscach kierowcy są łapani...

Jak dodaje, są miejsca, gdzie liczba wypadków, po zamontowaniu fotoradaru, została mocno ograniczona lub nawet spadła do zera. - Są więc jak najbardziej potrzebne, bo są po prostu skuteczne. Dlatego rozbudowujemy system fotoradarowy. To jeden z elementów bezpieczeństwa ruchu, który funkcjonuje w systemie ciągłym – zaznacza Monika Niżniak.

Za potrzebą rozbudowy przemawia również duża liczba wniosków wpływających do CANARD z prośbą o montaż urządzeń, w których lokalne społeczności, samorządy, instytucje widzą rozwiązanie problemu z nadmierną prędkością na drogach.

Dane, chociażby z Małopolski, pokazują, że kierowcy wciąż mają jednak problem z przestrzeganiem ograniczeń prędkości. - Niestety, wciąż mamy pewne "przyzwyczajenia". Przekroczenie prędkości o 10-20 km/h nadal jest społecznie dopuszczalne. Pokutuje przekonanie, że nic złego się nie stanie, jeśli będę jechał o 11 km/h więcej. To błędna logika i myślenie, bo nawet takie nieznaczne przekroczenia prędkości mogą doprowadzić do niebezpiecznych zdarzeń, potrąceń i kolizji – wyjaśnia rzeczniczka GITD.

Gdzie staną nowe fotoradary? Najwięcej w Krakowie i Małopolsce!

Wybór nowych lokalizacji dla fotoradarów nie jest przypadkowy. To efekt twardych danych, a nie subiektywnego odczucia. Wybór nowych lokalizacji powstał na bazie analizy bezpieczeństwa na polskich drogach, którą GITD zleciła Instytutowi Transportu Samochodowego (ITS). Do analizy bierze się pod uwagę różne czynniki – miejsca, gdzie nie stosuje się do sygnalizacji świetlnej, miejsca, w pobliżu których znajdują się szkoły, biurowce i inne budynki użyteczności publicznej, gdzie jest duży ruch samochodowy i pieszy. Na bazie tego, Instytut przedstawił listę miejsc, gdzie mają się pojawić fotoradary.

GITD podpisał już umowę na montaż 26 stacjonarnych fotoradarów, które staną w 13 województwach. Koszt ich montażu to 5,7 mln zł. Najwięcej, cztery, pojawi się w Małopolsce. W pozostałych województwach ustawionych ma być od jednego do trzech fotoradarów. W naszym województwie staną one w następujących lokalizacjach:

  • Biskupice, DW 783
  • Naściszowa, DP 1599
  • Kryspinów, DW 780
  • Kraków, ul. Lublańska.

Oprócz tego trwa ostatni etap przetargu dla wyboru systemu monitorującego wjazd na skrzyżowania przy czerwonym świetle. Takich punktów kontrolnych ma być zainstalowanych 30 w 18 miastach. Tu Małopolska znów jest w czołówce. W Krakowie zostaną zamontowane cztery takie punkty (rondo Matecznego, skrzyżowanie Kuklińskiego i Nowohuckiej, skrzyżowanie Nowohuckiej i al. Pokoju oraz skrzyżowanie Wadowickiej, Tischnera, Brożka i Zakopiańskiej), a w Nowym Sączy jeden – na rondzie Solidarności. Nowosądeckie skrzyżowanie jest jednym z trzech najbardziej zagrożonym wypadkami i kolizjami.

W przygotowaniu jest także przetarg na montaż 39 systemów odcinkowego pomiaru prędkości. Nowością ma być natomiast system rejestrujący przejazdy kolejowe, który pojawi się na pięciu przejazdach. Uzupełnieniem kontroli stacjonarnych są kontrole mobilne, na radiowozach GITD. Planowany jest zakup 11 takich pojazdów.

100 mln zł z fotoradarów za rok 2020

Grzywny z mandatów karnych nałożonych na sprawców wykroczeń zarejestrowanych przez urządzenia są przekazywane do Krajowego Funduszu Drogowego oraz Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych. W ubiegłym roku do KFD przekazano 80,8 mln zł zaś do FRPA 16,8 mln zł.

W Małopolsce mamy 30 fotoradarów. Wśród nich rekordzistą jest ten w miejscowości Prandocin, przed Słomnikami, w kierunku na Kraków. W roku 2020 zarejestrował on aż 15 tys. 718 przypadków przekroczenia dozwolonej prędkości, która w tym miejscu wynosi 50 km/h. Dzięki temu fotoradar "zarobił" do budżetu państwa mógł zarobić nawet ponad 4 mln zł!

To jednak orientacyjne obliczenia, ponieważ GITD nie ma danych na temat wysokości wystawianych mandatów, tylko liczbę ujawnionych wykroczeń. Orientacyjną kwotę więc wyliczyliśmy na bazie średniej z taryfikatora mandatów:

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km/h - mandat w wysokości 50 zł,
  • od 11–20 km/h - mandat od 50 do 100 zł i 2 pkt karne,
  • od 21–30 km/h - mandat od 100 do 200 zł i 4 pkt karne,
  • od 31–40 km/h - mandat od 200 do 300 zł i 6 pkt karnych,
  • od 41–50 km/h - mandat od 300 do 400 zł i 8 pkt karnych,
  • od 51 km/h - mandat od 400 do 500 zł i 10 pkt karnych.

Wychodzi więc, że średnia wysokość mandatu to 258 zł. I przy takiej średniej wyliczyliśmy, ile "zarobiły" pozostałe fotoradary w Małopolsce. Żaden nie zbliża się jednak do wyniku fotoradaru z Prandocina. Kolejny na liście, radar z Krzyszkowic, zarejestrował prawie 10 tys. mniej wykroczeń – 6275.

- Jeśli chodzi o Prandocin, to rocznie przejeżdża tam kilka milionów kierowców - więc naruszenia popełnia tylko poniżej procenta z nich. Ułamki procenta kierowców dopuszczających się naruszeń wskazują raczej na zdyscyplinowanie kierowców, a nie na nagminne przekraczanie limitów. W takim przypadku można powiedzieć, że fotoradary skutecznie tłumią zapędy kierowców do szybkiej jazdy - komentuje mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Natomiast największym przekroczeniem prędkości w 2020 r. w Małopolsce było wykroczenie popełnione w lutym w Podgórskiej Woli. Kierujący tam nissanem jechał 177 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h (przekroczenie o 127km/h). Sprawca ukarany został 500 zł mandatem karnym oraz 10 pkt. karnymi.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jak_zwykle_bez_hejtu

A kiedy radary lapiace rowerzystow na przejsciach dla pieszych albo jadacych na czerownym swietle. Codziennie widze po kilka przypadkow nalogowa jazda po chodniku !!

C
Czy o to chodzi?

"fotoradary skutecznie tłumią zapędy kierowców do szybkiej jazdy"

...a jeszcze skuteczniej "stłumiłby zapędy" zakaz korzystania z samochodów i powrót do furmanek.

Dodaj ogłoszenie