W piątek po godz. 14:00 na lotnisku Rzeszów-Jasionka wylądował Air Force One z prezydentem USA Joe Bidenem na pokładzie. To pierwsza wizyta prezydenta Bidena w Polsce.
W Rzeszowie przywita go prezydent Andrzej Duda. Obaj przywódcy wezmą udział w spotkaniu na temat napływu uchodźców do Polski i kryzysu humanitarnego na Ukrainie. Potem prezydent USA spotka się ze stacjonującymi na Podkarpaciu żołnierzami 82. dywizji powietrznodesantowej, przysłanymi w ostatnich tygodniach w ramach wzmacniania wschodniej flanki NATO, a następnie wyruszy do Warszawy. W sobotę spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą.
Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, pytany przez polskatimes.pl o znaczenie wizyty prezydenta USA w Polsce, powiedział, że jest ono kluczowe. – To pokazanie, że Ameryka czuje się odpowiedzialna za sytuację w Europie oraz na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego – dodał.
Dopytywany o oczekiwania w stosunku do wizyty Joe Bidena, Paweł Kowal odpowiedział, że to zwiększenie liczby żołnierzy amerykańskiej o 30 tys., dozbrojenie i ubezpieczenie naszej części Europy, szczególnie Polski, jeśli chodzi o obronę przeciwrakietową, obronę powietrzną w szybko i praktycznym sensie. – Kluczowa sprawa to także dozbrojenie Ukrainy, ponieważ jest to powiązane z bezpieczeństwem Polski – mówił.
Przed agresją Rosji na Ukrainę, mówiło się, że stosunki polsko-amerykańskie są gorsze, niż za prezydentury Donalda Trumpa. Paweł Kowal pytany o to, czy w tym kontekście wojna zmieniła wszystko, odpowiedział, że nie. – Mam nadzieję, że wszyscy rozumieją, co jest najważniejsze. Najważniejsza jest walka z Putinem, wokół tego trzeba się skoncentrować. W tym kontekście wojna wiele zmieniła – dodał.
